Iran i Izrael wstrzymują ataki „za namową Trumpa”

• Prezydent USA mówi Netanjahu, aby był ostrożny, w przeciwnym razie „będziesz sam” • Izrael uderza w kompleks petrochemiczny po irańskich ostrzałach rakietowych, aby pomścić ataki w Bejrucie • Teheran ostrzega przed silniejszą reakcją, jeśli ataki na Liban będą kontynuowane • Pezeshkian upiera się, że jego kraj jest nadal przy stole negocjacyjnym • Houthi ogłaszają „całkowity zakaz” izraelskiej żeglugi po Morzu Czerwonym

TEHRAN: Iran i Izrael oświadczyły w poniedziałek, że działania wojenne między nimi ustały po wymianie ataków między obydwoma krajami, która groziła ponownym wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu ogłosił, że „ogień na tym froncie został opanowany” kilka godzin po oświadczeniu Teheranu, że zaprzestał działań wojskowych przeciwko Izraelowi.

W niedzielę Teheran wystrzelił rakiety w kierunku terytorium Izraela, nazywając je odwetem za izraelskie ataki na twierdze Hezbollahu na obrzeżach Bejrutu.

Następnie Izrael oświadczył, że uderzył w cele w kompleksie petrochemicznym Mahshahr w południowo-zachodnim Iranie, które rzekomo były wykorzystywane do produkcji i eksportu surowców na potrzeby irańskiego programu rakietowego. Urzędnik prowincji powiedział irańskim mediom, że części elektrowni zostały uszkodzone.

Z 15 osób rannych w całym Iranie w wyniku ostatnich izraelskich ataków, 14 znajdowało się w okręgu Mahshahr, ale nie zgłoszono żadnych ofiar śmiertelnych – podała irańska Narodowa Organizacja Kryzysowa.

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczył, że wziął odwet atakiem wymierzonym w podobną izraelską fabrykę w Hajfie.

Iran od tygodni stara się powiązać szerszy rozejm na Bliskim Wschodzie, obowiązujący od 8 kwietnia, z wojną Izraela z Hezbollahem, ostrzegając, że ataki na Liban zmuszą go do działania.

W poniedziałek oświadczył, że zaatakuje ponownie, jeśli Izrael będzie kontynuował ataki w Libanie. Netanjahu ostrzegł z kolei, że jeśli Iran „popełni błąd i wznowi ataki na nas, odpowiemy z pełną siłą”.

Wcześniej izraelski minister obrony Israel Katz nalegał, aby kampania w Libanie była kontynuowana niezależnie od tego i powiedział, że Izrael uderzy na zdominowane przez Hezbollah południowe przedmieścia Bejrutu w odwecie za każdy atak tej grupy bojowników na północny Izrael.

Trump, który podobno jest coraz bardziej poirytowany na Netanjahu, wcześniej namawiał obie strony do zaprzestania „strzelania” i powiedział, że „ostateczne negocjacje” w sprawie pokoju będą kontynuowane „pod warunkiem, że na drodze stanie im ignorancja lub głupota”.

Trump powiedział Axios w wywiadzie, że ostrzegł izraelskiego premiera, że ​​jeśli wróci do wojny z Iranem, może znaleźć się w sytuacji, w której będzie walczył samotnie. „Powiedziałem: «Bibi, lepiej bądź ostrożny, bo wkrótce będziesz sam»” – Axios zacytował wypowiedź Trumpa Netanjahu. Jednak izraelski premier oświadczył w telewizyjnym oświadczeniu, że powiedział Trumpowi, że „Izrael ma pełne prawo do samoobrony i korzystamy z niego zgodnie z potrzebami”.

Na znak, że obie strony spodziewają się utrzymania zawieszenia broni, izraelskie ministerstwo edukacji ogłosiło, że we wtorek szkoły zostaną ponownie otwarte po zamknięciu z powodu zagrożenia rakietowego, podczas gdy Irańska Organizacja Lotnictwa Cywilnego oświadczyła, że ​​ponownie otwiera przestrzeń powietrzną kraju.

Ceny ropy wzrosły o ponad pięć procent w wyniku obaw, że wojna zostanie wznowiona, a nadzieje na szybkie zakończenie impasu, w wyniku którego dostawy ropy i gazu z Zatoki Perskiej przez Cieśninę Ormuz zostały prawie wstrzymane.

„Znacznie poważniejsze”

Według izraelskiej armii Iran wystrzelił w ciągu nocy prawie 30 rakiet w stronę Izraela, na co Izrael w odpowiedzi obrał za cel obiekty wojskowe w Iranie.

Po wymianie ognia nie zgłoszono natychmiast żadnych ofiar ani w Izraelu, ani w Iranie.

Ogłaszając koniec swoich ataków, irańskie dowództwo wojskowe oznajmiło, że „jeśli akty wrogości będą kontynuowane, w tym w południowym Libanie, zastosowane zostaną znacznie surowsze i miażdżące środki niż wcześniej”.

Ale Katz powiedział, że izraelskie siły zbrojne „będą nadal działać w Libanie” przeciwko Hezbollahowi.

“Kategorycznie odrzucamy groźby Iranu. Każda irańska próba połączenia Libanu z Iranem i ataku na Izrael spotka się z wielką siłą, tak jak to miało miejsce wczoraj” – powiedział Katz.

„Nadal przy stole negocjacyjnym”

Strajki miały także miejsce w krytycznym momencie dla wysiłków dyplomatycznych mających na celu zakończenie konfliktu z udziałem mediatora Pakistanu.

Rzecznik irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych Esmaeil Baqaei ostrzegł na konferencji prasowej w Teheranie w poniedziałek rano, że dyplomacja jest kontynuowana, ale walki mogą mieć na nią wpływ. Kiedy przemawiał w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, budynkiem wstrząsnęła potężna eksplozja, po której nastąpiły kolejne eksplozje, najprawdopodobniej spowodowane przez systemy obrony powietrznej.

Prezydent Iranu Masoud Pezehskian zamieścił w X, że Teheran nadal „przy stole negocjacyjnym”.

„Dyplomacja i obrona to dwa skrzydła władzy narodowej; nie opuściliśmy pola bitwy ani stołu negocjacyjnego” – powiedział Pezeshkian, dodając, że Teheran „nie wycofa się w obliczu żadnego zagrożenia”.

Mohammad Bagher Ghalibaf, przewodniczący parlamentu Iranu, powiedział, że Stany Zjednoczone „nie dążą do zawieszenia broni ani do dialogu”.

W wiadomości opublikowanej na swoim kanale Telegram powiedział: „Teheran powinien zareagować „zdecydowanie, aby bronić praw narodu irańskiego”.

W międzyczasie rebelianci Houthi w Jemenie również ogłosili w poniedziałek atak rakietowy na Izrael i ogłosili zakaz izraelskiej żeglugi po Morzu Czerwonym, wywołując widmo powrotu poważnych zakłóceń na kluczowym szlaku.

Huti nękali statki towarowe na ważnym szlaku wodnym podczas wojny między Izraelem a Hamasem, zmuszając wiele kompanii do długiego okrążenia krańca południowej Afryki.

„Ogłaszamy całkowity i całkowity zakaz izraelskiej żeglugi morskiej na Morzu Czerwonym” – głosi oświadczenie sił zbrojnych Huti. „Od chwili wydania tego oświadczenia uważamy wszystkie ruchy wroga za uzasadnione cele wojskowe naszych sił zbrojnych”.

Huti, którzy w marcu przyłączyli się do wojny na Bliskim Wschodzie, wspierając Iran, nie ogłosili ataku rakietowego na Izrael od czasu rozpoczęcia zawieszenia broni 8 kwietnia.

Powiedzieli, że „wystrzelili salwę rakietową wycelowaną we wrażliwe cele izraelskiego wroga”.

Opublikowano w Dawn, 9 czerwca 2026 r