NOWY JORK: Do wszystkich kobiet, które słyszały frustrujące stwierdzenie „to wszystko jest w twojej głowie” w odpowiedzi na dolegliwości zdrowotne, mówię: badanie pokazuje, jak odczuwasz ból.
Badania opublikowane w piątek w czasopiśmie Science Immunology pokazują, że kobiety rzeczywiście odczuwają silniejszy przewlekły ból w porównaniu do mężczyzn. Jest to różnica, którą można wytłumaczyć biologicznymi różnicami w układzie odpornościowym.
„W praktyce klinicznej pomijano ból kobiet” – stwierdził główny autor Geoffroy Laumet – „wychodząc z założenia, że pojawia się on raczej w umyśle lub dlatego, że kobiety są delikatniejsze i bardziej emocjonalne”.
„Ale tutaj nasze badanie pokazuje, że różnica jest realna… to nie jest konstrukt społeczny. Stoi za nią prawdziwy mechanizm biologiczny.”
Ból pojawia się, gdy neurony reagują na bodźce: na przykład uderzenie w palec u nogi lub potknięcie się i zdarcie kolana.
Jednak ból przewlekły utrzymuje się przy łagodnej stymulacji lub bez stymulacji, a kobiety stanowią od 60 do 70 procent doświadczających go pacjentów, powiedział Laumet.
Naukowiec z Michigan State University powiedział, że jego zespół postanowił zbadać, w jaki sposób regulowane hormonami komórki odpornościowe, zwane monocytami, wpływają na ustępowanie bólu.
Naukowcy dowiedzieli się, że te monocyty odgrywają kluczową rolę w komunikowaniu się z neuronami wyczuwającymi ból, a następnie pracują nad wyłączeniem neuronów wyczuwających ból poprzez wytwarzanie przeciwzapalnej interleukiny 10.
Ich badania nie miały pierwotnie na celu zbadania potencjalnych różnic związanych z płcią, ale dane były jasne: u samic myszy ustąpienie bólu trwało dłużej.
Z badania wynika, że komórki te są bardziej aktywne u mężczyzn, a jako wyjaśnienie przyczyny podano wyższy poziom hormonów płciowych.
Laumet ma nadzieję, że nowe badania mogą otworzyć nowe drzwi do lepszego leczenia bólu.
Jego zdaniem badania mogą w dłuższej perspektywie zbadać, w jaki sposób stymulować monocyty i zwiększać produkcję IL-10, aby „zwiększyć zdolność organizmu do łagodzenia bólu”.
W perspektywie krótkoterminowej dostrzega potencjał stosowania miejscowego testosteronu jako realnej opcji łagodzenia miejscowego cierpienia.
Bardziej sprawiedliwa opieka
Elora Midavaine, badaczka z Uniwersytetu Kalifornijskiego, stwierdziła, że nowe badanie dodaje „ważnego niuansu” do tego, jak rozumiemy interakcje hormonów i układu odpornościowego oraz ich wpływ na ból.
Midavaine stwierdził, że wpisuje się to w szerszy ruch skupiający się na skrzyżowaniach neuronauki z immunologią i endokrynologią.
Laumet wyraził nadzieję, że lepsze zrozumienie może zmniejszyć liczbę przepisywanych na receptę opioidowych leków przeciwbólowych.
Mówiąc szerzej, obaj badacze wyrazili optymizm, że w miarę zwiększania się naszej wiedzy na temat zdrowia kobiet, będą one otrzymywać lepsze leczenie.
„Mam nadzieję, że możemy przyczynić się do wymazania powszechnego przekonania, że ból kobiet jest przesadny” – powiedziała Laumet.
Stronniczość medyczna
Ale dlaczego zrozumienie ciał połowy populacji zajęło tak dużo czasu? Midavaine zauważył, że przez dziesięciolecia kobiety wykluczano z badań klinicznych, a większość badań nad bólem na zwierzętach uwzględniała wyłącznie samców – zauważyła Midavaine – jest to błąd medyczny oparty na założeniu, że żeńskie hormony powodują „zbyt dużą zmienność”.
Rozpoznanie bólu opiera się prawie wyłącznie na raportach pacjentów, a objawy u kobiet „często interpretuje się jako związane z emocjami lub nastrojem, a nie zakorzenione w biologii” – stwierdziła Midavaine.
Ale „krajobraz się zmienia” – stwierdziła. „Wierzę, że w miarę postępu nauki pomoże to zmienić przestarzałe przekonania kulturowe i doprowadzi do zapewnienia kobietom bardziej godziwej opieki”.
Opublikowano w Dawn, 21 lutego 2026 r








