Home Technologie Recenzja gry — Umów się na wszystko! to urocza, genialnie głupia gra...

Recenzja gry — Umów się na wszystko! to urocza, genialnie głupia gra Hot People Pokémon

16
0

TL;DR

Plusy:

– Mała armia błyskotliwych, niesamowitych aktorów głosowych

– Głęboko zabawne, wyważone gatunkowo teksty

– Mnóstwo kreatywnych, wspaniałych duszków postaci

– Sympatyczne postacie, wszystkie wyjątkowe i zapadające w pamięć

Wady:

– Pętla rozgrywki może być naprawdę nudna

– Mechanizm punktowy zmusza do traktowania postaci jak kart kolekcjonerskich

– Dialog gwałtownie się zatrzymuje, gdy zadeklarujesz status związku

Ocena: 4/7 – Beztroska i zabawna, ale trochę zbyt rozległa, aby oddać sprawiedliwość postaciom

Recenzja na komputerze PC (Windows); dostępna na PC (Steam), PlayStation 5, Nintendo Switch i Xbox Series X/S.

Cena: 19,99 USD* (Steam), 29,99 USD (PlayStation, Xbox, Nintendo Switch)*

Zawsze lubiłem dobrą, staromodną symulację randkową. Ale gra Sassy Chap Games „Date Everything!”, wydana przez Team17, z pewnością nie jest staromodna. Ile symulatorów randkowych zawiera 100 lub więcej postaci, z którymi możesz romansować jednocześnie? A ile tych postaci to dosłownie wyposażenie Twojego domu?

Żadnego i twórcy o tym wiedzą – dlatego dobrze, że to w zasadzie całe ich założenie. Dzięki parze tajemniczych okularów zwanych „Datewiatorami” możesz widzieć i rozmawiać z naprawdę ogromną liczbą przedmiotów gospodarstwa domowego, które otrzymały ludzką postać, znajdując miłość, przyjaźń lub wzajemną nienawiść z każdym z nich – i zdobywając statystyki, aby dzięki całej praktyce stać się nieco bardziej charyzmatycznym. To szalone, ambitne założenie, które wie, że jest szalone i ambitne, i jest w związku z tym tak bezkompromisowe, że nie mogę powstrzymać się od dobrej zabawy.

Poznaj Skylar Specs, Twoje nowe okulary. – zrzut ekranu autorstwa autora

Ale jak wszyscy wiemy, nie wielkość gipsu ma znaczenie, ale sposób, w jaki go używasz. Oto jak Date Everything sprawdza się, jeśli chodzi o bycie dobrą grą.

Ostrzegamy: ta gra nie bez powodu ma ocenę 17+. Nie ma wyraźnej treści, ale jest sprośna.

Pętla „rozgrywki” będzie rywalizować z rokiem 2020

Zasada działania gry jest dość prosta. Przejdź się. Strzelaj promieniami w obiekty przez okulary, aby wydobyć ich ludzką postać. Porozmawiaj z nimi, dowiedz się o nich, rób dla nich rzeczy, gdy cię o to poproszą, i ostatecznie porozmawiaj o tym, co do siebie czujecie – dobrze, wspaniale lub okropnie.

Dobry. – zrzut ekranu autorstwa autora Świetnie. – zrzut ekranu autorstwa autora Terrible. – zrzut ekranu autorstwa autora

Osiągnięcie statusu związku z postacią – nawet negatywnego – zapewnia punkty w jednej z pięciu statystyk: Spryt, Opanowanie, Empatia, Urok lub Sass (SPECS). Wspinanie się wystarczająco wysoko w statystykach może odblokować kilka nowych opcji dialogowych, między innymi w przyszłości.

Tworzenie SPECYFIKACJI. – zrzut ekranu autorstwa autora

Jednak jeśli chodzi o rozgrywkę, nie ma w tym nic więcej. Przechadzasz się głównie po dużym domu, sprawdzasz telefon i rozmawiasz z meblami. W zasadzie nie mając nic innego do roboty, rzekoma pętla „rozgrywki” bardzo szybko staje się przyziemna i powtarzalna.

Zadania poboczne i wiadomości ze świata zewnętrznego dotyczące postępu w fabule mogą pomóc tylko w takim stopniu, że nie możesz na jakiś czas wyjść z domu – co sprawia, że ​​całe doświadczenie przypomina trochę zamknięcie w Covid. Staram się o tym nie myśleć.

Ale jedynym prawdziwym celem gry jest udostępnienie ci piaskownicy, w której możesz porozmawiać z zabawnymi gijinkami (antropomorfizowanymi duszkami) z twojej sofy, książek, wieszaków na ubrania i tym podobnych. I chłopcze, czy gijinki dostarczają.

Fantastyczne, kreatywne postacie i koncepcje wizualne

Grafika sprite’ów w tej grze, jeśli jeszcze tego nie zauważyłeś, jest niesamowita. Bez względu na osobiste preferencje dotyczące płci, w projekt każdej postaci wpisana jest niesamowita kreatywność, która sprawia, że ​​polujesz na „randki”, choćby po to, by zobaczyć więcej wspaniałych dzieł sztuki.

Odkrywanie nowego randkowca. – zrzut ekranu autorstwa autora Czasami mają psy! – zrzut ekranu autorstwa autora

Co więcej, same postacie są niezwykle wyjątkowe pod względem osobowości i od razu dają o sobie znać.

Jacques Pierrot (tak) grozi ci. – zrzut ekranu autorstwa autora

Nie ma podziału na płeć, ale nie musisz romansować z kimś, kogo nie chcesz. A jeśli zachowanie lub motyw jakiejś postaci sprawia, że ​​czujesz się niekomfortowo, możesz włączyć tryb „Świadomość treści”, który ostrzega Cię o potencjalnych czynnikach wyzwalających i daje możliwość całkowitego ich pominięcia. Gracze nigdy nie są zmuszani do zajmowania się tematami, które ich denerwują.

Pojawia się Skylar, aby szybko ostrzec Cię o treści. – zrzut ekranu autorstwa autora

Według mnie jedną z największych zalet tej gry jest to, że nie jesteś najważniejszą osobą w życiu randkowiczów. Nie są statycznie zamrożone i czekają na Ciebie; mają własne, bogate przyjaźnie i dynamikę relacji między sobą. Najbardziej podoba mi się rozwikłanie bałaganu międzyludzkiego w mojej pralni, szukanie zaginionego psa z chwostem (czytaj: psa) z mojego koca i rozwiązywanie zagadek przy użyciu szkła powiększającego.

Lyric rzuca swoją nową książkę na ścianę, sufit i podłogę. – zrzut ekranu autorstwa autora gry Chance the D20 GMs. – zrzut ekranu autorstwa autora

Każda postać jest zapadającą w pamięć osobowością, co naprawdę trudno jest stworzyć w 100 postaciach – więc gratuluję scenarzystom za to, że sobie z tym poradzili.

Mateo i jego ratunek. – zrzut ekranu autorstwa autora Zabawny, mądry tekst z obsadą głosową mistrzów

Wchodząc do gry nie oczekując zbyt wiele, od samego początku zostałem uderzony w twarz zabawnością tej gry. Tekst wprost emanuje wyrafinowanym humorem, który trzyma rękę na pulsie współczesnej kultury i nieustannie rozśmiesza mnie do łez. Nawet tekst o smaku nie ma żadnego wpływu.

Rozmowa z Johnnym Splashem. – zrzut ekranu autorstwa autorki Stella próbuje cię zwerbować. – zrzut ekranu autorstwa autora Groan… – zrzut ekranu autorstwa autora

I podkład głosowy! To szczerze mówiąc główny atut tej gry. Na liście obsady znajdują się współczesne gwiazdy branży lektorskiej, w tym Matt Mercer ze słynnego Critical Role, Neil Newbon z Baldur’s Gate 3, Sungwon Cho (ProZD) z YouTube i sam książę Zuko, Dante Basco.

(I gra na kominku, i to celowo.) – zrzut ekranu autorstwa autora

Felicia Day’s Skylar Specs to szczególnie wyjątkowy występ. Pełen energii i bystry, prowadzi Cię przez grę ze szczerym, dziwacznym urokiem, który tchnie mnóstwo życia w każde słowo. Przekonasz się sam w ciągu pięciu minut od gry.

Felicia Day całkowicie to zabija. – zrzut ekranu autorstwa autora

Ta gra przede wszystkim stawia na bycie głupią i to mi się w niej podoba. Nie traktuje siebie zbyt poważnie i pozwala swojej gwiazdorskiej obsadzie podnieść swój agresywnie dowcipny scenariusz. Jedyne, czego nie można powiedzieć, że mu brakuje, to odważny, bezczelny głos.

Rozmowa z byłym menadżerem. – zrzut ekranu autorstwa autora Muszę złapać je wszystkie…

Jednakże.

Przystąpiłem do tej gry z jednym głównym pytaniem: czy ambitna skala gry odbiega od istoty symulatora randkowego, jakim ma być? Krótka odpowiedź brzmi: niestety tak.

Nie oznacza to wcale, że jest to zła gra. Daleki jestem od grania w grę z założeniem „dużo postaci”, a potem narzekania na zbyt dużą liczbę postaci. Ale Date Everything w dużym stopniu opiera się na tym założeniu; nawet jego zwiastuny nie obiecują niczego poza coraz bardziej zwariowanymi randkami, pozornie opartymi na założeniu, że przy tak wielu z nich nigdy nie będziesz się nudzić.

A co się stanie, gdy już się znudzisz? Cóż, mniej więcej w tym momencie gra zaczyna sugerować, że możesz wyjść…

Skylar ostrzega Cię przed opuszczeniem domu. – zrzut ekranu autorstwa autora

…Ale nie, jeśli chcesz satysfakcjonującego zakończenia. W tym celu musisz zdobyć co najmniej określoną liczbę punktów SPECS, również tego samego rodzaju, i tylko niektóre postacie przyznają ci ten typ punktów i tylko raz, więc musisz znaleźć więcej postaci, które dadzą ci ten sam typ punktów i… masz pomysł.

Jestem chronicznym perfekcjonistą i uwielbiam gry, które nagradzają Twoją inwestycję. Ale to jest coś innego. Po pierwsze i najważniejsze, brak możliwości lub chęci poświęcenia tak dużej ilości energii grze nie powinien w ogóle uniemożliwiać osiągnięcia satysfakcjonującego zakończenia. W mniejszym stopniu przypomina to nagradzanie dodatkowej uwagi, a bardziej karanie za brak czasu lub cierpliwości.

Po drugie, taki wybór podważa sandboxowy element gry, polegający na spędzaniu czasu z kimkolwiek chcesz. Twoje ukochane osoby na randkach nagle stają się dla mnie źródłem „satysfakcjonujących punktów końcowych”: kiedy już zdobędziesz to, czego potrzebujesz, musisz zająć się innymi, niezależnie od tego, czy bardzo ci na nich zależy, czy nie. Zamiast grać w symulator randkowy, grasz teraz w Pokémon Gijinka: musisz złapać je wszystkie. Jest nawet dex.

Co jeszcze bardziej tragiczne, niezależnie od tego, jak interesujące i bogate są postacie, gdy je poznajesz, w chwili, gdy osiągniesz status związku, ulegają stagnacji, a następnie toczą się te same standardowe rozmowy. To jeszcze bardziej wzmacnia pojęcie postaci jako przedmiotów kolekcjonerskich. Choć gra może poszczycić się imponującą obsadą, w praktyce okazuje się dość szeroka i pozbawiona głębi.

Za czym tęsknię za prawdziwymi rozmowami? – zrzut ekranu autorstwa autora

Taki był oczekiwany wynik przy tak ambitnym założeniu i cieszę się, że przystąpiłem do działania przygotowany. Ale gra mogłaby naprawdę zyskać na rzadszym rzucaniu w gracza dodatkowymi postaciami z DLC i poświęcaniu większej uwagi dosłownie 100 sympatycznym i interesującym postaciom, które już ma.

Werdykt: Świetna, zabawna książka o ilustracjach

Czy więc powinieneś zagrać w Date Everything? Jasne, ale wiedz, czego się spodziewać. To bardziej głupi, dowcipny, interaktywny album z grafikami koncepcyjnymi niż klasyczny „symulator randkowy”. Choć grafika i aktorstwo głosowe są fenomenalne, pętla rozgrywki wymaga dużej cierpliwości. Nadal świetnie się bawię, ale myślę, że jestem zbyt zajęty, aby robić wszystko, co w mojej mocy, aby zdobyć DLC.

Jednak naprawdę mi się to podoba. Widzę miejsca, w których gracze mogą odpaść, ale jeśli chcesz zainwestować czas i energię w zbieranie relacji – i zaakceptować, że nie ma w tym nic więcej – polecam tę książkę jako zadziwiająco dobrze napisaną, zabawną, sprytną i beztroską metodę na zabicie czasu.

Datuj wszystko! kosztuje 19,99 USD na Steamie, a „Lavish DLC” jest dostępny za 4,49 USD.

.single.story { obraz tła: url(‘https://i.dawn.com/large/2026/01/22233741e86e495.gif’); powtórzenie w tle: powtórz-y; załącznik w tle: naprawiony; rozmiar tła: 100vw 100vh; } body:not(.newskit) .story { kolor: #ffffff; } .story a { ​​color: #ff9d1f !important; } artykuł.box, .story .template__main { tło: #000000; nieprzezroczystość: 0,90; } artykuł.box { padding: 5px; granica: 0; } .story__time { kolor: #aaa; } .story__title, .comments { tło: #000000; dopełnienie: 10px; }