KOPENHAGA: Minister spraw zagranicznych Danii oświadczył w czwartek, że jest „większym optymistą” po rozpoczęciu rozmów technicznych ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie Grenlandii.
„Wczoraj odbyliśmy w Waszyngtonie pierwsze spotkanie na szczeblu urzędników wyższego szczebla dotyczące kwestii grenlandzkiej” – powiedział dziennikarzom Lars Lokke Rasmussen podczas spotkania UE w Brukseli.
“Poszło dobrze, w bardzo konstruktywnej atmosferze i tonie, planowane są nowe spotkania. Nie jest tak, że wszystko zostało rozwiązane, ale jest dobrze. ” Rozmowy trójstronne mają miejsce po tym, jak w zeszłym tygodniu prezydent USA Donald Trump wycofał się ze swoich gróźb zajęcia autonomicznego terytorium arktycznego należącego do UE i Danii, członka NATO.
“Nastąpił poważny objazd. Sprawy nasilały się, ale teraz wracamy na właściwe tory” – powiedział Rasmussen. „Jestem dziś nieco większym optymistą niż tydzień temu”. Tymczasem duński dom królewski ogłosił w czwartek, że król Fryderyk X uda się 18 lutego na Grenlandię, aby okazać „troskę” o mieszkańców wyspy.
Groźby Trumpa pod adresem Grenlandii pogrążyły sojusz transatlantycki w najgłębszy kryzys od lat.
Nieprzewidywalny przywódca USA wycofał się ze swojej chęci przejęcia kontroli nad Grenlandią po tym, jak oświadczył, że zawarł „ramowe” porozumienie z szefem NATO Markiem Rutte, aby zapewnić większe wpływy Ameryki. Wydaje się jednak, że uzgodniono niewiele konkretnych szczegółów – władze w Danii i Grenlandii odmówiły dyskusji na temat przekazania jakiejkolwiek suwerenności.
„Przy wielu okazjach mówiłem, że oczywiście podzielamy obawy USA dotyczące bezpieczeństwa w Arktyce i jest to problem, który chcemy rozwiązać w ścisłej współpracy” – powiedział Rasmussen.
„Nieskrępowany” dostęp
Oczekuje się, że w ramach kompromisu z Waszyngtonem członkowie NATO zintensyfikują swoje działania w Arktyce, podczas gdy Dania i Grenlandia będą mogły renegocjować traktat z 1951 r. w sprawie rozmieszczenia wojsk amerykańskich.
Gubernator Luizjany Jeff Landry, który w grudniu został mianowany specjalnym wysłannikiem Trumpa na Grenlandię, powiedział w artykule opublikowanym w New York Times, że szczegóły są „opracowywane”.
„Jednak ramy opierają się na porozumieniach obronnych z lat 1941 i 1951 między Stanami Zjednoczonymi a Danią i wzmocniłyby bezpieczeństwo Ameryki, NATO i Grenlandii oraz potwierdziły długoterminowe zobowiązania w zakresie obrony transatlantyckiej” – napisał Landry.
„Poszerzyłoby to swobodę operacyjną Ameryki, wesprzełoby nowe bazy i infrastrukturę, ułatwiłoby rozmieszczenie zaawansowanych systemów obrony przeciwrakietowej, takich jak Złota Kopuła, oraz wyparłoby wrogie wpływy chińskie i rosyjskie” – wyjaśnił.
Jednocześnie Landry podkreślił, że „rzeczywistość jest taka, że żaden naród ani grupa narodów nie jest w stanie zabezpieczyć Grenlandii bez Stanów Zjednoczonych”. Landry dodała dalej, że Trump uznał „niewygodny fakt”, że „Ameryka musi zagwarantować sobie nieskrępowany i nieprzerwany dostęp do kluczowych terytoriów strategicznych na półkuli zachodniej, w tym zarówno do Grenlandii, jak i do Kanału Panamskiego”. Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że spodziewa się „dobrego wyniku” w sprawie Grenlandii po rozpoczęciu negocjacji.
Trump wielokrotnie przekonywał, że USA potrzebują terytorium Arktyki, zamieszkiwanego przez około 57 000 mieszkańców, dla „bezpieczeństwa narodowego”. Wyjaśniając swoją planowaną podróż na Grenlandię, król Danii Fryderyk powiedział podczas wizyty na Litwie reporterom, że „bardzo głęboko współczujemy Grenlandczykom i jesteśmy głęboko poruszeni tym, co wydarzyło się na Grenlandii w ostatnich tygodniach”.
“Z mediów możemy wyczuć, że Grenlandczycy są bardzo zaniepokojeni. Jasne jest, że dotyczy to nas obojga” – dodał, odnosząc się do swojej żony, królowej Marii.
Opublikowano w Dawn, 30 stycznia 2026 r





