Strona główna Świat Odszkodowania, gwarancje tylko „poza rampą”, mówi Pezeshkian – Świat

Odszkodowania, gwarancje tylko „poza rampą”, mówi Pezeshkian – Świat

24
0

• Prezydent Iranu przyjmuje do wiadomości propozycje Pakistanu i Rosji dotyczące deeskalacji • Doradca premiera twierdzi, że Islamabad w dalszym ciągu wspiera Riyad „bez względu na wszystko”

ISLAMABAD: Prezydent Iranu zażądał „odszkodowań” i „zdecydowanych międzynarodowych gwarancji przeciwko przyszłej agresji”, nazywając to jedynym sposobem zakończenia wojny „rozpalonej przez reżim syjonistyczny (Izraela) i USA”.

Żądanie to sformułował Masoud Pezeshkian w środowym nocnym tweecie, w którym nawiązał do swoich rozmów z przywódcami Pakistanu i Rosji.

Pismo nadeszło po rozmowie premiera Shehbaza Sharifa z prezydentem Pezeshkianem, w której po cichu zbadano możliwości zawieszenia broni mającego na celu zakończenie konfliktu, który obecnie wkracza w drugi tydzień.

W swoim tweecie irański prezydent oświadczył, że „potwierdził zaangażowanie Iranu na rzecz pokoju w regionie”, dodając, że jedynym sposobem na zakończenie tego procesu jest „uznanie uzasadnionych praw Iranu, wypłata odszkodowań i stanowcze międzynarodowe gwarancje przeciwko przyszłej agresji”.

Źródła dyplomatyczne podają, że wysłannik USA Steve Witkoff wysłał we wtorek do Iranu dwie propozycje, sugerując daty zaprzestania działań wojennych, ale irańscy urzędnicy nie odpowiedzieli.

W związku z brakiem odpowiedzi ze strony Teheranu Waszyngton podobno zwrócił się do krajów europejskich i regionalnych z prośbą o przekazanie propozycji lub ułatwienie mediacji.

Ani Kancelaria Premiera, ani Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie wydały żadnego publicznego oświadczenia na temat rozmowy, ale urzędnicy obu instytucji prywatnie potwierdzili, że obaj przywódcy rozmawiali.

Wystąpienie premiera Szehbaza nastąpiło po jego przesłaniu gratulacyjnym skierowanym dzień wcześniej do nowego najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Mostafy Chameneiego.

Według Agencji Anadolu irański prezydent podtrzymał stanowisko Teheranu, stwierdzając, że „nie ma on zamiaru obierać za cel krajów regionalnych ani angażować się w konflikt”, dodając, że celem będą wyłącznie bazy, z których zaatakowano terytorium Iranu, „w ramach prawa do samoobrony”.

„Jeśli społeczność międzynarodowa i organizacje międzynarodowe nie zwrócą uwagi i nie zajmą się głównymi czynnikami stojącymi za narzuconą wojną i agresją militarną przeciwko Iranowi, warunki rządzące globalnym porządkiem i bezpieczeństwem staną się chaotyczne i niestabilne” – cytuje jego wypowiedź Anadolu, cytując doniesienia irańskich mediów.

Podczas rozmowy premier Shehbaz złożył kondolencje w związku z zabójstwem byłego najwyższego przywódcy Alego Chamenei oraz pogratulował prezydentowi, rządowi i narodowi Iranu wyboru ajatollaha Seyyeda Mojtaby Chamenei na jego następcę.

Wyraził także nadzieję, że pod jego przywództwem Iran zazna jeszcze większego dobrobytu.

W swoim środowym tweecie prezydent Pezeszkian nawiązał także do swojej rozmowy telefonicznej z prezydentem Rosji Władimirem Putinem dzień wcześniej.

Według Kremla Putin potwierdził swoje poparcie dla szybkiej deeskalacji trwającego konfliktu i jego rozwiązania środkami politycznymi.

Rozmowa między obydwoma prezydentami była drugim kontaktem w tym miesiącu.

Później Putin rozmawiał także z Donaldem Trumpem, gdzie Kreml przekazał prezydentowi USA sugestie dotyczące deeskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie.

„Stań przy Rijadzie”

Tymczasem w wyemitowanym w środę wywiadzie dla Bloomberg TV rzecznik premiera ds. mediów zagranicznych Mosharraf Zaidi powiedział, że Pakistan stanie u boku Arabii Saudyjskiej, „zanim będzie potrzebna… bez względu na wszystko i nieważne kiedy”.

Zaidi został zapytany, czy Pakistan przyjdzie z pomocą Arabii Saudyjskiej „militarnie lub w inny sposób” w obliczu wojny wywołanej na Bliskim Wschodzie w następstwie amerykańsko-izraelskich ataków na Iran.

„Pytanie nie brzmi, czy Pakistan mógłby przyjść z pomocą Arabii Saudyjskiej. Obydwa kraje, jeszcze przed zawarciem strategicznego porozumienia o wzajemnej obronie, działały w oparciu o zasadę bycia przy sobie, zanim będą potrzebować drugiego. Nie ma więc wątpliwości, że możemy; zrobimy to. Bez względu na wszystko i nieważne kiedy” – powiedział.

Utrzymywał, że „prawdziwym pytaniem” jest to, co Pakistan robi, aby zapewnić, że sytuacja nie ulegnie eskalacji do punktu, w którym „którykolwiek z jego najbliższych partnerów będzie jeszcze bardziej uwikłany w konflikt, który potencjalnie podważa stabilność i dobrobyt”.

Przypomniał niedawną wizytę szefa sił zbrojnych i szefa sztabu armii feldmarszałka Asima Munira w Arabii Saudyjskiej i powiedział, że Pakistan pozostaje w kontakcie zarówno z przywódcami Arabii Saudyjskiej, jak i Iranu.

Zaidi dodał, że premier Shehbaz i feldmarszałek Munir również mają świetne powiązania z przywódcami USA.

Powiedział, że Arabia Saudyjska „poczyniła już ustalenia mające na celu wsparcie stabilności łańcucha dostaw Pakistanu w zakresie ropy, oleju napędowego i ropy”.

Podczas wywiadu zapytano także Zaidiego o zaangażowanie Pakistanu w Iran. W odpowiedzi powiedział, że Pakistan jest „bardzo świadomy swojej odpowiedzialności jako bliski sojusznik i przyjaciel” wobec zaangażowanych krajów.

Powiedział, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni odbyło się kilka rozmów między wicepremierem i ministrem spraw zagranicznych Ishaqiem Darem a ministrem spraw zagranicznych Iranu Abbasem Araghchi. „Nie lubimy, gdy nasi przyjaciele wdają się w kłótnie, a już na pewno nie lubimy, gdy niepotrzebnie umierają niewinni ludzie” – dodał.

Zauważył również, że korzystanie z alternatywnych dróg dostaw może oznaczać, że paliwo dotrze do Pakistanu w „18, 19 lub 20 dni” zamiast zwykłych „pięciu do sześciu dni”, tworząc znaczną lukę w planowaniu dostaw.

Opublikowano w Dawn, 12 marca 2026 r