Premier Shehbaz Sharif udał się w czwartek z krótką oficjalną wizytą do Arabii Saudyjskiej, ponieważ trwający konflikt na Bliskim Wschodzie nie wykazuje żadnych znaczących oznak deeskalacji – podało jego biuro.
Wizyta premiera odbywa się w okresie intensywnych działań wojennych na Bliskim Wschodzie, gdzie kraje Zatoki Perskiej – w tym Arabia Saudyjska – stoją w obliczu irańskich ataków, które według Teheranu są wymierzone w obiekty USA i Izraela w odpowiedzi na śmiercionośne ataki tego ostatniego na dużą skalę.
Premier podejmuje wizytę na zaproszenie saudyjskiego księcia koronnego Mohammeda bin Salmana, jak wynika z oświadczenia wydanego przez Kancelarię Premiera (PMO).
Dodała, że premier odbędzie spotkanie z saudyjskim księciem koronnym, podczas którego „wymienią się poglądy na temat utrzymujących się napięć w regionie, regionalnej sytuacji bezpieczeństwa oraz dwustronnych stosunków między obydwoma krajami”.
„Ta wizyta uwydatnia pozytywną rolę Pakistanu na arenie dyplomatycznej i Pakistan będzie nadal odgrywał tę rolę” – potwierdziło PMO.
Zaledwie dzień temu rzecznik premiera ds. mediów zagranicznych Mosharraf Zaidi powiedział, że Pakistan stanie po stronie Arabii Saudyjskiej, „zanim będzie ona potrzebna”.
7 marca, tydzień po wybuchu wojny amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran, szef sił zbrojnych (CDF) i szef sztabu armii (COAS) feldmarszałek Asim Munir odwiedził Arabię Saudyjską, aby spotkać się z ministrem obrony Khalidem bin Salmanem Al Saudem.
Obaj „omawiali powagę sytuacji w zakresie bezpieczeństwa wynikającej z irańskich ataków dronów i rakiet na Królestwo” – podało wojskowe skrzydło ds. mediów.
Omówili także wspólne środki niezbędne do powstrzymania takich ataków w ramach „Strategicznego porozumienia o wzajemnej obronie” podpisanego w zeszłym roku przez Pakistan i Arabię Saudyjską.
Na kilka dni przed wizytą CDF wicepremier i minister spraw zagranicznych Ishaq Dar ujawnił, że interwencja dyplomatyczna Pakistanu pomogła powstrzymać silniejsze irańskie ataki na Arabię Saudyjską.
„Nie lubię, gdy nasi przyjaciele się kłócą”
W wywiadzie dla Bloomberg TV rzecznik premiera został zapytany, czy Pakistan przyjdzie z pomocą Arabii Saudyjskiej „militarnie lub w inny sposób” w obliczu wojny na Bliskim Wschodzie.
Zaidi odpowiedział: „Nie chodzi o to, czy Pakistan mógłby przyjść z pomocą Arabii Saudyjskiej. Obydwa kraje, jeszcze przed zawarciem strategicznego porozumienia o wzajemnej obronie, działały w oparciu o zasadę bycia dla siebie nawzajem, zanim będą go potrzebować.
„Nie ma więc wątpliwości, że możemy; zrobimy to. Bez względu na wszystko i nieważne kiedy. „
Podkreślił, że Pakistan stara się nie dopuścić do eskalacji sytuacji do punktu, w którym „którykolwiek z jego najbliższych partnerów będzie jeszcze bardziej uwikłany w konflikt, który potencjalnie podważa stabilność i dobrobyt”.
Odpowiadając na pytanie dotyczące zaangażowania Pakistanu z Iranem, Zaidi podkreślił, że Islamabad był „bardzo świadomy swojej odpowiedzialności jako bliski sojusznik i przyjaciel” wobec zaangażowanych krajów.
„Nie lubimy, gdy nasi przyjaciele wdają się w kłótnie, a już na pewno nie lubimy, gdy niewinni ludzie umierają niepotrzebnie” – powiedział Zaidi.
Zapytany, jak blisko Pakistanu jest „udzielenia pomocy wojskowej Arabii Saudyjskiej”, Zaidi powiedział, że komentowanie tego byłoby „spekulacyjne i nieodpowiedzialne”.
„Jak już powiedziałem na samej górze, nie ma kwestii, czy i kiedy. Cokolwiek będzie potrzebne Pakistanowi w stosunku do Arabii Saudyjskiej, Pakistan będzie tam, zanim będzie potrzebny (i) podobnie dla Arabii Saudyjskiej” – powiedział.








