Minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi powiedział podczas rozmowy telefonicznej swojemu afgańskiemu odpowiednikowi Amirowi Khanowi Muttaqi, że spory między Afganistanem a Pakistanem należy rozwiązywać w drodze dialogu i konsultacji, a nie siły, stwierdziło ministerstwo spraw zagranicznych w opublikowanym w piątek oświadczeniu.
Jak wynika z oświadczenia, Wang wezwał obie strony do zachowania spokoju i powściągliwości, jak najszybszego odbycia rozmów twarzą w twarz, poszukiwania natychmiastowego zawieszenia broni i rozwiązywania różnic w drodze dialogu.
Chiński FM wzywa do rozwiązywania problemów między Afganistanem a Pakistanem w drodze dialogu i konsultacji. —Zdjęcie dzięki uprzejmości Bastille post global
Dalsze użycie siły tylko skomplikowałoby sytuację i zaostrzyło napięcia, powiedział Wang.
Oświadczenie ministerstwa nadeszło po tym, jak w piątek Pakistan wziął na cel obozy terrorystyczne i związaną z nimi infrastrukturę w Afganistanie.
W oświadczeniu podano, że Wang i Muttaqi wymienili także poglądy na temat sytuacji w Iranie.
Jak wynika z oświadczenia, Wang powiedział Muttaqiemu, że Pekin jest skłonny współpracować ze społecznością międzynarodową, w tym z Afganistanem, aby zaprowadzić pokój w Iranie.
Kwaśne relacje
Od czasu powrotu afgańskich talibów do władzy w Kabulu w 2021 r. terroryzm w Pakistanie odrodził się. Islamabad wielokrotnie wzywał administrację talibską do zlikwidowania sanktuariów terrorystycznych na ziemi afgańskiej, zwłaszcza tych powiązanych z Tehreek-i-Taliban Pakistan. Urzędnicy twierdzą, że te apele pozostały bez echa.
Napięcia między Pakistanem a Afganistanem ponownie wzrosły po samobójczym ataku samochodowym, który miał miejsce 16 lutego na placówkę wspólnych sił bezpieczeństwa w dystrykcie Bajaur w pobliżu granicy z Afganistanem. Terroryści należący do TTP usiłowali włamać się do posterunku kontrolnego w Malangi i po wymianie ognia wbili pojazd wyładowany materiałami wybuchowymi w jego mur obwodowy.
Zginęło 11 żołnierzy pakistańskich. Zginęła także młoda dziewczyna, a siedem innych osób, w tym kobiety i dzieci, zostało rannych, gdy w wyniku wybuchu uszkodzony został pobliski budynek mieszkalny.
Śledczy stwierdzili, że zamachowiec-samobójca, zidentyfikowany jako Amad, alias Qari Abdullah lub Abu Zar, był członkiem sił specjalnych afgańskich talibów z prowincji Balch. Do napaści przyznała się TTP.
Następnie 21 lutego podpułkownik i sepoj zginęli śmiercią męczeńską w samobójczym ataku podczas operacji wywiadowczej w dystrykcie Bannu w Khyber Pakhtunkhwa.
W swoim oświadczeniu wojsko powtórzyło, że terroryści „wykorzystują afgańską ziemię” do przeprowadzania ataków na terenie Pakistanu, „naruszając świętość świętego miesiąca Ramazan”.
„Pakistan nie będzie stosował żadnych ograniczeń i operacje będą kontynuowane przeciwko sprawcom tego haniebnego i tchórzliwego czynu w celu uzyskania uzasadnionej zemsty na Khwarij, niezależnie od ich lokalizacji” – stwierdziło ISPR.
19 lutego minister obrony Khawaja Asif ostrzegł, że Pakistan nie zawaha się przeprowadzić ataków w Afganistanie, jeśli ataki będą kontynuowane zza granicy, twierdząc, że opcje wojskowe pozostają wykonalne.
W listopadzie ubiegłego roku Zabiullah Mujahid, rzecznik rządu talibów w Afganistanie, stwierdził, że Pakistan „zbombardował” prowincję Chost i przeprowadził naloty w prowincjach Kunar i Paktika.
W tamtym czasie Pakistan ani nie potwierdził, ani nie zaprzeczył atakom, co zgłoszono tego samego dnia. W wyniku śmiertelnego samobójczego ataku na siedzibę policji federalnej trzech pracowników poniosło śmierć męczeńską, a 12 odniosło obrażenia.
Według ISPR o strajkach zgłoszono prawie miesiąc po śmiertelnych starciach granicznych na granicy pakistańsko-afgańskiej, w wyniku których zginęło 23 żołnierzy pakistańskich oraz ponad 200 talibów i powiązanych z nimi terrorystów.
Potyczki rozpoczęły się „w nocy z 11 na 12 października 2025 r., (po tym jak) afgańscy talibowie i sponsorowana przez Indie Fitna-al-Khawarij przypuścili niesprowokowany atak na Pakistan wzdłuż granicy pakistańsko-afgańskiej”.







