Film argentyńskiej reżyserki Sofíi Petersen to tajemniczy obraz samotności i straty w surowym krajobrazie Ziemi Ognistej; jest rozciągnięty i niespieszny, rozwijający się często przy akompaniamencie cienkiego, opustoszałego wiatru. Został dobrze przyjęty na zeszłorocznym festiwalu filmowym w Locarno, ale mimo przekonania o znaczeniu slow kina, muszę przyznać, że mnie to pokonało.
Często bezkształtne i bezwładne, martwe natury nakręcone na taśmie 16 mm, ciężkie od zbliżeń na starych łyżkach i tarczach zegarków, wydawały mi się zbędne i samoświadome. Film zdawał się hibernować w swoim własnym, ciężkim, nieoświetlonym mroku, a jego główny temat – znaczenie żałoby – nie został tak naprawdę ujawniony.
Tina Sconochini gra Olivię, która mieszka ze swoim sędziwym wdowcem (w tej roli Dario del Carmen Haro Santana) na nierównym podgórzu w małej chatce w kształcie piramidy. Wydaje się, że Olivia cierpi na narkolepsję i być może pewnego rodzaju trudności w uczeniu się, a może jej nieziemskie, dziecięce maniery można po prostu przypisać ogólnej nierzeczywistości filmu. Jej ojciec codziennie wychodzi do pracy w rzeźni, a Olivia zajmuje się kolekcją robaków i owadów, które zgromadziła para, przypiętych do różnych kawałków kartonu.
Następnie jej ojciec znika, a Olivia rozpoczyna poszukiwania. Pojawia się w rzeźni, ale nie tylko pyta pracowników, czy widzieli jej tatę i czy mogą jej pomóc w jego poszukiwaniach; ona po prostu ukradkiem wędruje po tym surowym budynku jak duch. Sami pracownicy, grani także przez prawdziwych pracowników, spokojnie i chóralnie gromadzą się, aby nakłonić Olivię do zaakceptowania faktu, że „przeszłość jest przeszłością” – to kolejny lekko irytujący, przypominający sen gest. Jednak to właśnie w rzeźni Olivia znajduje Mari (Carolina Tejeda), która ma być jej przyjaciółką, kochanką lub postacią quasi-matki; mają razem chwilę intymnej czułości. W pewnym sensie sam ten film sprawia wrażenie ceremonii pogrzebowej, poważnie zamierzonej, ale także zaskakującej i przygnębiającej.
Olivia w kinach w Wielkiej Brytanii od 24 kwietnia.