Shannon ma 22 lata. Jej tata jest przerażającym gangsterem. Jej mama to niesamowite połączenie żony ze Stepford i mafii. Jej brat jest maniakiem komputerowym; jej babcia jest zatwardziałą nimfomanką. Shannon nie ma pracy, hobby ani życia towarzyskiego. Zamiast tego kręci się wokół domu swoich rodziców, położonego pośród połaci brązowego zarośla na obrzeżach anonimowego szkockiego miasteczka, czekając, aż się zakocha. Akcja Mint zaczyna się w dniu, w którym – na pierwszy rzut oka – znalazła się na torach opuszczonej stacji kolejowej.
Lecą iskry, dosłownie i w przenośni. Po zdobyciu sławy dzięki Scrapperowi – zabawnemu, wzruszającemu i zachwycająco kreatywnemu filmowi o pogrążonej w żałobie dziewczynie, która ponownie łączy się z ojcem, z którym był w separacji – pierwszy prawdziwy projekt telewizyjny 31-letniej scenarzystki i reżyserki Charlotte Regan jest ewidentnie dziełem autora. Zlepek materiałów w stylu VHS, surrealistycznych sekwencji marzeń, cudownie dziwnych kadrów i efektów specjalnych, które doskonale pasują do szaleństwa YA, Mint może być najbardziej skandalicznie pięknym serialem telewizyjnym od czasów Twin Peaks. Z pewnością nigdy nie widziałem bardziej oszałamiającej wizualnie sceny masturbacji niż ta w odcinku otwierającym. Gdy Shannon grana przez Emmę Laird fantazjuje o Arran, jej nowym kochanku, światła okolicznych przedmieść migoczą gwałtownie, po czym na ekranie pojawiają się iskry z maszyn przemysłowych, a uzbrojeni policjanci wbiegają cicho do jej rodzinnego domu.
Odświeżająco czyste serce… Emma Laird jako Shannon w Mint. Zdjęcie: House/Fearless Minds/BBC
To ostatnie nie jest metaforą. Pomimo estetycznego triumfu Mint nie jest osadzony w świecie piękna, ale skrajnej brzydoty. Nigdy nie otrzymujemy żadnych solidnych informacji na temat przestępczego półświatka, gdzie rządzi tata Shannon, Dylan (Sam Riley), ale z pewnością sprawia wrażenie żądnego krwi bandyty: podczas rodzinnej uroczystości nakazuje współpracownikowi pobić jego własnego (dorosłego) syna, co jest pokręconą formą rozrywki, którą określa mianem „gier towarzyskich”. Shannon jest zbyt zafiksowana na punkcie Arrana (Benjamin Coyle-Larner, lepiej znany jako muzyk Loyle Carner), by poświęcać wiele uwagi niesmacznym wybrykom ojca. Do czasu, aż jej mama, Cat (Laura Fraser), dostrzega obiekt uczuć swojej córki i identyfikuje go jako członka rywalizującego klanu, który sprawia Dylanowi i innym poważne problemy.
Jak na razie szorstki Romeo i Julia XXI wieku. Tyle że Mint nie podąża w pełni tą ścieżką. Wyjaśnienie dlaczego zepsułoby główny rozwój fabuły, ale powiedzmy, że zafascynowana bańka Arrana i Shannon wkrótce pęka, a ten zawrotnie euforyczny dramat romantyczny ustępuje miejsca obszernemu studium traumy, władzy, lojalności i zdrady. Każdy jest ofiarą. Kotka nieletniego zaaranżowanego małżeństwa, które przepisała jako swoją wielką historię miłosną. Shannon o nieuczciwie zdobytych zdobyczach, które oderwały ją od trudnej rzeczywistości, a jednocześnie pozostawiły ją na łasce okropnych mężczyzn. Dylan – który nagle odchodzi od swojego przestępczego życia, włączając w to rodzinne szczęście w stylu rodziny Soprano, które dzieli z żoną i dziećmi – pełen ojcowskich oczekiwań i wypaczonych męskich ideałów.
Lecą iskry, dosłownie i w przenośni… Ben Coyle-Larner jako Arran w Mint. Zdjęcie: House/Fearless Minds/BBC
Próby Minta, by zagłębić się w psychologiczną rzeczywistość kryjącą się za urokiem gangsterów, kończą się dużym sukcesem. Laird gra Shannon w odświeżającej kombinacji bolshie swagger i czystej naiwności. Fraser z Breaking Bad jest wyjątkowy, ponieważ rozpaczliwie wykraczający poza jej głębię Cat i impresjonistyczny styl sprawiają, że wewnętrzne udręki wszystkich są jeszcze bardziej wciągające. Tymczasem typowe elementy dramatu o przestępczości zorganizowanej są w dużej mierze nieobecne: nie ma sędziwego detektywa ścigającego, żadnego ryzykownego napadu do przeprowadzenia, żadnego tajnego agenta, któremu grozi zdemaskowanie. Pomimo zakończenia hipnotyzującym, pełnym napięcia finałem, który przywraca nas na terytorium tragedii Szekspira, Mint jest mniej powierzchownie satysfakcjonujący niż typowy thriller gangsterski – coś, co było wyraźnie przemyślanym wyborem, unikającym tropów.
„Gry imprezowe”… Rodzina Shannon lubi własną odmianę rozrywki dla całej rodziny. Zdjęcie: House/Fearless Minds/BBC/Anne Binckebanck
Mimo to Mint jest thrillerem gangsterskim. Z jednej strony można zrozumieć, dlaczego Regan zdecydowała się wykorzystać swój talent do kroniki świata wzmożonych emocji i złożonych sojuszy. Z drugiej strony wydaje mi się, że to trochę zmarnowana szansa. Scrapper udowodnił, że Regan potrafi wypełnić nudę filmową magią, zapewniając jednocześnie uderzająco współczujący wgląd w zawiłe, smutne, ale dające się utożsamić relacje. Mint (świetnie zabawna nazwa dla serialu kryminalnego z Manchesteru, nieco mylący wybór dla serialu, którego akcja rozgrywa się w Szkocji) nie jest tak rezonująca emocjonalnie, być może dlatego, że trudniej jest zidentyfikować jej bohaterów. I czy naprawdę powinniśmy czuć się do tego zobowiązani? Z pewnością więcej niż wystarczająco czasu na ekranie poświęcono już humanizowaniu zatwardziałych przestępców i ich krewnych.
Jeśli cierpisz na gangsterskie zmęczenie, to ukośne podejście do gatunku może nie wystarczyć, aby Cię przekonać. Niemniej jednak telewizyjny debiut Regan pozostaje niezaprzeczalnie imponującym wyczynem, który zapewnia niesamowitą nagrodę – a jeśli Twoje oczy potrzebują uczty, Mint z pewnością to zapewni.
Mint został wyemitowany w BBC One i jest teraz dostępny w iPlayerze.