Strona główna Sport Freddie Woodman gotowy do pływania po „wrzuceniu na głęboką wodę” w Liverpoolu...

Freddie Woodman gotowy do pływania po „wrzuceniu na głęboką wodę” w Liverpoolu | Liverpool

14
0


To był weekend, którego rodzina Woodmanów nigdy nie zapomni. W sobotę Andy świętował swój drugi awans w ciągu trzech sezonów jako menadżer Bromley, wprowadzając klub po raz pierwszy w historii do League One, a w niedzielę jego syn Freddie zadebiutował w Premier League dla Liverpoolu podczas historycznego zwycięstwa na stadionie Hill Dickinson. A tata i chłopak mogą jeszcze nie skończyć.

Sezon Liverpoolu był pozbawiony „wielkich momentów” – by użyć określenia Arne Slota – do czasu, gdy Virgil van Dijk strzelił zwycięskiego gola w 100. minucie, który zapewnił zwycięstwo w pierwszych derbach Merseyside na nowym stadionie Evertonu. Ten ważny moment dla Liverpoolu może nie zostać przekroczony w tym sezonie i był także nagrodą dla Freddiego Woodmana za decyzję o zostaniu bramkarzem trzeciego wyboru po wygaśnięciu jego kontraktu z Prestonem latem ubiegłego roku. 29-latek, który w 58. minucie zastąpił kontuzjowanego Giorgiego Mamardashvili, odegrał swoją rolę, gdy Liverpool po raz kolejny dręczył lokalnych rywali i tym samym był blisko kwalifikacji do Ligi Mistrzów.

Tylko jedna chwila mogła w takich okolicznościach równać się z debiutem w lidze Liverpoolu dla urodzonego w Croydon bramkarza, który był zarówno maskotką, jak i chłopcem do podawania piłek Crystal Palace, a który rozpoczął karierę w akademii młodzieżowej Palace. I rzeczywiście, pełny debiut Liverpoolu w Premier League przeciwko Palace na Anfield w sobotę zapowiada Woodmana. Mamardashvili prawdopodobnie będzie pauzował z powodu kontuzji kolana, a Alisson prawdopodobnie nie powróci po problemie ze ścięgnem podkolanowym do czasu spotkania Liverpoolu z Manchesterem United 3 maja.

„Byłoby nierealne, niewiarygodne dostać kolejny mecz w Premier League i dla Liverpoolu” – mówi Woodman. „Dorastałem, kibicując Palace, byłem chłopcem od podawania piłek i grałem przeciwko nim w Pucharze Carabao (kiedy Palace wygrał 3:0 na Anfield w październiku). Chcę, żeby Giorgi czuł się dobrze, a potem Ali, najlepszy bramkarz na świecie, wrócił do formy. Zobaczymy, co wydarzy się w sobotę. W tym tygodniu po prostu zajmę się swoimi sprawami i przygotuję się tak, jakbym grał. „

Rutynowy trening z niewielką perspektywą gry na koniec tygodnia może być trudny dla bramkarza trzeciego wyboru, a zwłaszcza takiego, który nie jest przyzwyczajony do tej roli. Woodman był pierwszym wyborem przez trzy sezony w Preston i dwa sezony wypożyczenia w Swansea, zanim przeniósł się do Deepdale. Siedzenie na ławce rezerwowych po pięciu latach regularnej gry w Championship wymagało zmiany nastawienia.

„To trudne” – przyznaje Woodman. „Jestem nowy w tej roli. Kiedy pojawiła się szansa, nie byłem pewien, czy to zrobić, a jako trzeci wybór wciąż się uczę w tej pracy. Szybko zdałem sobie sprawę, że mój czas gry będzie ograniczony i że prawdopodobnie zostanę wezwany na 10, 20 minut, a kiedy nadejdzie ten czas, chciałem po prostu być przygotowany. I tak przez osiem miesięcy, kiedy trenuję, myślę tylko o tych 10 minutach, tych 20 minutach, kiedy jesteś zdenerwowany, ale możesz na wszystkim polegać przygotowania, które wykonałeś i to właśnie próbowałem zrobić.

„Z tego, co widziałem, bycie trzecim wyborem jest ważniejsze niż to, o czym myślałem, przychodząc” – dodaje Woodman. „Starasz się nawiązać kontakt z chłopakami, więc jeśli Dom (inik Szoboszlai) chce wykonywać dodatkowe rzuty wolne, chcę tam być, aby mu pomóc. Jeśli Mo (hamed Salah) chce strzelać więcej, chcę być tam, aby mu pomóc. Po prostu próbuję znaleźć inną rolę w zespole i zdać sobie sprawę, jak ważne jest to. „

Woodman szybko stał się popularną postacią w szatni Liverpoolu – „To wspaniała postać i stanowi dużą część naszej grupy” – mówi Van Dijk – a jego decyzja o przyjęciu roli trzeciego wyboru została potwierdzona w inny sposób. „Mo Salah przychodzi do ciebie i mówi, że chce więcej strzelać. To marzenie każdego dzieciaka” – mówi były reprezentant Anglii do lat 21. „Moim zdaniem obserwowałem go przez ostatnie siedem do ośmiu lat i budowałem relacje z Robbo (Andy Robertson), Curtisem (Jones), Codym (Gakpo), Virgilem… Widziałem tych gości w zeszłym sezonie jako supergwiazdy, a kiedy przychodzisz, zdajesz sobie sprawę, że to po prostu normalni goście i dobrzy ludzie, i naprawdę miło było budować te relacje.

„Czy kiedykolwiek myślałem, że będę grał dla Liverpoolu w Premier League? Prawdopodobnie nie, ale kiedy mnie wezwano, chciałem po prostu dać z siebie wszystko. Szczerze mówiąc, trochę mnie to stresowało. Ale myślę, że nerwy w pewnym sensie podsycają cię, chcesz dobrze spisać się i nie zawieść ludzi. Po prostu byłem szczęśliwy, że przekroczyłem linię, ale potem wygranie tego w sposób, w jaki to zrobiliśmy, było niesamowite. „

Ojciec Freddiego, Andy, poprowadził Bromleya do League One, zdobywając drugi awans w ciągu trzech sezonów. Zdjęcie: Sean Troup/Shutterstock

Ojciec Woodmana sam był byłym bramkarzem, a także trenerem bramkarzy w Newcastle, West Ham, Palace i Arsenalu, zanim został menadżerem Bromley w 2021 roku. Kiedy Andy Woodman przejął stery, klub zajmował 10. miejsce w National League, po raz pierwszy wywalczył awans do Football League w sezonie 2023–2024, a w tym sezonie awansował do League One, co stanowi najwyższą pozycję od 134 lat. Podopieczni Woodmana seniora przypieczętują tytuł League Two, jeśli w czwartek pokonają Salford i wygrają swój ostatni mecz w ramach kolejnej triumfalnej kampanii u siebie z Walsallem 2 maja.

Ojciec i syn rozmawiali po każdym meczu, w którym ten ostatni grał dla Prestona. „Dzwonił do mnie, kiedy grałem – teraz się do mnie nie odzywa!” Freddie Woodman mówi ze śmiechem. „Nie, rozmawiałem z nim w sobotni wieczór i świętował awans. Po prostu spuściłem głowę i przygotowałem się do tego meczu, tak jak robię to w przypadku każdego meczu, to tak, jakbym grał. Właściwie podobały mi się derby Merseyside na nowym stadionie, a potem zostałem wrzucony w to na głęboką wodę, więc był to dobry weekend dla rodziny. „