Wracając do szatni po udanym występie w pierwszej rundzie Australian Open w styczniu, Coco Gauff dostrzegła przyjazną twarz po drugiej stronie sali. Zawodniczka zaraz po meczu naśmiewała się ze słodyczy, co skłoniło Gauffa do zażartowania, że na korcie musiało jej się potoczyć dobrze.
Ten śmiech nie został odwzajemniony, ponieważ zawodnik dusił się po fatalnym dniu na korcie: „Oni mówili: «Nie, to cukierek na depresję»” – mówi Gauff, krzywiąc się.
Część opisu stanowiska obejmuje dzielenie szatni na całym świecie z tymi samymi osobami, z którymi mają walczyć na korcie, co może prowadzić do niezręcznych interakcji dla wszystkich zaangażowanych. Dla wielu, np. Pauli Badosa, częścią przygotowań do meczów jest za wszelką cenę unikanie kontaktu wzrokowego. „Myślę, że my wszyscy właśnie to robimy” – mówi z uśmiechem. „Staramy się tego unikać i po prostu się przywitamy. Tego dnia na pewno unikniemy rozmowy i kontaktu wzrokowego. „
Gauff zgadza się: „(Z) ludźmi, których znam naprawdę dobrze, nie jest to wcale takie niezręczne. Porozmawiamy i powiemy: „OK, do zobaczenia” i nie ma w tym nic złego. Ale zawsze z ludźmi, których nie znasz, nie wiesz, czy się z nimi przywitać, czy nie. Należę do osób, które zwykle zawsze się witają, ale reakcje są różne. I rozumiem – wykorzystaj tę chwilę”.
Dla Belindy Bencic sytuacje, w których ona i jej przeciwniczki są blisko siebie, na przykład dzieląc wózek golfowy w drodze na kort, są bardziej niewygodne niż wspólne korzystanie z szatni. Mimo to nawet ona nie może uniknąć dziwności niektórych z tych scenariuszy: „Czasami układasz fryzurę lub przygotowujesz się do meczu, a przeciwnik jest tuż obok” – mówi. „Nie wiesz, czy powinieneś rozmawiać o luźnych rozmowach, czy nie. Każdy jest inny. Niektórzy gracze są bardzo zrelaksowani – rozmawiamy – a niektórzy nie chcą z tobą rozmawiać przed meczem. „
Tego dnia niezręczność nie dotyczy tylko przeciwnika. Jak pokazało faux pas Gauffa w Melbourne, każdego dnia po meczach kilkudziesięciu zawodników wchodzi i wychodzi z szatni, co oznacza, że jest to pole minowe emocji. Niektórzy gracze płaczą po bolesnej porażce, inni wściekają się. Czasami nie da się dokładnie ustalić, co się wydarzyło.
Aryna Sabalenka i Elena Rybakina jadą do sądu na wózku golfowym przed finałem BNP Paribas Open 2023 w Indian Wells. Zdjęcie: Julian Finney/Getty Images
„Najgorszą rzeczą w dzieleniu szatni jest to, że spotykamy się z kimś, wiedząc, jak grał, ale nie wiedząc, jaki był wynik” – mówi Gauff. „Nie wiesz, w jakim są nastroju. Zawsze trudno mi się w tym odnaleźć”.
Po spędzeniu dużej części życia we wspólnych szatniach od najmłodszych lat, gracze szybko przyzwyczajają się do tych interakcji. Madison Keys nie zna innego sposobu: „Bardzo mi się to podoba, ponieważ chociaż dzielisz szatnię ze swoimi przeciwnikami, dzielisz ją także z przyjaciółmi” – mówi.
„Były chwile, kiedy wiedziałem, że albo ja, albo inni gracze mieli naprawdę trudne chwile i zawsze masz wokół siebie kogoś, kto może cię przytulić i porozmawiać. Jest to natychmiastowe wsparcie. Myślę, że inne sporty to mają, ale liczą się twoi koledzy z drużyny. Miło jest, że natychmiast pojawia się poczucie wspólnoty zamiast (bycia) izolacji. „
Oczywistym sposobem na zminimalizowanie niezręcznych interakcji jest spędzanie jak najmniejszej ilości czasu w otoczeniu. Jannik Sinner udoskonalił sztukę wchodzenia i wychodzenia tak szybko, jak to możliwe: „Kiedy zacząłem jeździć w trasę, często byłem na miejscu” – mówi. „Spędziłbym dużo czasu w szatni, dużo czasu w okolicy restauracji. Teraz jestem trochę inny. Szczególnie w dni treningowe przychodzę tutaj (i) kiedy trening się kończy lub zjem tu coś bardzo szybko, to wychodzę lub wychodzę od razu. „
Stefanos Tsitsipas uważa, że większość graczy jest ze sobą w dobrych stosunkach, ale zauważa, że niektórzy są mniej chętni do witania się, gdy ich ścieżki się krzyżują. Szczególnie nie robią na nim wrażenia ludzie, którzy wchodzą w interakcje w różny sposób, gdy osiągną choć odrobinę sukcesu.
„Jednej rzeczy, której nie rozumiem, to to, jak rozwija się w nich trochę nastawienia i trochę ego, gdy osiągną jeden lub dwa dobre wyniki. Zmienia się cała ich osobowość. Nie powiedziałbym, że są aroganccy – być może niektórzy z nich.
„Chciałabym tylko, żeby więcej ludzi nie przywiązywało się do ich wyników i tego, co robią, co determinuje to, kim są. Kocham pokornych ludzi. To jeden z powodów, dla których bardzo podziwiam Giannisa Antetokounmpo. Osiągnął tak wiele dzięki koszykówce. Jest jednym z najbardziej skromnych sportowców, jakich kiedykolwiek spotkałem i z którymi spędziłem czas. Chciałbym, żeby więcej tenisistów było takich. „
Gaël Monfils, Thomas Enqvist, Andrey Rublev i Casper Ruud z Team Europe w szatni przed Pucharem Laver w Vancouver w 2023 r. Zdjęcie: Clive Brunskill/Getty Images dla Pucharu Laver
Inni nie mają problemów z rówieśnikami. Daniił Miedwiediew mówi, że jego trenerzy, Rohan Goetzke i Thomas Johansson, często opowiadają mu historie o tym, jak burzliwe były kiedyś relacje między zawodnikami. „Słyszałem od nich, że 20 lat temu było to tak toksyczne, jak to tylko możliwe” – mówi. „Byłem zszokowany. Pomyślałem: «Ale właśnie dlatego kończycie karierę wcześniej, bo to ciągła presja.»
Opowiedział mi kilka historii o tym, że kiedy się budzisz, jesteś już pod presją. Idąc do szatni, jesteś pod presją.
Obecnie, jak mówi Miedwiediew, w szatni jest znacznie spokojniej i w dużej mierze wolne od dramatów. Ten sport to tygiel różnych kultur, zwyczajów i pochodzenia, ale według Bencica, obok mocnego serwisu, uderzeń po ziemi i opanowania pod presją, kluczową cechą czołowego zawodnika jest takt i dyskrecja. „To może być trochę niezręczne, jeśli ktoś miał zły dzień, po prostu przegrał czy coś, a potem przychodzi ktoś inny i jest szczęśliwy” – mówi. „To wspólna przestrzeń, więc naprawdę musisz także okazywać trochę szacunku wszystkim innym. Po prostu bądź pełen szacunku i normalny. „