Naukowcy twierdzą, że Słońce może jednak nie pochłonąć Ziemi

PARIS: Potrzebujesz dobrych wiadomości po długim tygodniu? Zdaniem naukowców Ziemia może nie zostać pochłonięta przez rozszerzającą się kulę ognia umierającego Słońca, co od dawna uważa się za ostateczny los naszej planety.

Nie martw się: nie oczekuje się, że stanie się to przez kolejne pięć miliardów lat, długo po tym, jak całe życie na Ziemi zostanie zniszczone.

Kiedy Słońce spali cały wodór w swoim jądrze, przejdzie przez dwie ogromne fazy ekspansji: najpierw stanie się czerwonym olbrzymem, a następnie, gdy wyczerpie się hel, gwiazdą „AGB”.

Ta ognista śmierć przyniesie pewne znaczące zmiany tu, na Ziemi.

W miarę wzrostu Słońca rosnące siły grawitacyjne będą przyciągać Ziemię w jego stronę.

W przypadku Ziemi i Księżyca siła ta powoduje wypychanie i przyciąganie pływów w naszych oceanach.

Energia tych pływów, która rozprasza się na dnie oceanu, spowalnia obrót Ziemi i stopniowo wypycha Księżyc od nas.

W miarę jak Słońce się rozszerza i jego pęcherzowa powierzchnia zbliża się do Ziemi, wewnątrz gwiazdy będą pojawiać się intensywne fale pływowe. Kiedy się rozproszą, wciągnie Ziemię w swoje skazane na zagładę objęcia.

Jednak rosnące Słońce również straci dużo swojej masy z powodu wiatru gwiazdowego, który wypycha naszą planetę dalej.

„Los Ziemi zależy od delikatnej równowagi pomiędzy tymi dwoma skutkami” – wyjaśnił Mats Esseldeurs, główny autor badania opublikowanego w tym tygodniu w czasopiśmie Astronomy & Astrophysics.

„Jeśli przeważają interakcje pływowe, Ziemia zostaje pochłonięta przez Słońce. Jeśli dominuje utrata masy Słońca, Ziemia ucieka na orbitę większą niż promień jej gwiazdy” – stwierdził w oświadczeniu astrofizyk z belgijskiego Uniwersytetu w Leuven.

Do tej pory naukowcy opowiadali się za pierwszą hipotezą.

Łapiemy trochę słońca

Jednak ich obliczenia opierały się na stosunkowo prostych opisach rozpraszania pływów w gwiazdach-olbrzymach.

Postępy poczynione w modelowaniu tych pływów w ciągu ostatnich 15 lat umożliwiły autorom badania wykazanie, że „rozproszenie jest mniejsze niż wcześniej oczekiwano” – powiedział Stephane Mathis, astrofizyk z ośrodka CEA Paris-Saclay we Francji.

Aby oszacować, ile masy może utracić Słońce, zespół skupił się w szczególności na pobliskiej gwieździe zwanej L2 Puppis, która jest jak „stary kuzyn” Słońca – stwierdził współautor badania.

„Lepsze zrozumienie fizyki pływów i najbardziej zaawansowanych ograniczeń, jakie mamy w zakresie utraty masy, pozwalają nam stwierdzić, że – przy obecnym stanie wiedzy – Ziemia może oddalić się od Słońca, w przeciwieństwie do wcześniejszych przewidywań” – powiedział Mathis.

Według nowego modelowania Mars również ucieka ze spirali śmierci w kierunku Słońca.

Ale dwie planety najbliżej Słońca, Merkury i Wenus, nie mają tyle szczęścia. Zostaną nieubłaganie połknięci przez rozszerzającą się kulę ognia.

Po tym wszystkim Słońce ostatecznie stanie się niezwykle gęstą gwiazdą zwaną białym karłem.

Nie jest już zdolny do reakcji termojądrowych, z czasem będzie powoli stawał się ciemniejszy i chłodniejszy.

Opublikowano w Dawn, 20 czerwca 2026 r