W środę, na krótko przed tym, jak jego administracja zwróciła się do Kongresu o dziesiątki miliardów dolarów na opłacenie konfliktu, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump spotkał się z ostrą krytyką wojny w Iranie podczas spotkania za zamkniętymi drzwiami z innymi Republikanami.
Kilku Republikanów, którzy byli obecni, powiedziało, że Trump wdał się w okrzyki z senatorem Billem Cassidym, który stwierdził, że administracja musi wyjaśnić umowę ramową podpisaną przez Trumpa w zeszłym tygodniu, która zapewnia Iranowi zachęty finansowe, ale nie spełnia celów, jakie wyznaczył sobie na początku wojny.
„Amerykanie muszą wiedzieć więcej, niż nam się mówi” – powiedziała Cassidy reporterom. „Nie wygląda na to, choć nie mam pewności, że sprawa będzie przebiegać tak, jak nam powiedziano”.
Później w środę republikańscy przywódcy Senatu zaplanowali nocne głosowanie nad zablokowaniem uchwały wzywającej do zaprzestania działań wojennych z Iranem, co wydawało się być próbą zadowolenia prezydenta.
Senat większością 50 do 47 głosował, głównie zgodnie z podziałem partyjnym, za zablokowaniem uchwały o siłach wojennych, która została przegłosowana w maju w głosowaniu proceduralnym.
Cassidy, który głosował za niedawnymi rezolucjami mocarstw wojennych wobec Iranu, głosował na „nie”, a senator Rand Paul z Kentucky, republikanin, który również głosował za uchwałami mocarstw wojennych, głosował za obecnością.
Dwóch Republikanów, senatorowie Susan Collins ze stanu Maine i Lisa Murkowski z Alaski głosowało za uchwałą ze wszystkimi Demokratami z wyjątkiem jednego. Senator John Fetterman z Pensylwanii był jedynym Demokratą, który nie głosował.
Republikański senator Mitch McConnell z Kentucky i Michael Bennet z Kolorado nie głosowali.
„To głosowanie zwraca uwagę Iranu” – oznajmił Trump w mediach społecznościowych po środowym głosowaniu późnym wieczorem, chociaż nie ma to wpływu na wcześniejsze głosowanie.
Wojna w Iranie ciąży na republikanach Trumpa
Środowa burzliwa wymiana zdań w porze lunchu z członkiem partii Trumpa pokazuje, jak wojna wpłynęła na Trumpa przed listopadowymi wyborami, które zadecydują o kontroli nad Kongresem.
Z sondażu Reuters/Ipsos wynika, że przy najniższym poparciu Trumpa od czasu powrotu Trumpa na urząd w zeszłym roku zaledwie co czwarty Amerykanin uważa, że wojna była warta poniesionych kosztów.
Do wymiany zdań doszło dzień po tym, jak Senat zagłosował za nakazaniem Trumpowi zakończenia wojny w odrębnym głosowaniu nad uchwałą przyjętą przez Izbę Reprezentantów w tym miesiącu. Cassidy był jednym z czterech Republikanów, którzy ją poparli, wraz z opozycyjnymi Demokratami.
Trump nie wspomniał o wymianie zdań z Cassidym, którego w tegorocznych prawyborach wyrzucił wspierany przez Trumpa pretendent. Później skrytykował Senat.
„Iran to widzi, pytają: «O co w tym wszystkim chodzi?». Teraz wiesz, że to nie ma znaczenia, prawda?” Trump powiedział reporterom w Białym Domu.
Kilka godzin później administracja zwróciła się do Kongresu o 70 miliardów dolarów na pokrycie kosztów wojny, zwiększając budżet wojskowy USA o 867 miliardów dolarów.
Cassidy dostał odprawę
W środowym wieczornym poście na antenie X Cassidy podziękował wiceprezydentowi JD Vance’owi i specjalnemu wysłannikowi Steve’owi Witkoffowi za „dokładną odprawę na temat Iranu, która odbyła się dzisiejszego popołudnia”.
„Doceniam szybkie zaproszenie do Białego Domu, aby rozwiać wiele moich obaw” – powiedziała Cassidy.
Referencyjne ceny ropy naftowej spadły w środę do najniższego poziomu od początku wojny, gdy początkowe porozumienie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem zdjęło ucisk Iranu w Cieśninie Ormuz, umożliwiając przywrócenie przepływu ruchu.
Przed blokadą wojenną tą drogą wodną transportowano jedną piątą światowych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego.
Pojawiły się jednak sprzeczne relacje na temat elementów porozumienia, co wywołało krytykę Trumpa w kraju i za granicą.
Zachęty finansowe dla Iranu, inspekcje jego obiektów nuklearnych, kontrola cieśniny i równoległa wojna Izraela w Libanie były kwestionowane.
Porozumienie przewiduje 60-dniowe rozmowy w celu omówienia bardziej drażliwych szczegółów, takich jak irański program nuklearny.
Regionalny sceptycyzm
Proponowane porozumienie pokojowe wywołało sceptycyzm na Bliskim Wschodzie, gdzie wiele państw zostało w czasie wojny zaatakowanych przez Iran i uważa je za zbyt hojne dla Teheranu, obejmujące fundusz o wartości 300 miliardów dolarów i zniesienie niektórych sankcji.
Sojusznicy z Zatoki Waszyngtonu obawiają się, że fundusz odbudowy może pomóc Iranowi w odbudowie armii. Porozumienie nie odnosi się również do zdolności Teheranu w zakresie rakiet balistycznych.
Umowa nakłada na Iran obowiązek umożliwienia swobodnego przepływu statków przez Cieśninę Ormuz przez 60 dni, po czym Teheran zasugerował, że może po tym czasie nałożyć opłaty.
Iran może zaproponować opłaty za ochronę środowiska, nawigację i bezpieczeństwo podczas nadchodzących rozmów z państwami Zatoki Perskiej, oznajmił dyplomata poinformowany o rozmowach. Waszyngton i jego sojusznicy z Zatoki Perskiej sprzeciwiają się takim opłatom.
„Nie zrobimy niczego, co podważa bezpieczeństwo naszych sojuszników, naszych wieloletnich sojuszników w regionie” – powiedział sekretarz stanu USA Marco Rubio w Kuwejcie, gdzie ambasada UD wznowiła działalność po przerwie spowodowanej wojną.
Izrael i Liban spotykają się w Waszyngtonie
W Waszyngtonie Liban i Izrael omawiały wspieraną przez USA propozycję wycofania sił izraelskich z części najechanych terytoriów i przekazania ich z powrotem pod kontrolę armii libańskiej.
Ale izraelski premier Benjamin Netanjahu powiedział, że Izrael nie wycofa wojsk.
Izrael walczy z Hezbollahem w Libanie od czasu, gdy grupa ta zaatakowała Izrael 2 marca w celu wsparcia Iranu, a Teheran uznał zaprzestanie działań wojennych w tym kraju za centralny punkt swoich żądań w jakimkolwiek porozumieniu pokojowym ze Stanami Zjednoczonymi.
W środę w wyniku ataku izraelskiego drona na samochód w południowym Libanie zginęły dwie osoby, podały źródła libańskie agencji Reuters, natomiast Izrael podał, że w wyniku ataku zginęło dwóch uzbrojonych bojowników Hezbollahu. Nie było od razu jasne, czy zdarzenia były takie same.