Ukraińskie ataki dronów wymierzone są w dwie rosyjskie rafinerie ropy naftowej

KIJÓW: Ukraina uderzyła w nocy w dwie rosyjskie rafinerie ropy naftowej w obwodach Krasnodaru i Jarosławia, powiedział w niedzielę prezydent Wołodymyr Zełenski, gdy Kijów zwiększa presję na dostawy paliwa do Rosji za pomocą swojej floty dronów.

Coraz częstsze ataki dronów w Kijowie spowodowały niedobory paliwa w niektórych częściach Rosji, jednego z największych producentów ropy na świecie, co spowodowało kolejki i reglamentacje na stacjach benzynowych.

„Kontynuujemy nasze działania, które osłabiają zdolność Rosji do prowadzenia tej wojny” – napisał Zełenski w mediach społecznościowych, dodając, że rafinerie znajdują się w odległości około 300 i 700 km od terytorium Ukrainy.

Atak dronów uderzył w prywatną rafinerię ropy naftowej w Słowiańsku, która ma zdolność przerobową 100 000 baryłek dziennie. Gubernator obwodu krasnodarskiego Veniamin Kondratiew potwierdził, że strajk wywołał poważny pożar, w wyniku którego w pobliskiej wiosce zginęła jedna osoba, a kolejna została ranna.

Putin przyznaje, że kampania Moskwy przechodzi „trudny okres”

Po ataku powietrznym w obwodzie jarosławskim na wschód od Moskwy doszło do zakłóceń, ponieważ władze lokalne wprowadziły tymczasowe ograniczenia tranzytowe na niektórych szlakach drogowych prowadzących do stolicy Rosji.

Operacje te są następstwem osobnego ataku na dużą skalę, który miał miejsce w zeszłym tygodniu, a który spowodował poważny pożar w rafinerii na południowy wschód od Moskwy.

Nasilająca się kampania Kijowa przeciwko rosyjskiej infrastrukturze logistycznej i energetycznej spowodowała poważne niedobory paliwa, racjonowanie i przerwy w dostawie prądu w niektórych częściach południowej Rosji i zaanektowanego przez Rosję Krymu, które niedawno ogłosiły „sytuację nadzwyczajną” w celu poradzenia sobie ze skutkami ubocznymi.

Kijów utrzymuje, że te ataki odwetowe stanowią zemstę za niemal codzienne bombardowania ukraińskiej ludności cywilnej i obiektów energetycznych przez Moskwę od inwazji w lutym 2022 roku.

Putin nazywa to „trudnym okresem”

Prezydent Rosji Władimir Putin przyznał w niedzielę, że Rosja przeżywa trudny okres, ale wiele go nauczyła – podała państwowa agencja informacyjna TASS.

Przemawiał na konferencji rządzącej partii Jedna Rosja przed zaplanowanymi na wrzesień wyborami parlamentarnymi.

Uznając słabe punkty infrastruktury i określając strajki jako „ataki terrorystyczne”, Putin obiecał przezwyciężyć wyzwania. „Z pewnością zapewnimy bezpieczeństwo kraju i naszych obywateli, a także nienaruszalność granic Rosji” – powiedział.

Na polu bitwy ukraińskie wojsko poinformowało, że w niedzielę wczesnym rankiem w Kijowie miał miejsce atak rakietowy. „W stolicy działają siły obrony powietrznej. Pozostańcie w schronach” – powiedział w Telegramie burmistrz Witalij Kliczko.

Dziennikarze AFP słyszeli eksplozje i widzieli kilka błysków na niebie.

W rosyjskich strajkach dzień wcześniej w Dniepropietrowsku w środkowo-wschodniej Ukrainie i północnym obwodzie sumskim zginęły dwie osoby.

W niedzielę Ministerstwo Obrony Rosji poinformowało o postępie terytorialnym. Według państwowej agencji informacyjnej TASS siły rosyjskie zajęły dwie kolejne wsie na południowym wschodzie: Pysantsi w obwodzie dniepropietrowskim i Nowosieliwka w sąsiednim obwodzie zaporoskim.

Nastąpiło to również po tym, jak Ukraina przeprowadziła ataki na Wołgograd i Biełgorod na południowym zachodzie Rosji oraz na Gorłówkę w kontrolowanym przez Moskwę obwodzie donieckim na Ukrainie. Władze regionalne podały, że w atakach zginęły trzy osoby.

Opublikowano w Dawn, 29 czerwca 2026 r