Strona główna Biznes Zawirowania na światowych rynkach nasilają się w związku z wojną w Iranie...

Zawirowania na światowych rynkach nasilają się w związku z wojną w Iranie – Biznes

3
0

Ceny energii wzrosły we wtorek, powodując spadek cen akcji i wzrost dolara w związku z obawami inwestorów o inflację i niezdolność banków centralnych do pomocy w obniżkach stóp procentowych.

Światowe ceny ropy naftowej wzrosły o około dziewięć procent, a europejskie ceny gazu ziemnego poszybowały w górę drugi dzień z rzędu, gdy wojna zakłóciła eksport z Bliskiego Wschodu.

Ropa Brent na Morzu Północnym, międzynarodowy benchmark, po raz pierwszy od lipca 2024 r. przekroczyła 85 dolarów za baryłkę.

Amerykańskie i izraelskie ataki na Iran oraz jego odwet w całym regionie wywróciły do ​​góry nogami regionalne przepływy energii, a kluczowa Cieśnina Ormuz – przez którą około jedna piąta światowych tranzytów ropy naftowej – została skutecznie zamknięta.

Wojna podsyciła także obawy przed nowym kryzysem energetycznym, który mógłby spowodować wzrost inflacji.

„Wyższe koszty energii budzą obawy o inflację, w przypadku niektórych wypychają oczekiwania obniżek stóp procentowych i zwiększają możliwości podwyżek stóp w przypadku innych, jednocześnie zwiększając obawy o zyski wynikające z wyższych kosztów operacyjnych i potencjalnego spowolnienia wydatków konsumenckich” – powiedział analityk Briefing.com Patrick O’Hare.

Główne indeksy Wall Street rozpoczęły sesję ostro w dół, a zaawansowany technologicznie indeks Nasdaq Composite spadł o dwa procent.

Rynki europejskie ucierpiały jeszcze bardziej, odnotowując straty wynoszące co najmniej trzy procent.

„Rynki europejskie mocno odczuwają skutki inflacyjnego wpływu wojny w Iranie, który naprawdę daje o sobie znać” – powiedział Joshua Mahony, główny analityk rynku w Scope Markets.

Dane pokazały nieoczekiwany wzrost inflacji bazowej w strefie euro, co zwiększyło obawy.

Analityk Forex.com Fawad Razaqzada powiedział, że obawy o inflację zmniejszyły szanse na obniżkę stóp procentowych w strefie euro.

„Dlatego zaobserwowaliśmy dziś ogromny spadek na giełdach, a nawet złoto również nie było w stanie znaleźć zbyt wiele miłości” – powiedział.

Główny ekonomista Europejskiego Banku Centralnego Philip Lane powiedział w opublikowanym we wtorek wywiadzie dla „Financial Times”, że długotrwały konflikt na Bliskim Wschodzie i utrzymujący się spadek dostaw energii mogą wywołać „skok” inflacji w strefie euro i negatywnie wpłynąć na rozwój regionalny.

Zagrożenie dla dostaw energii

We wtorek na całym Bliskim Wschodzie odnotowano nowe ataki, w tym izraelskie bombardowanie Libanu i atak dronem na ambasadę USA w stolicy Arabii Saudyjskiej, Riyadzie.

Konflikt rozpoczął się od weekendowych ataków Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, które wywołały odwetowe ataki Iranu i nie wykazywały oznak słabnięcia w czwartym dniu jego trwania.

Iran wystrzelił rakiety i drony na całym Bliskim Wschodzie, w tym w Arabii Saudyjskiej, Katarze i Dubaju, jednocześnie wyraźnie grożąc podniesieniem światowych kosztów energii.

Generał irańskiej Gwardii Rewolucyjnej zagroził „spaleniem każdego statku” próbującego przepłynąć Cieśninę Ormuz.

Holenderski kontrakt na gaz ziemny TTF, uważany za europejski punkt odniesienia, wzrósł we wtorek o ponad 40 proc., do ponad 60 euro, co stanowi najwyższy poziom od stycznia 2023 r. w następstwie gwałtownego wzrostu cen wywołanego wojną na Ukrainie.

Europejskie ceny gazu ziemnego wzrosły w poniedziałek o 50 procent po tym, jak państwowa firma energetyczna Kataru poinformowała, że ​​wstrzymała produkcję skroplonego gazu ziemnego z powodu strajków.

Wzrost kosztów energii może przyprawić o ból głowy większość bankierów centralnych, chcących obniżyć inflację, jednocześnie obniżając stopy procentowe, aby wesprzeć swoje gospodarki.

„Gwałtowny wzrost cen energii stwarza dylemat dla banków centralnych” – powiedział Rodrigo Catril z National Australia Bank.

„Stagflacja powoduje, że banki centralne czują się bardzo niekomfortowo, długotrwały szok energetyczny ma charakter inflacyjny, a jednocześnie osłabia wzrost” – dodał, odnosząc się do warunków wysokiej inflacji i niskiego wzrostu.

Dolar, postrzegany jako bezpieczniejszy kurs w czasach niepokojów gospodarczych, zwiększył zyski w stosunku do głównych rywali.

Akcje azjatyckie pogłębiły poniedziałkowe straty, a Seul spadł o ponad siedem procent po powrocie inwestorów z długiego weekendu.

Tokio straciło ponad trzy komputery, podczas gdy Hongkong, Szanghaj, Sydney, Wellington, Tajpej i Dżakarta również osiągnęły znacznie niższy poziom.