ISLAMABAD: Rząd federalny zakazał eksportu wszystkich produktów naftowych i rozważa zaprzestanie dalszego podwyższania cen pomimo ciągłego wzrostu na rynku światowym i wycofania około 389 miliardów rupii z budżetu na wypadek sytuacji nadzwyczajnych, aby w jak największym stopniu zamortyzować przyszły szok cenowy.
Decyzja została podjęta po tym, jak najnowsze szacunki, oparte na istniejących stawkach podatkowych i formule cenowej, sugerują, że cena szybkiego oleju napędowego (HSD) wzrośnie o 56 rupii za litr, a benzyny o 41 rupii. Benzyna i HSD są obecnie sprzedawane detalicznie po odpowiednio 322 i 337 rupii za litr.
Podobnie szacunki wykazały również wzrost cen odpowiednio nafty i lekkiego oleju napędowego o 7 i 53 rupii za litr.
Następną rewizję cen zaplanowano na 15 marca (niedziela), ale ministrowie wskazują, że może się ona odbyć 13 marca (piątek).
Wysoko postawione źródła poinformowały Dawn, że premier Shehbaz Sharif powiedział niedawno na sesji konsultacyjnej – w której uczestniczyli przedstawiciele władz federalnych i prowincji – że on i dowództwo wojskowe wspólnie zdecydowali, że po początkowej podwyżce nie będzie dalszej podwyżki cen, przynajmniej w najbliższej przyszłości, niezależnie od cen na Bliskim Wschodzie.
Na posiedzeniu, w którym uczestniczył także feldmarszałek Asim Munir, poinformowano, że rząd wykorzysta przydziały blokowe na wypadek sytuacji nadzwyczajnych, aby zamortyzować dalsze podwyżki cen.
Premier powiedział zgromadzonym, że nie ma innej sytuacji nadzwyczajnej gorszej niż ta, z którą boryka się obecnie cały naród z powodu przerw w dostawach paliwa.
Źródła podają jednak, że członkowie gabinetu nadal są podzieleni w sprawie zapowiedzi premiera, a technokraci, zwłaszcza ci bezpośrednio współpracujący z Międzynarodowym Funduszem Walutowym (MFW), sprzeciwiają się zakłócaniu istniejących buforów cenowych.
Zostało to wzmocnione na posiedzeniu Senackiej Komisji Stałej ds. Finansów, podczas którego minister ds. ropy naftowej Ali Pervez Malik powiedział, że podejmowane są próby zarządzania cenami ropy naftowej zgodnie z dyrektywami premiera i że decyzja zostanie podjęta po piątkowej analizie cen światowych.
Minister stanu ds. finansów i kolei Bilal Azhar Kiyani powiedział zgromadzonym, że choć w piątek dokonana zostanie rewizja cen, rząd dołoży wszelkich starań, aby nie obciążać obywateli jeszcze bardziej. Powiedział, że ceny międzynarodowe wykazują tendencję wzrostową.
„Premier zalecił również, aby nie przerzucać ciężaru na obywateli” – powiedział.
Obaj ministrowie bronili także decyzji z 7 marca o podwyżce cen o 55 rupii za litr, twierdząc, że w przeciwnym razie doszłoby do zakłóceń w dostawach, jak miało to miejsce w Bangladeszu i Indiach, gdzie ludzie również atakowali stacje detaliczne.
Tymczasem minister finansów Muhammad Aurangzeb powiedział, że międzynarodowe ceny ropy naftowej w dalszym ciągu rosną.
Można zauważyć, że referencyjne ceny ropy Brent są na ogół podawane w dyskursie publicznym i mediach społecznościowych w celu porównania z lokalnymi cenami detalicznymi; ta pierwsza nie ma bezpośredniego powiązania i waha się głównie w oparciu o oświadczenia prezydenta USA Donalda Trumpa, jego współpracowników i podobnie myślących ośrodków doradczo-rozwojowych na temat konfliktu w Iranie.
Ponad 95% importu ropy do Pakistanu pochodzi z Bliskiego Wschodu. Większość transportu odbywała się przez niespokojną Cieśninę Ormuz, pomimo kilku ostatnio alternatywnych tras, i jest powiązana z cenami ropy naftowej w Dubaju na Bliskim Wschodzie, które obecnie wynoszą 135 dolarów za baryłkę w porównaniu do 105 dolarów za baryłkę Brent. Benzyna i olej napędowy są importowane oddzielnie, a ich obecne ceny w Dubaju wynoszą odpowiednio 120 i 168 dolarów za baryłkę.
Poinformowane źródła poinformowały również Dawn, że rząd zakazał rafineriom ropy naftowej eksportowania oleju opałowego i benzyny ciężkiej w celu stworzenia bufora dla wytwarzania energii, biorąc pod uwagę zawieszenie importu skroplonego gazu ziemnego (LNG) z Kataru, który w zeszłym tygodniu ogłosił siłę wyższą po ataku Iranu na jego zakłady przetwórcze.
Powiedzieli, że dostawy gazu do zakładów nawozowych zostały zamknięte, a racjonowanie gazu zostanie przywrócone po Eidul Fitr, aby zminimalizować straty energii elektrycznej wraz ze wzrostem temperatury i chronić rezerwy walutowe.
Źródła podają, że chociaż obecne zapasy benzyny i oleju napędowego wystarczą na 22–23 dni, dostawy oleju napędowego mogą napotkać trudności, ponieważ transport importu z alternatywnych źródeł i tras zajmie ponad 20 dni, podczas gdy Arabia Saudyjska zapewnia maksymalne wsparcie i może zapewnić dostawy ropy w celu maksymalnego wykorzystania lokalnych rafinerii do produkcji HSD. Nawet wtedy stawki bardzo dużych przewoźników ropy naftowej (VLCC) wzrosły około 15 razy i nie mogą docierać do portów pakistańskich. W najlepszym razie mogą zakotwiczyć w Omanie, skąd statki dowozowe mogłyby przewozić ropę do lokalnych portów.
Pozytywem jest to, że dostawy skroplonego gazu ziemnego nieformalnymi kanałami z Iranu niemal się podwoiły od wybuchu wojny w Iranie, najwyraźniej z powodu zapotrzebowania na gotówkę za granicą i wyzwań w zakresie dostaw formalnymi kanałami.








