• Złość społeczna narasta w związku z harmonogramem, skalą podwyżek stawek benzyny i oleju napędowego • Osoby zarabiające codziennie, pracownicy giganci ponoszą największy ciężar • Rosną ceny biletów transportowych; ceny warzyw i owoców skaczą w ciągu kilku godzin • Przewoźnicy twierdzą, że podwyżka cen jest nieunikniona • Zużycie paliwa spada w miarę ograniczania podróży
LAHORE / PESHAWAR / KARACHI: Gwałtowny wzrost cen paliwa o 55 rupii za litr wywołuje gwałtowne skutki w całym kraju, podnosząc koszty transportu, podnosząc ceny żywności i nakładając dodatkowe obciążenia na gospodarstwa domowe, które już zmagają się z tradycyjną inflacją podczas świętego miesiąca Ramazan.
„To była ostatnia rzecz, której potrzebowali Pakistańczycy, a rząd jej bezlitośnie zapewnił” – powiedział jeden z kilku respondentów z różnych warstw społecznych, z którymi Dawn rozmawiała w środę.
„Teraz samo życie zaczyna gryźć, ponieważ związanie końca z końcem stało się walką prawie niemożliwą do osiągnięcia” – dodał.
Niechęć nie ogranicza się do konsumentów. Handlowcy i profesjonaliści twierdzą, że sposób, w jaki rząd radzi sobie z podwyżką, pogłębił frustrację społeczną.
„Sposób tej wędrówki był wręcz okrutny” – stwierdziła Anees Ahmad Khan, kupiec z Lahore. „Rano ministrowie federalni stwierdzili, że Pakistan jest na razie bezpieczny, ponieważ ma zapasy na około miesiąc, co oznacza, że ceny międzynarodowe nie wpłyną natychmiast na konsumentów” – powiedział.
Ekonomiści twierdzą, że wpływ wyższych cen paliw rzadko ogranicza się do dystrybutorów benzyny i szybko rozprzestrzenia się na całą gospodarkę.
„Konwencjonalna ekonomia mówi nam, że podwyżki cen ropy wywołują reakcję łańcuchową w całej gospodarce” – powiedział profesor Kamran Butt.
„Zwiększają koszty transportu, podnoszą ceny towarów codziennego użytku i artykułów spożywczych, podnoszą ogólne koszty życia, zmniejszają siłę nabywczą, zwiększają ubóstwo i bezrobocie, spowalniają działalność gospodarczą i ostatecznie podsycają niezadowolenie społeczne w miarę pogarszania się jakości życia” – wyjaśnił.
„Można się zastanawiać, co rząd chce osiągnąć poprzez takie okrucieństwo społeczne. Jeśli uwarunkowania MFW są jedynym powodem, to należało również uwzględnić sytuację Pakistańczyków” – stwierdził.
Szczególnie w przypadku osób zarabiających codziennie i pracowników tymczasowych teoria ekonomii przekłada się na natychmiastowy cios w i tak już kruche dochody.
„W ciągu 12 godzin pracy dziennie ledwo zarabiam 1000 rupii na dostarczaniu żywności do gospodarstw domowych” – powiedział Muhammad Ramzan, motocyklista pracujący dla międzynarodowej sieci żywnościowej. „Moje dzienne zużycie benzyny wynosi około trzech litrów, co oznacza, że niedawna podwyżka będzie mnie kosztować kolejne 165 rupii, co stanowi około 16,5 procent mojego dziennego dochodu, gdy faktycznie uda mi się zarobić 1000 rupii, co samo w sobie zdarza się sporadycznie”.
Skutki uboczne są już widoczne na rynkach lokalnych, gdzie handlowcy twierdzą, że ceny dostosowują się w ciągu kilku godzin od jakiejkolwiek podwyżki paliwa.
„Pierwsza i najbardziej bezpośrednia presja podwyżek cen benzyny jest odczuwalna na rynkach owoców i warzyw, gdzie ceny rosną w ciągu kilku godzin” – powiedział Muhammad Idrees, sprzedawca warzyw na Ravi Road Market, największym rynku hurtowym w mieście.
„Ogłoszenie o cenie ropy nadeszło późnym wieczorem, a wczesnym rankiem ceny na rynku wzrosły od 20 do 25 procent. W pierwszej kolejności ucierpiały łatwo psujące się artykuły codziennego użytku. Sprzedaż warzyw utrzymuje się, ale sprzedaż owoców już spadła” – powiedział.
Sektor transportu, silnie uzależniony od paliwa, również przygotowuje się na skutki uboczne.
„Ludzie mają rację, gdy narzekają na koszty transportu” – powiedział Nasir Iqbal, kierowca taksówki, który od 10 lat współpracuje z firmą transportową korzystającą z aplikacji.
„W tym okresie opłaty wzrosły wielokrotnie ze względu na rosnące ceny paliwa i wyższe koszty operacyjne. Każda podwyżka zmniejsza liczbę osób dojeżdżających do pracy, jednocześnie podnosząc koszty prowadzenia działalności. Ta ostatnia podwyżka nie będzie wyjątkiem, ponieważ podniesie opłaty o co najmniej 15 do 20% i jeszcze bardziej zmniejszy liczbę pasażerów.”
Podwyżki w Karaczi
W Karaczi wzrost cen ropy naftowej spowodował wzrost opłat za transport w przypadku kilku rodzajów podróży, wywierając dodatkową presję na i tak już napięte budżety gospodarstw domowych.
Pasażerowie korzystający z riksz, minibusów, autokarów i usług transportu pasażerskiego Qingqi zgłosili zauważalny wzrost cen biletów, a wiele osób dojeżdżających do pracy zmienia swój zwykły środek transportu, aby pokryć codzienne wydatki.
Starsza osoba dojeżdżająca do pracy powiedziała Dawn, że dojeżdża do pracy dwoma autobusami dziennie i że przewoźnicy podnieśli ceny biletów o 10–30 rupii po podwyżce cen oleju napędowego.
„Podwyżka zachwiała moim miesięcznym budżetem” – powiedział. „Teraz jeżdżę jednym autobusem do Numaish, a następnie proszę o podwiezienie ludzi, aby dotarli do mojego biura”.
Pasażerowie korzystający z riksz i autobusów Qingqi twierdzą, że opłata za pojedynczy przystanek wzrosła z 20 do 30 rupii. Niektórzy pasażerowie twierdzą, że sprzeciw wobec wyższych opłat często prowadzi do kłótni z kierowcami lub konduktorami, a pasażerowie czasami proszeni są o opuszczenie pojazdu.
Inny mieszkaniec powiedział, że przyjmowanie szwagra dwa razy w tygodniu na dializy w szpitalu Indus stało się znacznie droższe. „Wcześniej podróż w obie strony kosztowała około 3000 rupii, ale teraz koszt wzrósł do 4000–4500 rupii, ponieważ wzrosły opłaty za transport” – powiedział.
Młody motocyklista powiedział, że jego dzienne wydatki na benzynę w drodze do pracy wzrosły z około 350 rupii do od 400 do 450 rupii.
Kobieta czekająca na rikszę przed centrum handlowym w pobliżu Hyderi Market powiedziała, że opłata za przejazd do jej domu wzrosła z 200 rupii do około 300 rupii.
Przewoźnicy twierdzą jednak, że podwyżki opłat są nieuniknione. „Paliwo to nasz największy wydatek. Kiedy jego cena rośnie, rosną także nasze koszty operacyjne” – powiedział Dawn konduktor autobusu. „Nie mamy innego wyjścia, jak tylko podnieść ceny biletów, ponieważ sami nie jesteśmy w stanie ponieść dodatkowych kosztów”.
Kierowcy samochodów i rowerów współpracujący z platformami transportu pasażerskiego twierdzą, że podwyżka również wpłynęła na popyt, ponieważ więcej osób dojeżdżających do pracy wybiera autobusy zamiast usług opartych na aplikacjach.
Skoki cen mąki w Peszawarze
W Peszawarze podwyżka cen benzyny i oleju napędowego spowodowała wzrost cen towarów i kosztów podróży między miastami, podczas gdy handlarze ropą naftową zgłaszają zauważalny spadek sprzedaży paliw.
Biznesmeni i mieszkańcy twierdzą, że wpływ podwyżki jest już widoczny w cenach podstawowych towarów i opłatach za transport.
Haji Waheed, prezes Stowarzyszenia Dealerów Zboża KP, powiedział Dawn, że cena 20-kilogramowego worka mąki wzrosła w całej prowincji o 50 rupii do 100 rupii.
„Torba, która wcześniej kosztowała 2550 rupii, jest teraz sprzedawana za 2650–2700 rupii” – powiedział, dodając, że wyższe ceny paliwa podniosły koszty transportu i przemiału w całym łańcuchu dostaw.
Zauważył, że handlarze mąką w KP już borykali się z trudnościami z powodu ograniczeń w transporcie mąki z Pendżabu, co spowodowało wzrost cen w prowincji. Powiedział, że chociaż 20-kilogramowy worek kosztuje w Pendżabie około 1800 rupii, w KP kosztuje ponad 2500 rupii ze względu na zakaz transportu.
Waheed dodał, że kontrolowanie cen żywności za pomocą oficjalnych cenników jest trudne, ponieważ ostatecznie o cenach towarów decydują siły rynkowe.
Przewoźnicy twierdzą, że oni również zostali zmuszeni do zmiany taryf. Khan Zaman Afridi, prezes Stowarzyszenia Właścicieli Transportu KP, powiedział firmie Dawn, że ceny biletów międzymiastowych wzrosły wkrótce po podwyżce cen paliwa.
„Przewoźnicy nie byliby w stanie zaabsorbować tak ogromnego wzrostu cen paliw” – stwierdził. Opłata za bilet do Lahore wzrosła z 2000 do 3000 rupii, natomiast opłata za bilet do Karachi wzrosła z 3000 do 5000 rupii.
Powiedział, że ceny biletów na trasach Peszawar–Islamabad i między okręgami nie zostały jeszcze zmienione, ale na czwartek zaplanowano spotkanie przewoźników, aby je podjąć.
Dealerzy ropy naftowej twierdzą, że gwałtowny wzrost cen spowodował również zmniejszenie zużycia paliwa. Najeebullah, rzecznik Stowarzyszenia Dealerów Ropy Naftowej i Wykonawców Przewozów KP, powiedział, że po podwyżce cen sprzedaż na jednej z jego stacji paliw spadła z około 8 000 litrów do 3 000 litrów dziennie.
Opublikowano w Dawn, 12 marca 2026 r








