Strona główna Biznes „Brak wpływu” konfliktu na Bliskim Wschodzie na dotychczasowe przekazy pieniężne z krajów...

„Brak wpływu” konfliktu na Bliskim Wschodzie na dotychczasowe przekazy pieniężne z krajów Zatoki Perskiej: minister finansów

10
0

ISLAMABAD: Minister finansów Muhammad Aurangzeb powiedział we wtorek, że trwający konflikt wywołany wojną amerykańsko-izraelską z Iranem nie ma negatywnego wpływu na przekazy pieniężne Pakistanu z Bliskiego Wschodu.

„Niektórzy członkowie mówili o przekazach pieniężnych, co jest prawdą. (Jednak) na szczęście jak dotąd nie ma to żadnego wpływu na przekazy pieniężne” – powiedział Aurangzeb podczas przemówienia w Zgromadzeniu Narodowym.

„Jednak rzeczywistość jest taka, że ​​mniej więcej 40–50 procent naszych przekazów pieniężnych pochodzi z krajów GCC (Rady Współpracy Zatoki Perskiej)” – powiedział minister, wskazując na duży wkład regionu.

„Więc sprawdzamy także jego elastyczność, czy może mieć wpływ na bilans płatniczy i rachunek bieżący” – dodał.

Odnotowując, że inni prawodawcy „słusznie” zastanawiali się, jaki wpływ będzie miał konflikt na gospodarkę Pakistanu, Aurangzeb stwierdził, że rząd regularnie monitoruje kilka aspektów.

„Nie tylko rosną rachunki za ropę i gaz, ale także koszty handlu i ubezpieczenia, a także dostępność statków, które przewożą te cząsteczki” – dodał.

Komentując wysiłki dyplomatyczne Pakistanu mające na celu zapewnienie pokoju na Bliskim Wschodzie, Aurangzeb powiedział: „Pakistan odgrywa swoją rolę wraz z premierem sahibem, feldmarszałkiem sahibem i wicepremierem sahibem. Niech Bóg sprawi, że doprowadzimy sprawy do końca”.

Przestrzegł jednak, że nawet jeśli działania wojenne wkrótce ustaną, wynikający z nich kryzys będzie trwał „tygodnie i miesiące”, ponieważ infrastruktura energetyczna została dotknięta i nadal uderza w całej Zatoce Perskiej.

W swoim przemówieniu Aurangzeb szczegółowo opisał, że codziennie odbywają się spotkania rządowe, podczas których analizowane są kroki podejmowane przez innych w Azji Południowej, a nawet w Azji Południowo-Wschodniej.

„W wielu krajach rozpoczęło się racjonowanie (…) nawet ludzie z głębokimi kieszeniami przekazali już cenę. Jeśli porównać na arenie międzynarodowej, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich ceny benzyny wzrosły o 30%, a ceny oleju napędowego o 70%” – powiedział.

Minister podał Bangladesz, Sri Lankę, Indie, Filipiny i Kambodżę jako przykłady krajów mocno dotkniętych trwającym kryzysem.

W widocznej odpowiedzi na uwagi innych legislatorów Aurangzeb podkreślił potrzebę sprostowania niektórych faktów po „wygłoszonych oświadczeniach, które nie miały żadnego związku z rzeczywistością”.

Minister podkreślił, że przyznano ogólną dotację, która wstrzymuje przekazywanie społeczeństwu informacji o podwyżkach cen ropy od 14 marca do 4 kwietnia.

„Należy podkreślić, że przyznano ogólną dotację w wysokości 129 miliardów rupii” – stwierdził, wskazując, że fundusze pozyskiwano w ramach środków oszczędnościowych, które również podlegały audytowi strony trzeciej.

Aurangzeb zauważył, że budżet Programu Rozwoju Sektora Publicznego (PSDP) został obcięty o 100 miliardów rupii, dodając, że dywidendy i zyski uzyskiwano od przedsiębiorstw państwowych (SOE).

„W kwestii tego, czy zadbano o zasłużone segmenty gospodarki, czy nie, właśnie w tym momencie ogłoszono dotację celową” – stwierdził, odnosząc się do dotacji skierowanych do rowerzystów, transportu publicznego i drobnych rolników.

„Nie tylko ogłosiliśmy dotacje; wypłata już trwa, a proces rozpoczął się w sobotę” – podkreślił Aurangzeb.

Minister zauważył, że ze strony skarbu i opozycji napłynęły „bardzo konstruktywne sugestie”.

„Chociaż powinniśmy mieć nadzieję na najlepsze, musimy planować najgorsze, a nadzieja nie jest strategią” – zauważył.

Sharmila Faruqui z PPP potępia podwyżkę cen paliw

W przemówieniu na sali NA przed Aurangzebem Sharmila Faruqui z PPP potępiła niedawne podwyżki cen ropy naftowej.

Powiedziała, że ​​odprawa udzielona w poniedziałek przed NA przez Ministra Ropy Alego Pervaiza Malika na temat wzrostu cen ropy naftowej nie była zadowalająca i była „nieprzekonująca”.

Odkąd ataki Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran z 28 lutego rozpoczęły wojnę i spowodowały wzrost światowych cen ropy, ceny paliwa w Pakistanie osiągnęły rekordowy poziom.

W wyniku dwóch dużych podwyżek ceny benzyny wzrosły z 266,17 rupii do 378 rupii – po częściowej obniżce podczas niedawnej podwyżki – podczas gdy ceny wysokoprężnego oleju napędowego wzrosły z 280,86 rupii do 520,35 rupii.

W swoim przemówieniu Faruqui stwierdziła, że ​​Pakistan był pierwszym krajem w regionie, który podniósł ceny ropy.

Lider PPP nawiązał do niedawnych przemówień premiera Szehbaza i konferencji prasowej trzech ministrów, która odbyła się 2 kwietnia w sprawie cen ropy, stwierdził, że pokazały one brak konsekwencji w polityce i decyzjach rządu.

Faruqui zauważył, że w swoich przemówieniach premier Shehbaz upierał się, że ceny nie będą podnoszone, a ich skutki nie przeniosą się na obywateli, ale potem ministrowie zwołali konferencję prasową i nagle ceny wzrosły dwukrotnie.

Zasugerowała, aby w celu prowadzenia spójnej polityki rząd zatrudnił część konsultantów, podkreślając, że nikt nie wie, jak długo będzie trwał kryzys gospodarczy wynikający z konfliktu bliskowschodniego.

PPP MNA zauważyło, że na benzynę nakładany jest podatek w wysokości 131 rupii za litr.

„Jaka w końcu jest polityka tego rządu? Jak planuje dalej działać? Cena oleju napędowego też jest najwyższa w regionie” – powiedziała.

Faruqui dodał, że ludzie pytali ich, jak mają związać koniec z końcem.

Utrzymywała, że ​​rząd mówił wyłącznie o motocyklistach, nie zdając sobie sprawy, że problem dotyczy także innych osób.

Liderka PPP zauważyła, że ​​nawet ona wahała się przy zakupie benzyny, zastanawiając się, jaka będzie sytuacja zwykłych ludzi i tych, którzy mają małe pojazdy.

Rząd powinien obniżyć marże spółek naftowych i sformułować kompleksową strategię – zasugerował poseł PPP.

MQM-P wzywa do odprawy na temat sytuacji regionalnej

Tymczasem Javed Hanif z Ruchu Muttahida Qaumi w Pakistanie (MQM-P) zażądał, aby NA otrzymała kompleksową informację na temat możliwych skutków bieżącej sytuacji regionalnej, aby mogła sformułować przyszłe polityki i decyzje.

Biorąc udział w debacie, Hanif zażądał, aby wicepremier i minister spraw zagranicznych Ishaq Dar, minister obrony Khawaja Asif, Aurangzeb i zespół urzędników ds. bezpieczeństwa poinformowali izbę o konflikcie na Bliskim Wschodzie i jego możliwych konsekwencjach dla Pakistanu.

Docenił rolę Pakistanu i jego wysiłki mediacyjne, stwierdzając, że wszyscy ufają Pakistanowi, a jego pozycja wzrosła.

Jednak lider MQM-P stwierdził, że powinni być gotowi na sytuację, jeśli wysiłki te pozostaną bezowocne.

Wyraził ubolewanie, że rozmawiano o cenach ropy naftowej, co nazwał sprawą bardzo błahą w całym kryzysie. Twierdził, że w przyszłości może zmienić się cała architektura regionu, a rozmawiali jedynie o cenach ropy.

„A co, jeśli USA zastosują się do groźby?” – zapytał Hanif, najwyraźniej nawiązując do groźby amerykańskiego prezydenta, że ​​zniszczy Iran. Przestrzegł, że jeśli tak się stanie, oznacza to koniec państwowości w Iranie.

Zauważył, że w przypadku odwetu Iranu załamie się system gospodarczy krajów Zatoki Perskiej, co może spowodować poważne problemy finansowe Pakistanu.

„Co stanie się z naszymi przekazami pieniężnymi wysyłanymi przez około pięć milionów Pakistańczyków?” – zapytał Hanif.

Ustawodawca MQM-P podkreślił potrzebę zastanowienia się nad tym, co stanie się z jednością narodową, mając na uwadze emocjonalne przywiązanie Pakistańczyków w czasie kryzysu.

Jego zdaniem kwestie te są poważniejsze niż kwestia cen ropy naftowej, nad którą debatowano od kilku dni.

Achakzai sugeruje utworzenie „rządu narodowego”

Osobno przywódca opozycji w Zgromadzeniu Narodowym Mahmood Khan Achakzai zasugerował utworzenie „rządu krajowego” w celu budowania konsensusu między partiami politycznymi w kraju.

Przemawiając w NA podczas debaty na temat sytuacji w Iranie, Achakzai powiedział: „Powinniśmy zgodzić się przynajmniej w niektórych kwestiach demokratycznych – Parlament będzie źródłem władzy, supremacją Konstytucji, stąd będą wywodzić się polityki”.

Stwierdzając, że minęły czasy, kiedy zwykli obwiniać się nawzajem za błędy, lider opozycji powiedział: „Będziemy musieli przejść do rządu krajowego”.

„Będziemy musieli zgodzić się w niektórych punktach. Będziemy musieli poprosić establishment o trochę przestrzeni” – powiedział.

Wskazując na „najbardziej niebezpieczną” obawę, Achakzai zauważył, że kilku kluczowych polityków, w tym prezydent Asif Ali Zardari, premier Shehbaz Sharif i prezydent PML-N Nawaz Sharif, było już w podeszłym wieku.

„Nie daj Boże, jeśli tych czterech do pięciu osób już tu nie będzie, pozostali nie będą mogli nic zrobić” – dodał.

Wezwał kluczowych polityków, w tym Zardariego, Nawaza, Shehbaza i Imrana Khana, aby zasiedli do stołu w celu omówienia kwestii narodowych.

Achakzai powiedział, że kraj może iść do przodu jedynie dzięki „zbiorowej mądrości”.

Utrzymywał, że „ establishment ” próbował złamać założyciela PTI Imrana Khana, ale bezskutecznie. Achakzai ostrzegł przed oporem, jeśli „w partii lub wśród rządzących” zostaną podjęte jakiekolwiek wysiłki mające na celu odsunięcie Imrana na bok.

„Z powodu naszych własnych błędów ten system już nie funkcjonuje” – stwierdził Achakzai, także szef opozycyjnego sojuszu Tehreek-i-Tahafuz-i-Ayin-i-Pakistan (TTAP).

„Ten system się załamał, niezależnie od tego, co wydarzyło się po wyborach w 2024 r.” – stwierdził, odnosząc się do rządu koalicyjnego pod przewodnictwem PML-N utworzonego po wyborach powszechnych 8 lutego 2024 r.

Lider opozycji zwrócił także uwagę na nieobecność premiera Szehbaza w izbie. „Nie ma tutaj Shehbaza Sharifa, w przeciwnym razie rozmawiałbym z nim” – powiedział.

Achakzai atakując prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, powiedział, że jedna osoba chciała wepchnąć cały świat w wojnę.

Dodał, że USA ufają Pakistanowi i powinny to wykorzystać. Lider opozycji powiedział dalej, że Afganistan był i pozostanie sojusznikiem Pakistanu.

Achakzai zasugerował, że nie powinno być żadnych przerw, a sesja powinna odbywać się w trybie ciągłym, tak aby każdy mógł zabrać głos.