HOUSTON: Ceny ropy naftowej zmniejszyły zyski i wzrosły w czwartek o około jeden procent po tym, jak Izrael oświadczył, że tak szybko, jak to możliwe, rozpocznie bezpośrednie negocjacje z Libanem.
Wątpliwości co do trwałości dwutygodniowego zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie wzbudziły obawy o dalsze ograniczenia w przepływie energii przez Cieśninę Ormuz, co spowodowało wzrost cen o ponad 5 proc. na początku sesji. Zdobycze te zostały później wymazane, gdy izraelski premier Benjamin Netanjahu powiedział, że wydał Izraelowi instrukcje dotyczące rozpoczęcia rozmów pokojowych z Libanem, które obejmowałyby także rozbrojenie Hezbollahu.
Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 90 centów, czyli o 1 szt., przy cenie 95,65 USD za baryłkę o godzinie 12:58 ET (16:58 GMT), spadając z najwyższego poziomu 99,50 USD wcześniej w sesji. Amerykańska ropa naftowa West Texas Intermediate (WTI) również odnotowała wzrosty, rosnąc o 3, czyli 3,2%, do 97,39 USD, po osiągnięciu sesyjnego maksimum na poziomie 102,70 USD.
Podczas poprzedniej sesji oba wskaźniki referencyjne spadły poniżej 100 dolarów za baryłkę, przy czym WTI odnotowało największy spadek od kwietnia 2020 r., bazując na optymizmie, że zawieszenie broni doprowadzi do ponownego otwarcia cieśniny.
Opublikowano w Dawn, 10 kwietnia 2026 r