Ceny ropy naftowej pogłębiły wzrosty w środę po tym, jak Stany Zjednoczone zestrzeliły irański dron, a uzbrojone irańskie łodzie zbliżyły się do statku pływającego pod amerykańską banderą w Cieśninie Ormuz, ponownie rozpalając obawy przed eskalacją napięć między Waszyngtonem a Teheranem.
Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 56 centów, czyli 0,8 procent, do 67,89 dolarów za baryłkę o godzinie 04:00 GMT. Ropa naftowa US West Texas Intermediate zwyżkowała o 63 centy, czyli 1,0%, do 63,84 dolarów za baryłkę.
Oba benchmarki wzrosły we wtorek o prawie 2%, w miarę jak inwestorzy monitorowali rozwój sytuacji pomiędzy USA i Iranem.
„Niepewność co do przebiegu tych rozmów oznacza, że rynek prawdopodobnie będzie nadal wyceniał pewną premię za ryzyko” – stwierdzili w środę stratedzy ds. surowców ING.
We wtorek wojsko amerykańskie zestrzeliło irańskiego drona, który „agresywnie” zbliżył się do lotniskowca Abraham Lincoln na Morzu Arabskim – poinformowało wojsko amerykańskie w incydencie, o którym po raz pierwszy poinformowała agencja Reuters.
Osobno w Cieśninie Ormuz, pomiędzy Zatoką Perską a Zatoką Omańską, grupa irańskich kanonierek zbliżyła się do tankowca pływającego pod banderą USA na północ od Omanu, podają we wtorek źródła morskie i firma konsultingowa ds. bezpieczeństwa.
Tymczasem Teheran żąda, aby w tym tygodniu rozmowy z USA odbywały się w Omanie, a nie w Turcji, i zawęziły ich zakres do dwustronnych negocjacji wyłącznie w kwestiach nuklearnych, co budzi wątpliwości, czy spotkanie przebiegnie zgodnie z planem.
„Większe napięcia na Bliskim Wschodzie zapewniły wsparcie rynkowi ropy” – powiedział Satoru Yoshida, analityk ds. towarów w Rakuten Securities.
Członkowie OPEC Arabia Saudyjska, Iran, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Irak eksportują większość swojej ropy przez Cieśninę Ormuz, głównie do Azji. Według danych amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej Iran był trzecim co do wielkości producentem ropy naftowej OPEC w 2025 roku.
Ceny ropy naftowej również znalazły wsparcie w danych branżowych pokazujących gwałtowny spadek zapasów ropy w USA. Zapasy w kraju będącym największym producentem i konsumentem spadły w zeszłym tygodniu o ponad 11 milionów baryłek, podają źródła, cytując dane Amerykańskiego Instytutu Naftowego.
Oficjalne dane amerykańskiej Agencji Informacji o Energii zostaną opublikowane w środę o 15:30 GMT. Analitycy ankietowani przez Reuters spodziewali się wzrostu zapasów ropy.
We wtorek na wzrost cen ropy naftowej wpłynęła także umowa handlowa między USA a Indiami, która wzbudziła nadzieje na większy światowy popyt na energię, a ciągłe rosyjskie ataki na Ukrainę spotęgowały obawy, że moskiewska ropa pozostanie dłużej objęta sankcjami.
„Porozumienie handlowe Indii z USA przewidujące wstrzymanie zakupów rosyjskiej ropy w połączeniu z trwającą wojną rosyjsko-ukraińską również zapewnia wsparcie” – powiedział Yoshida, prognozując, że cena WTI prawdopodobnie na razie będzie nadal wynosić około 65 dolarów za baryłkę.






