Strona główna Kultura Cannes wykracza poza Hollywood, ponieważ amerykańscy filmowcy w większości nie dostają oceny...

Cannes wykracza poza Hollywood, ponieważ amerykańscy filmowcy w większości nie dostają oceny | Film

5
0


Czy Europa przestała kochać USA? Czy Cannes przestało kochać Hollywood? Czy festiwal, podobnie jak NATO, stanie się instytucją nieamerykańską? Tak czy inaczej, coroczne ogłoszenie selekcji w Cannes ujawniło listę, która odbiega od Hollywood w kierunku ponownej dominacji autorów światowego kina i hiterów, w tym Pedro Almodovara, Cristiana Mungiu i Asghara Farhadiego. Z pewnością nie ma nic porównywalnego z zeszłorocznym filmem Tom Cruise Mission: Impossible Extravaganza, chociaż istnieją oferty reżyserskie poza konkurencją dla Andy’ego Garcii (również w roli głównej) z jego dramatem kryminalnym Diament, a John Travolta reżyseruje Propeller One-Way Night Coach, wyrażając swoją miłość do lotnictwa na podstawie własnej powieści. Nie ogłoszono (na razie) żadnych brytyjskich reżyserów, chociaż polski autor Paweł Pawlikowski, rywalizujący ze swoim filmem Thomasa Manna „Ojczyzna”, mógłby bezczelnie zostać zakwalifikowany do Wielkiej Brytanii, ponieważ mieszkał tu przez długi czas.

Obserwatorzy festiwalu i kannesolodzy będą szukać współczesnych aktualności i znanych już tematów rozmów. Festiwal pod przewodnictwem Thierry’ego Frémaux podtrzymał swoją odmowę dopuszczenia filmów przeznaczonych wyłącznie dla streamerów i wygrał spór, utrzymując dobre wyniki swoich filmów na Oscarach. Być może w debacie na temat sztucznej inteligencji Cannes jest mniej purystyczne. Dokument Stevena Soderbergha „John Lennon: The Last Interview” oparty jest na ostatnim trzygodzinnym wywiadzie Johna i Yoko dla radia RKO na krótko przed morderstwem Lennona, a w przypadku wizualizacji Soderbergh podobno wykorzystał sztuczną inteligencję do zrekonstruowania i ponownego wyobrażenia sobie spotkania. Niektórzy są zaintrygowani, inni niespokojni.

W reżyserii widać wyraźną przewagę mężczyzn nad kobietami, chociaż wybór nie został jeszcze sfinalizowany. A w przypadku wielkich kwestii geopolitycznych, takich jak wojna Rosji z Ukrainą, oczy wszystkich będą zwrócone na Minotaura rosyjskiego reżysera Andrieja Zwiagincewa – twórcy filmowego niegdyś ekstrawagancko uwielbianego przez Władimira Putina. Teraz ich związek się ochłodził, a Zwiagincew mieszka na wygnaniu we Francji. Według doniesień jego film opowiada o rosyjskim biznesmenie dręczonym problemami domowymi. Trudno uniknąć większych znaczeń politycznych.

Irański reżyser Asghar Farhadi w Cannes w 2021 r. Zdjęcie: Sarah Meyssonnier/Reuters

Na pierwszy rzut oka nie wydaje się, aby w tym roku poruszono bezpośrednio kwestię Bliskiego Wschodu, Izraela, Gazy, Libanu i Iranu; nie ma to jak dramat izraelskiego reżysera Nadava Lapida Tak, który pojawił się w zeszłym roku w Director’s Fortnight. Irański reżyser i zaciekły krytyk irańskiego rządu Asghar Farhadi konkuruje ze swoim filmem „Opowieści równoległe”, choć jego akcja rozgrywa się we Francji – Farhadi nie chce teraz pracować w Iranie – a inspirację stanowi „Dekalog: szóstka – krótki film o miłości” Krzysztofa Kieślowskiego. W „Opowieściach równoległych” występują Isabelle Huppert i Catherine Deneuve, bez których obecność na czerwonym dywanie w Cannes jest nie do pomyślenia. (Deneuve występuje także w Gentle Monster Marie Kreutzer wraz z Léą Seydoux.)

Wygląda na to, że traumatyczna historia Francji z czasów wojny jest powracającym tematem konkursu: Akcja Moulina László Nemesa rozgrywa się w okupowanej Francji i zawiera z pewnością dojrzałą kreację Larsa Eidingera w roli Klausa Barbiego. Akcja Notre Salut Emmanuela Marre’a również rozgrywa się w Vichy we Francji; Tchórz Lukasa Dhonta opowiada o mękach belgijskiego żołnierza w okopach I wojny światowej.

Temat burżuazyjnego, zamożnego spokoju oraz kryjącej się za nim przemocy i paranoi – odwieczny faworyt w Cannes i europejskich scenach artystycznych – wygląda na to, że powróci w Fiordzie Cristiana Mungiu, w którym Sebastian Stan i Renate Reinsve będą parą, która zamieszka w przyjemnym norweskim miasteczku i doświadczy czegoś innego niż sąsiedzka przyjaźń.

Poza konkurencją poza konkursem znalazł się Her Private Hell Nicolasa Windinga Refna, który z pewnością wywoła szok, a w slocie Un Sure Regard wystąpi Jane Schoenbrun, jedna z najciekawszych nowych niezależnych twórców filmowych w USA, z Teenage Sex and Death at Camp Miasma, queerowej slasherowej igraszki. To może być najgorętszy bilet do Cannes.