Joaquin Phoenix, Ben Stiller, Mark Ruffalo, Yorgos Lanthimos i Kristen Stewart należą do ponad 1000 specjalistów z branży filmowej i telewizyjnej, którzy podpisali list otwarty protestujący przeciwko zbliżającemu się przejęciu przez Paramount Warner Bros Discovery, grupy macierzystej będącej właścicielem HBO, HBO Max, CNN, TBS i Food Network, a także studiów telewizyjnych i filmowych Warner Bros.
„Jesteśmy głęboko zaniepokojeni oznakami poparcia dla tej fuzji, która przedkłada interesy małej grupy wpływowych interesariuszy nad szersze dobro publiczne” – stwierdza list, który został opublikowany w poniedziałek na BlocktheMerger.com.
„Integralność, niezależność i różnorodność naszej branży zostałyby poważnie zagrożone. Konkurencja jest niezbędna dla zdrowej gospodarki i zdrowej demokracji. Podobnie jak przemyślane regulacje i egzekwowanie prawa. „
W liście argumentuje się, że „konsolidacja mediów osłabiła już jeden z najważniejszych światowych gałęzi przemysłu w Ameryce – taki, który od dawna kształtuje kulturę i łączy ludzi na całym świecie”, i stwierdza, że należy zapewnić „żywotną przyszłość” „najważniejszemu pojedynczemu eksportowi” Stanów Zjednoczonych.
Inni sygnatariusze listu to Jane Fonda, Javier Bardem, Glenn Close, Sandra Hüller, Rose Byrne, Lin-Manuel Miranda, Mary Steenburgen, Lily Gladstone i dokumentalistka Laura Poitras.
Denis Villeneuve, Boots Riley, Mimi Leder i Nicole Holofcener należą do reżyserów, którzy wyrazili swoje nazwisko. Wśród Brytyjczyków na liście znalazła się Emma Thompson oraz James Wilson, wieloletni producent filmów Jonathana Glazera.
Swoją dezaprobatę wyraża także wiele znaczących osobistości z telewizji, w tym David Chase, Noah Wyle, Ramy Youssef, Rob Delaney, Jason Bateman i Ted Danson.
Krytyka Stillera jest szczególnie znacząca, ponieważ filmy Zoolander i seriale Madagaskar były dystrybuowane przez Paramount. Studio nakręciło także najnowsze filmy Steenburgena dotyczące Klubu Książki, a wielkim przełomem dla Dansona był film Paramount’s Cheers.
Tymczasem zarówno Ruffalo, jak i Phoenix od dawna współpracują z Warner Bros Discovery. Phoenix zdobył Oscara dla głównej roli aktorskiej za rolę w filmie Joker, który – podobnie jak jego kontynuacja – został nakręcony przez Warner Bros. Inherent Vice i Her również zostały wyprodukowane przez studio.
Ruffalo zagrał ostatnio w dwóch produkcjach HBO – Wiem, że to prawda i To normalne serce – a także w zeszłorocznym filmie Mickey 17 wyprodukowanym przez Warner Bros. Jego ostatnią pracą dla Paramount był Shutter Island z 2010 roku; trzy lata wcześniej on i David Fincher – który również podpisał list – współpracowali z Paramount nad Zodiac.
Thompson grał profesor Trelawney w oryginalnych filmach o Harrym Potterze wyprodukowanych przez Warner Bros, a Chase jest najbardziej znany z prowadzenia serialu „Rodzina Soprano” w HBO.
Transakcja o wartości około 111 miliardów dolarów oczekuje na zatwierdzenie przez organy regulacyjne. Jeśli się powiedzie, połączy dwa najważniejsze studia w Hollywood, co zdaniem wielu doprowadzi do pogorszenia jakości i znacznej utraty miejsc pracy.
Dyrektor naczelny Paramount David Ellison, który pokonał Netflix i został głównym oferentem Warner Bros, zapewnił, że transakcja będzie korzystna dla społeczności twórców i zapowiedział inwestycje w oba studia. Jednak jego obietnica wypuszczenia w kinach 30 filmów każdego roku spotkała się ze sceptycyzmem wielu przedstawicieli branży.
Bliskie powiązania Ellisona i jego ojca Larry’ego z Donaldem Trumpem wzbudziły obawy, że fuzja będzie oznaczać, że mniej filmów nawiązujących do polityki otrzyma zielone światło.
Filmy wyprodukowane przez Warner Bros – w tym Sinners i One Battle After Another – zdobyły w marcu rekordową liczbę 11 Oscarów. Filmy wyprodukowane przez wytwórnię Paramount nie zdobyły ani jednej nominacji.
List w całości
Jako twórcy filmowi, dokumentaliści i profesjonaliści z branży filmowej i telewizyjnej, piszemy, aby wyrazić nasz jednoznaczny sprzeciw wobec proponowanej fuzji Paramount i Warner Bros Discovery.
Transakcja ta jeszcze bardziej skonsolidowałaby i tak już skoncentrowany krajobraz medialny, ograniczając konkurencję w momencie, gdy nasze branże – i odbiorcy, którym służymy – mogą sobie na to najmniej pozwolić. W rezultacie twórcy będą mieli mniej możliwości, mniej miejsc pracy w całym ekosystemie produkcyjnym, wyższe koszty i mniejszy wybór dla widzów w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. Niepokojące jest to, że fuzja ta zmniejszyłaby liczbę głównych amerykańskich studiów filmowych do zaledwie czterech.
Nasza branża już teraz znajduje się pod poważną presją, w dużej mierze z powodu wcześniejszych fal konsolidacji. Jesteśmy świadkami gwałtownego spadku liczby produkowanych i wydawanych filmów, a także zawężania się rodzajów finansowanych i rozpowszechnianych historii. Coraz częściej niewielka liczba potężnych podmiotów decyduje o tym, co zostanie wykonane – i na jakich warunkach – pozostawiając twórców i niezależne firmy z mniejszą liczbą realnych ścieżek utrzymania swojej twórczości.
Konsolidacja mediów przyspieszyła zanik filmów średniobudżetowych, erozję niezależnej dystrybucji, załamanie międzynarodowego rynku sprzedaży, eliminację znaczącego udziału w zyskach i osłabienie wiarygodności kredytowej ekranów.
Łącznie czynniki te zagrażają trwałości całej społeczności kreatywnej. Obejmuje to narażanie życia zawodowego dziesiątek tysięcy pracowników, którzy tworzą tę społeczność, głównie w małych przedsiębiorstwach i niezależnych firmach osadzonych w lokalnych gospodarkach i społecznościach w całym kraju.
Jesteśmy głęboko zaniepokojeni oznakami poparcia dla tej fuzji, która przedkłada interesy małej grupy wpływowych interesariuszy nad szersze dobro publiczne. Integralność, niezależność i różnorodność naszej branży zostałyby poważnie zagrożone.
Konkurencja jest niezbędna dla zdrowej gospodarki i zdrowej demokracji. Podobnie jak przemyślane regulacje i egzekwowanie przepisów. Konsolidacja mediów osłabiła już jedną z najważniejszych globalnych gałęzi przemysłu w Ameryce – taką, która od dawna kształtuje kulturę i łączy ludzi na całym świecie.
Na szczęście ktoś coś z tym wszystkim robi. Według doniesień prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta i jego koledzy z innych stanów analizują fuzję i rozważają podjęcie kroków prawnych, aby ją zablokować. Jesteśmy wdzięczni za ich przywództwo i jesteśmy gotowi wspierać wszelkie wysiłki mające na celu zachowanie konkurencji, ochronę miejsc pracy i zapewnienie dobrej przyszłości naszemu przemysłowi, amerykańskiej kulturze i naszemu najważniejszemu eksportowi.