Chroń nasze wiadomości przed reklamami i zaporami, przekazując darowiznę na wsparcie naszej pracy!
Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.
Polska, Niemcy, Francja, Włochy i Wielka Brytania zgodziły się wspólnie opracowywać i zamawiać tanie systemy obrony powietrznej, w tym drony i rakiety, w celu zwiększenia zdolności Europy do radzenia sobie z rosnącymi zagrożeniami powietrznymi, zwłaszcza ze strony Rosji.
Oświadczenie to ogłoszono podczas piątkowego szczytu w Krakowie tzw. Europejskiej Grupy Pięciu (E5). W spotkaniu uczestniczyli także zastępca sekretarza generalnego NATO Radmila Šekerinska i szefowa polityki zagranicznej UE Kaja Kallas.
Podczas krakowskiego spotkania Grupy 5 Europejskich Ministrów Obrony #E5 potwierdziliśmy jedność Europy i wspólną odpowiedzialność za nasze bezpieczeństwo. Podpisaliśmy ważne zobowiązanie do wspólnego rozwijania zdolności bojowych przy użyciu taniej broni… pic.twitter.com/HUV41I1IKh
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) 20 lutego 2026
We wspólnym oświadczeniu kwintet oświadczył, że zgodził się na uruchomienie inicjatywy LEAP (ang. Low-Cost Effectors and Autonomous Platforms). Efektory to systemy uzbrojenia montowane na sprzęcie takim jak drony, natomiast platformy autonomiczne to same bezzałogowe statki powietrzne.
„Czyniąc to, naszym celem jest zapobieganie potencjalnej agresji Rosji i zapewnienie zdolności do reagowania na szeroki zakres zagrożeń” – stwierdziła grupa.
„Oprócz współpracy w zakresie tradycyjnych systemów uzbrojenia poprawi to nasze zbiorowe bezpieczeństwo w ramach sojuszu, pomoże spełnić wymagania NATO w zakresie zdolności i wzmocni współpracę europejską w celu większego podziału obciążeń między sojusznikami”.
Inicjatywa jest częściowo odpowiedzią na coraz częstsze przypadki wtargnięć i naruszeń przestrzeni powietrznej przez Rosję i Białoruś przeciwko krajom NATO.
We wrześniu Polska i jej sojusznicy z NATO zestrzelili szereg rosyjskich dronów wojskowych, które wleciały w polską przestrzeń powietrzną, co władze określiły jako „bezprecedensowe naruszenie”.
Odpowiedź tę początkowo ogłoszono jako udany pokaz determinacji NATO, ale szybko stało się jasne, że Polsce i innym krajom na froncie wschodnim brakuje odpowiednich zdolności obrony przeciw dronom.
Do niszczenia taniej rosyjskiej broni używano drogich odrzutowców i ich drogich rakiet, kosztujących ponad milion euro za sztukę. Tylko trzy z 21 dronów zostały zneutralizowane, podczas gdy dla porównania Ukraina zwykle niszczy ponad 90% rosyjskich rojów.
Polska podniosła wydatki na obronę do najwyższego względnego poziomu w NATO, kupując setki czołgów, samolotów, haubic i innego sprzętu.
Jednak niedawne ataki rosyjskich dronów ponownie postawiły trudne pytanie: czy Polska przygotowuje się na właściwą wojnę? https://t.co/Uya7dizUPi
— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 25 października 2025
„Technologie i techniki walki szybko się zmieniają – musimy szybko i odpowiednio reagować” – powiedział minister obrony RP Władysław Kosiniak-Kamysz.
„Musimy mieć pewność, że koszty zagrożeń odpowiadają kosztom obrony” – skomentował brytyjski minister stanu ds. gotowości obronnej i przemysłu Luke Pollard, cytowany przez Politico Europe.
Rząd Wielkiej Brytanii podał w oddzielnym oświadczeniu, że pierwszy projekt w ramach inicjatywy LEAP zostanie zrealizowany do 2027 r. Pollard określił tę inicjatywę jako „wielomilionowe zobowiązanie warte wiele milionów funtów” – podaje Reuters.
Ministrowie obrony państw E5 powtórzyli także swoje zaangażowanie na rzecz zwiększenia odpowiednich wydatków na obronę do 5% PKB, zgodnie z ustaleniami NATO. Polska jest już bliska osiągnięcia tego celu, a jej budżet obronny ma w tym roku osiągnąć 4,8% PKB, co stanowi największą względną liczbę w NATO.
Reprezentowałem dziś Wielką Brytanię na spotkaniu E5 w Polsce pięciu największych potęg obronnych Europy.
Ogłosiliśmy nowy wspólny, niedrogi efektor, który wspólnie opracujemy, aby eliminować drony i zagrożenia powietrzne.
Wzmocniliśmy także nasze zbiorowe wsparcie dla Ukrainy. pic.twitter.com/vvsruRhm0a
— Luke Pollard, poseł (@LukePollard) 20 lutego 2026 r
W zeszłym miesiącu Polska podpisała umowę z norweskimi partnerami na opracowanie nowego systemu antydronowego o nazwie SAN, który według Warszawy będzie pierwszym tego typu w Europie i ma chronić wschodnie granice kraju.
Część finansowania SAN pochodzi z unijnego programu działań na rzecz bezpieczeństwa dla Europy (SAFE), w ramach którego Polska otrzymuje pożyczki o wartości prawie 44 miliardów euro (185 miliardów złotych) na wsparcie wydatków na obronność.
W swoim piątkowym oświadczeniu ministrowie obrony krajów E5 „z zadowoleniem przyjęli zobowiązanie UE do zapewnienia państwom członkowskim zwiększonej elastyczności fiskalnej w wydatkach na obronę oraz do stworzenia instrumentów pożyczkowych”.
Program SAFE został jednak uwikłany w wewnętrzne kontrowersje polityczne w Polsce, gdzie prawicowa opozycja namawiała konserwatywnego prezydenta Karola Nawrockiego do podjęcia próby zablokowania funduszy, argumentując, że spowoduje to silniejsze wpływy Brukseli na Warszawę i potencjalnie rozzłości Waszyngton.
Polska podpisała umowę na nowy system przeciwdronowy, który według niej będzie pierwszym tego typu w Europie.
Sieć ma chronić wschodnie granice Polski, przez które w zeszłym roku w bezprecedensowym wtargnięciu przeszło około 20 rosyjskich dronów https://t.co/WhWhJxDwXA
— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 30 stycznia 2026
Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.
Źródło głównego zdjęcia: MON (w ramach CC BY-NC-ND 4.0)
Olivier Sorgho jest starszym redaktorem w Notes from Poland zajmującym się polityką, biznesem i społeczeństwem. Wcześniej pracował dla Reutersa.







