Przewiduje się, że do końca XXI wieku tylko w ośmiu z 21 miast, które były gospodarzami Zimowych Igrzysk Olimpijskich, będzie wystarczająco zimno, aby zapewnić niezawodną organizację igrzysk ze względu na zmianę klimatu. Wyzwania stojące przed organizatorami Milano Cortina 2026, takie jak produkcja sztucznego śniegu, tworzenie połączeń transportowych pomiędzy odległymi lokalizacjami i budowa nowej infrastruktury, będą prawdopodobnie coraz bardziej wszechobecne w przyszłych edycjach.
W odpowiedzi na petycję, w której zwracano się do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) o uniemożliwienie przedsiębiorstwom produkującym paliwa kopalne sponsorowania sportów zimowych, prezydent MKOl Kirsty Coventry stwierdziła, że organ zarządzający „prowadzi rozmowy, aby lepiej podchodzić do zmian klimatycznych”. W raporcie New Weather Institute oszacowano, że gigant paliw kopalnych Eni, producent samochodów Stellantis i ITA Airways sponsorujący Milano Cortina 2026 spowodują dodatkowe 40% śladu węglowego Igrzysk, co wystarczy do stopienia 3,2 km2 pokrywy śnieżnej i 20 milionów ton lodu lodowcowego.
Mimo że Coventry jest jeszcze na początku prezydentury, zachęcała ona do prowadzenia takich rozmów, „zamiast czekać, aż klimat zepchnie nas w kąt, w którym będziemy musieli podejmować pośpieszne decyzje” po tym, jak została wybrana w zeszłym roku.
Ale co to znaczy organizować Zimowe Igrzyska Olimpijskie w sposób „zrównoważony”? Martin Müller, profesor na wydziale geografii i zrównoważonego rozwoju na Uniwersytecie w Lozannie, twierdzi, że „samo skonstruowanie punktu odniesienia było trudne” w jego badaniach oceniających zrównoważony rozwój Igrzysk Olimpijskich w latach 1992–2020. „Nawet w przypadku nowszych wydarzeń trudno jest znaleźć bardzo podstawowe dane, które mówią nam o konieczności poprawy przejrzystości w przypadku tych wielomiliardowych przedsięwzięć”.
W 2000 roku MKOl uruchomił inicjatywę Olympic Games Impact (OGI), mającą na celu stworzenie standardów zrównoważonego rozwoju dla przyszłych miast-gospodarzy. Wyposażony w 126 wskaźników ekonomicznych, środowiskowych i społeczno-kulturowych oraz wymagający od miast-gospodarzy współpracy z niezależnym partnerem badawczym, OGI został porzucony w 2017 r. po tym, jak miasta-gospodarze skarżyły się na jego rygorystyczność.
Oznacza to, że organizatorzy mogą przedstawiać dowolne oświadczenia dotyczące zrównoważonego rozwoju. Müller i jego współpracownicy doszli do wniosku, że obecnie każde igrzyska olimpijskie twierdzą, że są zrównoważone, ale retoryka nie odpowiada rzeczywistości.
Widzowie ustawiają się w kolejce do autobusów komunikacji miejskiej. Około 410 000 z szacowanych 930 000 ton ekwiwalentu dwutlenku węgla wyprodukowanego przez Milano Cortina 2026 będzie pochodzić z podróży widzów. Zdjęcie: Armando França/AP
Aby ustalić punkt odniesienia dla przyszłych wydarzeń, zespół Müllera opracowuje bazę danych umożliwiającą pomiar trwałości megawydarzeń sportowych w latach 1990–2024. Zdefiniowali także zrównoważone wydarzenie sportowe jako takie, które „minimalizuje swój wpływ na środowisko i promuje dobrobyt społeczny poprzez zapewnienie jego opłacalności ekonomicznej i wdrażanie odpowiedzialnego zarządzania w perspektywie długoterminowej”.
Ekonomiczna opłacalność igrzysk olimpijskich wymaga dokładniejszej analizy. Müller argumentuje, że każda edycja Igrzysk nie mogłaby istnieć bez dotacji zewnętrznych, ponieważ są to „przedsięwzięcia przynoszące straty i pozbawione stabilności finansowej”, co potwierdzają dowody. Alexander Budzier i Bent Flyvbjerg z Uniwersytetu Oksfordzkiego odkryli, że koszty wszystkich igrzysk olimpijskich od 1960 r. znacznie przekraczały prognozy, a średnia wynosiła 159% (195% w przypadku igrzysk letnich i 132% w przypadku igrzysk zimowych).
Wydatki Milano Cortina 2026 przekroczyły 1,7 miliarda dolarów, przekraczając pierwotny szacunkowy budżet wynoszący 1,3 miliarda dolarów. Dodatkowe inwestycje publiczne o wartości 3,5 miliarda dolarów przeznaczono na poprawę infrastruktury.
Organizatorzy igrzysk olimpijskich zazwyczaj rezerwują sobie nadwyżkę budżetową w wysokości 10–15%, ale Budzier i Flyvbjerg sugerują, że gospodarze kierują się optymizmem, zakładając niską przyszłą inflację, co jest argumentem niepopartym trendami historycznymi.
Organizacja Zimowych Igrzysk Olimpijskich to tak duże przedsięwzięcie, że organizatorzy stracili rachubę wydanych pieniędzy, zarówno przypadkowo, jak i celowo. W Soczi w 2014 r. inwestor przyznał, że „w końcu tak się spieszyliśmy, że nie policzyliśmy pieniędzy”, natomiast w Nagano w 1998 r. celowo zniszczono część dokumentacji finansowej.
Droga do zrównoważonych pod względem środowiskowym i finansowym Igrzysk może leżeć w strukturze przychodów MKOl. Z przychodów organu zarządzającego wynoszących 7,6 miliarda dolarów w latach 2017–2020/21 91% pochodziło z praw do transmisji telewizyjnych i sponsoringu. Mimo że podczas pandemii Covid-19 w Tokio 2020 nie było widzów, 91% przychodów MKOl wynoszących 5,7 miliarda dolarów w latach 2013–2016 wygenerowano także z transmisji i marketingu.
Około 410 000 z szacowanych 930 000 ton ekwiwalentu dwutlenku węgla wytworzonego przez Milano Cortina 2026 będzie pochodzić z podróży widzów, ale Müller uważa, że MKOl może nadać priorytet środowisku „łatwiej niż innym sektorom”, ponieważ organ zarządzający nie musiałby w tym celu zmieniać swojego modelu biznesowego. „Część turystyczna jest wysokoemisyjna, więc pytanie brzmi: jak ograniczyć część związaną z turystyką wysokoemisyjną, zachowując jednocześnie część medialną? Nie powoduje to zbyt wielu emisji dwutlenku węgla, aby faktycznie stworzyć takie obrazy”.
Müller sugeruje geograficzną skalę przydziału biletów, która powoduje, że podróżowanie po całym świecie w celu wzięcia udziału w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich staje się droższe. Zwraca uwagę, że większość ludzi i tak ogląda akcję na ekranie, a nie na żywo, a popyt na bilety jest wysoki, niezależnie od tego, czy bilety są sprzedawane lokalnie, czy nie.
Kirsty Coventry pragnie ulepszyć podejście MKOl do zmian klimatycznych. Zdjęcie: Fatima Shbair/AP
Müller i jego współpracownicy proponują również, aby każdą edycję Zimowych Igrzysk Olimpijskich rozłożyć na kilka lokalizacji, aby zmniejszyć liczbę osób podróżujących na duże odległości do jednego miejsca docelowego. Oznaczałoby to również wybór odpowiednich gospodarzy, którzy mogliby wykorzystać lub przystosować istniejące obiekty do organizacji każdego wydarzenia, zamiast budować nową infrastrukturę.
Potencjalni gospodarze również „zadeklarowali chęć zmniejszenia rozmiaru” igrzysk olimpijskich, aby ułatwić ich organizację. Jeśli MKOl będzie kontynuował dotychczasowe działania, Müller i jego współpracownicy twierdzą, że igrzyska „wejdą w okres gwałtownego upadku”, co doprowadzi do scenariuszy, w których potencjalni gospodarze nie będą już składać ofert ze względu na nadmierne koszty, a mieszkańcy i społeczności miast-gospodarzy będą kwestionować swoje rządy ze względu na nadmierną turystykę.
„W ostatecznym rozrachunku prowadzi nas to z powrotem do przemyślenia, o co chodzi w tych wydarzeniach” – mówi Müller – „o sporcie i sportowcach w ich centrum”. Ponieważ sprzyjające warunki dla elitarnych sportów zimowych stają się coraz bardziej nieuchwytne, coraz trudniej będzie uniknąć długo oczekiwanego rozliczenia, czyje interesy są najważniejsze.
George Timms jest dziennikarzem specjalizującym się w sporcie i zrównoważonym rozwoju
Czy masz opinię na temat kwestii poruszonych w tym artykule? Jeśli chcesz przesłać odpowiedź zawierającą maksymalnie 300 słów pocztą elektroniczną, aby uwzględnić ją w publikacji w naszej sekcji listów, kliknij tutaj.