Strona główna Sport Bardzo angielskie podejście Enzo Fernándeza i Chelsea do grania w szczęśliwe rodziny...

Bardzo angielskie podejście Enzo Fernándeza i Chelsea do grania w szczęśliwe rodziny | Piłkarski

6
0



GRAĆ BLUESA

Dyscyplina od dawna jest jednym z kamieni węgielnych sukcesu w szatni w Anglii. Jeśli zawodnicy Johna Eustace’a z Birmingham City nie życzyli pracownikom recepcji pola treningowego „dzień dobry”, otrzymywali karę w wysokości 250 funtów. Steven Gerrard nałożył różne kary, gdy menadżer Aston Villi zarzucał zawodnikom zostawianie klapek pod prysznicem (50 funtów), zapominanie o przyniesieniu tortu na urodziny (50 funtów, Yaya Touré: odwróć wzrok), zostawianie talerzy i kubków na stole w jadalni (100 funtów za sztukę). Kiedy Frank Lampard zastąpił Maurizio Sarriego w sezonie 2019/2020, Lampard natychmiast wprowadził serię wewnętrznych kar dyscyplinarnych dla zawodników pierwszego składu. Spóźniony na trening? To 20 000 funtów, szefie. Niezgłoszenie talentu lub choroby przed dniem wolnym? To 10 dużych. Telefon dzwoni podczas spotkania zespołu? Tysiąc funtów angielskich, dziękuję bardzo.

Chelsea po raz kolejny zamieniła Włocha na Anglika i choć nie jesteśmy wtajemniczeni w nowe zasady dyscyplinarne pod rządami Liama ​​Roseniora, okazuje się, że „flirtowanie z hackami w związku z przeprowadzką do Realu Madryt” nie jest przestępstwem bezkarnym. Rosenior miał pewne problemy PR od czasu swojej nominacji, ale pomimo całej swojej przesadnej retoryki „Wysokich wyników” w kwestii „ochrony kultury” w swoim składzie, Rosenior całkiem dobrze poradził sobie z sytuacją Enzo Fernándeza. Podsumowując: podczas pełnienia obowiązków międzynarodowych w Argentynie wicekapitan Chelsea zażartował, że „nie wie”, czy będzie w klubie w przyszłym sezonie (kontrakt wygaśnie w 2032 r.) i subtelnie wyjaśnił: „Naprawdę lubię Madryt – jest podobny do Buenos Aires”. W potencjalnie bardzo niepewnej sytuacji zdecydowana reakcja Roseniora – publiczna krytyka (ale nie zniechęcenie) Fernándeza i wyrzucenie go na dwa mecze – zaskarbiła sobie od tego czasu głównie pochwały ze strony fanów i mediów, ponownie potwierdziła wyraźne granice składów i utorowała drogę zarówno do produktywnej rozmowy jeden na jednego z Fernándezem (który wspierał drużynę w zwycięstwie 7:0 w Pucharze Anglii w ubiegły weekend), jak i pełnych przeprosin od zwycięzcy Pucharu Świata.

Fernández Mr 15%, były maestro PSG Javier Pastore, już wcześniej sprawiał kłopoty, twierdząc, że kara nałożona na Chelsea była „całkowicie niesprawiedliwa” i że jego klient „zasługuje na znacznie więcej, niż obecnie zarabia”, ale wydaje się, że nawet on został przywrócony do porządku. „Media pomyliły rzeczy i zaczęły mówić, że zamierza opuścić Chelsea – nie ma w tym absolutnie nic” – parsknął niewinnie. „Wczoraj i dzień wcześniej zawarliśmy pokój między Chelsea a zawodnikiem. Tak naprawdę nigdy nie było żadnych problemów. Oczyściliśmy atmosferę. Wyjaśniliśmy zawodnikowi, że chociaż nie zrobił nic złego, nie powinien był tego mówić. Ma dopiero 25 lat. Jest wciąż młody, musi się jeszcze wiele nauczyć. Wyjaśniliśmy klubowi, że powiedział to bez złośliwości, że się pomylił. Naturalnie przeprosił klub, kolegów z drużyny, trenera, dyrektora sportowego i wszyscy.”

Zatem szczęśliwe rodziny w Chelsea, tyle że The Blues zajmują szóste miejsce i będzie im brakować Fernándeza na decydującym meczu z nieformalnym Manchesterem City w ten weekend. „Nie zagra w niedzielę, ale mam nadzieję, że potem będzie ważną częścią grupy” – ryknął w piątek Rosenior. „Nadal jest kilka przeszkód do pokonania, o których nie będę się rozpisywał, ale jednocześnie chcę, aby każdy zawodnik był teraz naprawdę skupiony na ogromnym biegu”. Pierwszą przeszkodą na drodze do wielkiej passy są podopieczni Pepa Guardioli – świeżo po pokonaniu Arsenalu na Wembley i porażce z Liverpoolem w zeszły weekend – a City ma nadzieję, że potraktuje Chelsea w taki sam sposób, jak PSG zaledwie kilka tygodni temu, co wprawiło całą sytuację w ruch. Kto wie, jaki rodzaj dysharmonii i niepokoju może wywołać u Roseniora kolejny domowy atak?

NA ŻYWO NA DUŻEJ STRONIE INTERNETOWEJ

Dołącz do Johna Brewina od 20:00 czasu BST, aby otrzymywać najświeższe informacje minuta po minucie dotyczące meczu West Ham 0-0 Wolves w Premier League.

CYTAT DNIA

„Dziękuję za piękny e-mail. A teraz idź (eff) sam” – prezes Północnej Premier League Mark Harris został ustąpiony po rzekomym wysłaniu tej obraźliwej odpowiedzi do kibica FC United of Manchester w związku z jego decyzją o zmianie miejsca ważnego meczu na koniec sezonu. „Po posiedzeniu zarządu Północna Premier League może potwierdzić, że (on) został zwolniony ze swoich obowiązków ze skutkiem natychmiastowym, do czasu przeprowadzenia pełnego dochodzenia dyscyplinarnego” – czytamy w oświadczeniu w piątkowe popołudnie.

podwójny cudzysłówSheffield FC wynalazło piłkę nożną (wczorajszy Cytat Dnia)? Pewna osoba po drugiej stronie Atlantyku niewątpliwie by temu zaprzeczyła” – Robert Pearce.

Jeśli je posiadasz, wyślij listy na adres the.boss@theguardian.com. Zwycięzcą dzisiejszego bezcennego listu dnia został… Robert Pearce. Regulamin naszych konkursów, kiedy je organizujemy, znajdziesz tutaj.

ZALECANE DAROWNICTWO

W niedzielę Barry Glendenning weźmie udział w półmaratonie London Landmarks, aby zebrać pieniądze dla organizacji charytatywnej na rzecz dzieci ze szpitala Great Ormond Street. Już ponad czterokrotnie zwiększył swoją pierwotną kwotę 13 100 funtów, ale byłby wdzięczny za dodatkowe datki przekazane na ostatni dzień lub dwa przed wyścigiem, ponieważ to wspaniały cel, a tutaj, w Football Daily Towers, uważamy, że potrzebuje każdej odrobiny motywacji, jaką tylko może zdobyć. Jeśli możesz, przekaż darowiznę tutaj.

Jeśli możesz, dawaj hojnie. Ilustracja: Gary Neill ZALECANA SUBSKRYBACJA

Chcesz otrzymywać biuletyn wyjaśniający, w jaki sposób Puchar Świata stał się kulturowym, społecznym i politycznym kolosem? W takim razie nie szukaj dalej niż „The World Behind the Cup” – nowy e-mail od Jonathana Wilsona już wkrótce. Możesz wykupić wstępną subskrypcję… ale pamiętaj też o wiernym Football Daily.