W połowie piątego dnia rozgrywek, pierwszej z drugiej rundy spotkań, Ollie Pope stał się jedenastą osobą, która w tym sezonie zdobyła stulecie w pierwszej lidze mistrzostw hrabstwa, a pięciu z nich gra w Surrey. Jamie Smith ma już dwa. Faworyci tytułu przedsezonowego być może zremisowali w pierwszym meczu, ale wyglądają złowieszczo, zarówno w tym meczu, jak i w ogóle, a na słupkach było 412 na sześć.
Złowieszczo wygląda także sytuacja Leicestershire, choć w nieco odmienny sposób, które po zeszłorocznym awansie awansuje do najwyższej klasy rozgrywkowej. Pokonani przez Sussex na początku sezonu, już w drugiej sesji tutaj, gdy Smith i Pope galopowali w kierunku trzycyfrowych wyników, wydawali się równie pozbawieni zaufania, pomysłów i jakości. Kilka bramek w końcówce podniosło ich na duchu, jeśli nie rzut oka na tablicę wyników.
Tłum liczący 4700 osób zebrał się w Oval w orzeźwiający zimny wczesny wiosenny dzień, który – na szczęście dla osób z niedawnym doświadczeniem w reprezentacji Anglii – był bardzo oddalony pod każdym względem, ale geograficznie od jakiegokolwiek rodzaju krykieta testowego. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę, że cała szóstka drużyny Surrey grała dla swojego kraju na najwyższym poziomie, ten mecz zawsze był analizowany pod kątem potencjalnych konsekwencji międzynarodowych. Być może zaskoczeniem było to, że pierwszą osobą, która zgłosiła swoje roszczenia, był Josh Hull z Leicestershire.
Mający obecnie 21 lat Hull będzie we wrześniu obchodził drugą rocznicę swojego debiutu w testach i swojego jedynego jak dotąd występu za granicą. Wyglądał beznadziejnie surowo, gdy został wybrany, zaledwie kilka dni po tym, jak był nastolatkiem, przeciwko Sri Lance na tym boisku we wrześniu 2024 r., ale od tego czasu dojrzał na tyle, by sugerować, że jego wybór był nie tyle błędny, co błędny. Nie było tu wystarczająco dużo przekonujących argumentów za natychmiastowym odwołaniem, ale chociaż na szczęście od tego czasu jego wzrost nie był fizyczny – mierzył już 6 stóp i 7 cali, a raz zdarzyło się, że próba zapobieżenia granicy zakończyła się spaghetti plątaniną kończyn i piłką przetaczającą się przez nie do liny – wydaje się zarówno szybszy, jak i bardziej niezawodny. Po opuszczeniu meczu w Sussex jego sezon rozpoczął się bramką w pierwszym overze, zatrzymując Doma Sibleya lbw doskonałą dostawą.
Jeśli w tym momencie gra nie nabrała jeszcze swojego rytmu i nie stworzyła narracji, to zanim Hull wrócił po południu, Surrey zajęło pozycję rosnącej dominacji. Z łapaczami rozstawionymi po nogach, wyprzedził Pope’a pod względem tempa krótką piłką, która mocno uderzyła pałkarza w hełm, a przewagę Smitha jedną, która odeszła. Ale nie było już bramek i został zastąpiony po mniej groźnym overze, podczas którego obaj pałkarze dotarli do granic i stuleci. Kiedy wrócił po czwarte zaklęcie, w głębi ostatniej sesji, Smith przywitał go brutalnym niskim pociągnięciem, dzięki któremu sześć przekroczyło 150.
Trafienie Jamiego Smitha 166 z 240 piłek było jego drugim stuleciem w dwóch pierwszych meczach w mistrzostwach hrabstwa. Zdjęcie: Paul Dennis/TGS Photo/Shutterstock
Dla Smitha było to nie tylko odmienne od testów pod względem klimatu i jakości, ale pełnił także zupełnie inną rolę. Wchodząc o trzeciej, przynajmniej początkowo był niezwykle ostrożny: jeden z nich wypuścił swoje pierwsze 10 piłek; cztery strzelające strzały z pierwszych 25, w tym trzy pojedyncze. Pope wyszedł na boisko 13 overów później, po tym jak Rory Burns wyprzedził Toma Scrivena w połowie stawki i wkrótce wyprzedził swojego kolegę z drużyny, po czym zdobył 24 gole w stosunku do 22 Smitha, mając dokładnie o połowę mniej piłek. Jednak tuż przed lunchem Ben Green pomógł Smithowi zadowolić się hojną grą w kręgle – w wieku 28 lat jest to dla Greena piąty sezon w pierwszej lidze, a on rzucił już więcej kręgli niż w którejkolwiek z pozostałych czterech – jednocześnie broniąc, jeśli to właściwe słowo, krótkiej granicy. Smith trafił trzy czwórki w takiej samej liczbie piłek i był nieobecny. W rzadkich przypadkach wykorzystał swoje szczęście, ale nadal imponował i bawił, dopóki Green nie znalazł przewagi, a Ajaz Patel nie złapał piłki w 90. minucie i do tego czasu zdobył 166 z 240 punktów.
Poza wynikami 100 i 90 przeciwko Lions w Lilac Hill na rozgrzewce, w meczu, który nie był szczególnie konkurencyjny ani nie wróżył większego sukcesu w przyszłości, Pope przetrwał wstrząsającą zimę. Jeśli dodać do tego kilka tanich zwolnień z drużyny funtów, Ethan Bamber z Warwickshire w zeszłym tygodniu, minie ponad siedem miesięcy od jego ostatnich 50 rund w pierwszej klasie, podczas gdy w poprzednim stuleciu grał przeciwko Indiom na stadionie Headingley na początku czerwca, 21 rund w pierwszej klasie.
Jednak nikt w Oval nie wątpi w jego umiejętności i zarówno on, jak i Smith, wyglądali na wyjątkowo wygodnych. Ilość czasu, jaką Dan Lawrence potrzebował na wydostanie się z szatni po tym, jak Pope wbił Patela w rękawiczki Bena Coxa – pieczętująca stulecie granica niedaleko Hull, która okazała się jego ostatnim strzelającym golem – z pewnością sugerowała, że nikt tam nie uważał furtki za prawdopodobną. Ben Foakes zakończył dzień z wynikiem 62, po tym jak został zwolniony tylko raz, a jego średnia w sezonie wynosiła 226; Leicestershire musi wyczarować jeszcze kilka niespodzianek.