Na tegorocznych Masters czekają gorące dni i trudne zielone dni. W piątek w porze południa temperatura wzrosła do połowy lat 80., a działo się to pod sosnami, kiedy jedliśmy kanapkę z lodami gruzińskimi i brzoskwiniowymi. Tam, po drugiej stronie lin, znów było o wiele goręcej. Najlepsi golfiści świata pocili się, goniąc za prowadzeniem Rory’ego McIlroya w warunkach, które – jak wszyscy zgodzili się – mogą być jeszcze tak trudne, jak na Augusta National. W połowie popołudnia McIlroy wisiał nad turniejem jak południowe słońce i martwiłeś się, że gracze, którzy popełnili błąd, patrząc bezpośrednio na duże białe tabele wyników rozmieszczone wokół stadionu, mogą poparzyć oczy.
Dużo dalej od McIlroya Justin Rose, Brooks Koepka i Jordan Spieth grali razem w jego cieniu, a każdy z nich starał się, jak mógł, aby pozostać w niewielkiej odległości od jego dogonienia. Każdy z nich, w takim czy innym momencie w przeszłości, pretendował do miana kolejnego najlepszego, a nawet, w przypadku Spietha i Koepki, lepszego od człowieka, którego ścigali. Mają na swoim koncie dziewięć głównych zwycięstw całej trójki, nie wspominając o sześciu zdobytych miejscach w Augustowie.
Po godzinie cała trójka miała jeden wynik poniżej normy, a nocne prowadzenie McIlroya zakończyło się czterema strzałami. Spieth wykonał uderzenie nieprawdopodobnym birdie na 1. lokacie, po tym jak jego pierwszy atak wbił się w bunkier na torze wodnym, Rose i Koepka oddali jeden strzał na tym samym dołku po trójce z prawej strony. Następnie Koepka ponownie oddał dwa uderzenia z birdie na 2. i 3. miejscu, co pozostawiło całą trójkę na pozycjach umożliwiających ucieczkę na prowadzenie McIlroya. Pod koniec dnia Rose była jedyną osobą, która była tego blisko. Kiedy zszedł z kursu, zajął drugie miejsce z wynikiem pięć poniżej.
Koepka był dwa strzały za nim, tuż pod pierwszą stroną tabeli liderów. Swoją poprawę po zdobyciu 72 punktów w pierwszej rundzie w dużej mierze powiązał z faktem, że w końcu zauważył, że podczas gry w dniu otwarcia miał złe ustawienia sterownika. Potem był Spieth i cóż, trzeba było przewijać dalej, żeby go znaleźć. Ukończył o jeden wynik powyżej normy i wrócił do grona zawodników, którzy również tutaj są w tym roku. On i Rose wybrali identyczne stroje: niebieską czapkę, niebieskie spodnie i różową koszulę, ale zazwyczaj różnicę między nimi można było rozpoznać po prostu szukając tego, który drugi raz strzelał z sosnowej słomy.
Podczas gdy Spieth krążył zygzakiem po polu golfowym, Rose po prostu brnęła wzdłuż torów wodnych. Po oddaniu tego strzału na pierwszym dołku, kolejnych pięć dołków pokonał na równych warunkach, jak gdyby żałując tego początkowego błędu, był zdecydowany nie podejmować nawet prób niczego, co mogłoby skłonić go do oddania drugiego dołka, dopóki ponownie się nie uspokoi. Jeśli chcesz wiedzieć, jak ciężko było na boisku, Rose, zwykle taka niewzruszona, ostatecznie rzuciła putterem po tym, jak nie trafił w birdie czwartego. Chciał go złapać, żeby być wobec niego uczciwym, ale wymknął mu się z uścisku.
Jordan Spieth wygląda na zamyślonego, gdy idzie do pierwszego greenu. Amerykanin w drugiej rundzie strzelił 73 punkty i miał przewagę jednego wyniku w turnieju. Zdjęcie: John Angelillo/UPI/Shutterstock
Rose wie, że w Auguście warto uzbroić się w cierpliwość, więc powoli się zbierał. Jego pierwszy birdie tego dnia pojawił się 7-go, a potem wszyscy ruszyli w lawinie na zakręcie, rozpoczęci, jak się wydaje, długimi wymianami zdań ze swoim caddie na temat tego, jaki rodzaj uderzenia powinien wykonać przy 9-tym. „Naprawdę chciałem wbić tam dziewiątkę, ale wiatr nie pasował do tego kija, a po prostu nie chciałem tam wbić ósemki, bo czułem, że przeskoczy green” – wyjaśnił. „Więc naprawdę starałem się nie spieszyć i czekać na tę krótką chwilę, w której będę mógł zaangażować się w żelazną dziewiątkę. To był wspaniały moment, w którym udało mi się podejść całkiem blisko dołka i zrobić birdie. „
Następnie oddał parę spektakularnych strzałów z podejścia przy 10. i 11. miejscu, oba z odległości kilku stóp od szpilki. Na 12. miejscu doszło do bogey, ale udało mu się wrócić na 15. miejscu.
Biorąc pod uwagę, że Rose zajmował tutaj drugie miejsce w ciągu trzech różnych lat i przegrał w ten sposób dwie play-offy, wielu ludzi mu kibicuje. Było tak wiele sentymentalnych zakładów po stosunkowo wysokich kursach, że jedynymi ludźmi, którzy nie chcą, żeby on to zrobił, są bukmacherzy. „Oczywiście, że chcę wygrać ten turniej. Tak naprawdę nie muszę się bardziej starać. Wiesz, co mam na myśli? Myślę, że większe starania mi nie pomogą. Więc to prawdopodobnie taniec, który ze sobą wykonuję. Wiem, że istnieje wewnętrzna motywacja. Chodzi o wykonanie.”
W weekend nie będzie łatwiej. „Ktoś powiedział, że po raz pierwszy od 15 lat nie spadł deszcz podczas czterech dni turnieju” – powiedziała Rose. „To z pewnością sprawia, że jest to trochę inna sytuacja. Bardziej przypominam boisko do krykieta niż pole golfowe. „