Strona główna Sport Podsumowanie mistrzostw: Ipswich zwiększa przyczepność na drugim miejscu, ale Coventry musi poczekać...

Podsumowanie mistrzostw: Ipswich zwiększa przyczepność na drugim miejscu, ale Coventry musi poczekać | Mistrzostwo

10
0


Ipswich ogromnie wzmocniło swoje nadzieje na automatyczny awans, odnotowując zacięte zwycięstwo 2:0 nad Norwich na Carrow Road, podczas gdy Coventry musi poczekać kolejny dzień po tym, jak przegrało u siebie 0:0 z Sheffield Wednesday.

Ipswich znalazło się w pierwszej dwójce, mając co najmniej jeden mecz do rozegrania z najbliższymi rywalami, po golach Jadena Philogene w pierwszej połowie po surowym rzucie karnym, a George Hirst zdobył od dawna oczekiwany dublet nad rywalami z Anglii Wschodniej.

Norwich częściej utrzymywało się przy piłce, ale było sfrustrowane imponującą grą gości w defensywie, którzy ograniczyli liczbę klarownych sytuacji do absolutnego minimum. Porażka przekreśliła nikłe szanse Wysp Kanaryjskich na awans do play-offów, choć fakt, że zmierzają do miejsca w pierwszej dziesiątce, w dalszym ciągu jest niezwykłym osiągnięciem dla drużyny, która na początku roku znajdowała się w pierwszej trójce.

Ipswich objęło prowadzenie w kontrowersyjny sposób już po 11 minutach. Anis Ben Slimane przez przypadek złapał Jacka Taylora, gdy ten próbował wybić piłkę w pole karne, ale sędzia Anthony Backhouse zdecydował, że był to rzut karny, a Philogene posłał Vladana Kovacevica z pola karnego w niewłaściwą stronę.

Tuż przed przerwą Town podwyższyło prowadzenie. Daleki rzut Darnella Furlonga z lewej strony został celny, a nieoznakowany Hirst strzelił z woleja do domu i dał swojej drużynie pochlebną przewagę dwóch bramek.

Było to pierwsze zwycięstwo Ipswich na Carrow Road od 2006 roku i po raz pierwszy od sezonu 1992-93 zdobyli dublet w derbach.

Millwall w ciągu nocy zajęło drugie miejsce, ale ich starania o automatyczny awans doznały ciosu po tym, jak u siebie zremisowali 0:0 z West Brom. Millwall stworzył najlepsze okazje, ale Josh Coburn uderzył z woleja z pięciu jardów, a Mihailo Ivanovic trafił w poprzeczkę z dystansu.

Brandon Thomas-Asante z Coventry pokazuje swoją frustrację. Zdjęcie: Ryan Browne/Shutterstock

Coventry straciło szansę na awans o jeden punkt z awansu do Premier League po bezbramkowym remisie ze zdegradowanym już Sheffield Wednesday. Zespół Franka Lamparda mógł awansować, gdyby pokonał słabe Owls, a Middlesbrough nie udało się w dalszej części dnia pokonać Portsmouth.

Dla Sheffield Wednesday był to zaledwie trzeci punkt w 2026 roku, który pobił rekord wszechczasów Football League, rozegrawszy 37 meczów bez zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach.

W innym sobotnim meczu na początku meczu drużyny QPR i Bristol City podtrzymały serię meczów bez porażki, remisując 0:0 na Loftus Road. Robins nie przegrali, odkąd Roy Hodgson objął tymczasowe stanowisko, a oba pierwsze mecze wygrały po objęciu tej roli byłego menedżera. Tymczasem Rangers są niepokonani od pięciu meczów. Jednak wynik nie poprawił nadziei żadnej ze stron na miejsce w fazie play-off.

W sobotę Middlesbrough podejmie Portsmouth w meczu, który będzie miał konsekwencje dla obu stron tabeli. Oxford desperacko potrzebuje zwycięstwa u siebie z Watfordem, podobnie jak Leicester podczas wizyty Swansea.