Strona główna Sport Vicente i Klarer z Birmingham zadają ogromny cios nadziei Wrexham na play-offy...

Vicente i Klarer z Birmingham zadają ogromny cios nadziei Wrexham na play-offy | Mistrzostwo

8
0


Wrexham straciło szansę na zbliżenie się do miejsca w play-offach Sky Bet Championship po porażce 2:0 z Birmingham na St Andrew’s.

Nadzieje gości na bezprecedensowy czwarty awans z rzędu zostały zniszczone po tym, jak zostali pokonani w drugim meczu z rzędu, co pozostawiło ich cztery punkty do szóstego w tabeli Hull na cztery mecze do rozegrania.

Seria interwencji Arthura Okonkwo w pierwszej połowie powstrzymała Birmingham przed objęciem zasłużonego prowadzenia przed przerwą, ale na początku drugiej połowy nie mógł nic zrobić, aby powstrzymać Carlosa Vicente przed zdobyciem trzeciego gola dla klubu od czasu dołączenia do zespołu w styczniu.

Podopieczni Chrisa Daviesa przystępując do zawodów przegrali trzy z rzędu, ale nabrali pewności siebie przed pełną salą, którą w ciągu sekundy strzelił Christoph Klarer, który przypieczętował punkty.

Wrexham było bezzębne w ataku i nie trafiło w bramkę Jamesa Beadle’a. Bramkarz był po prostu świadkiem dominującego występu Birmingham, co pomogło drużynie awansować na 15. miejsce w tabeli.

Ponieważ Wrexham goniło za play-offami, Birmingham mogło spodziewać się znacznie ostrzejszej rywalizacji, ale zamiast tego odniosło pierwsze zwycięstwo od ponad miesiąca. Gospodarze rozpoczęli od ataku i zmusili Okonkwo do kilku wczesnych obron, by zablokować parę główek Ibrahima Osmana i Augusta Priske, choć w wygodnym stylu.

Christoph Klarer podsumowuje zwycięstwo Birmingham drugim golem przeciwko Wrexham. Zdjęcie: Ryan Browne/Shutterstock

Birmingham nadal dominowało, ale nie było w stanie znaleźć sposobu na Okonkwo, który musiał szybko zareagować, aby powstrzymać Vicente przed wysunięciem gospodarzy na prowadzenie. Wrexham nie zdołało jeszcze wyrobić sobie pozycji w ataku jako trzeci i ograniczyło się do zaledwie kilku strzałów z dystansu, dzięki uprzejmości Olivera Rathbone’a i Calluma Doyle’a.

Wrexham prawie udało się wyrównać, ale musiał po raz piąty polegać na Okonkwo, aby zatrzymać Vicente w sytuacji sam na sam po długiej i pełnej nadziei piłce z pola karnego, dzięki czemu do przerwy utrzymał się bezbramkowo.

Jednak gospodarze w końcu doczekali się nagrody po otwarciu, trzy minuty po przerwie. Kai Wagner wysłał dostawę w ten obszar, a Vicente skoczył najwyżej na drugim słupku i skierował się do domu. Birmingham utrzymywało przewagę, szukając drugiej szansy, a dobra gra łącząca Priske i Jaya Stansfielda zakończyła się strzałem wysoko i nad poprzeczką.

Phil Parkinson postawił na boisku Josha Windassa i Nathana Broadheada, próbując sprawić, że Wrexham coś zaskoczy w górnej części boiska, które na jedną czwartą meczu nie zaprezentowało zbyt wiele.

Birmingham było nieustępliwe i w 71. minucie podwoiło prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Paika Seung-ho Klarer znalazł się na drugim słupku, a on odepchnął Maxa Clewortha, a następnie dźgnął go z bliskiej odległości, co wystarczyło, aby zapewnić sobie bardzo potrzebne zwycięstwo.