Były pomocnik Arsenalu Thomas Partey nie przyznał się do dwóch nowych zarzutów gwałtu.
32-latek stawił się w poniedziałek przed sądem koronnym w Southwark, aby zaprzeczyć, że dwukrotnie zgwałcił kobietę w Londynie jednego dnia w grudniu 2020 r. Partey, który latem ubiegłego roku opuścił Arsenal i przeszedł do Villarreal, został oskarżony w lipcu ubiegłego roku o pięć zarzutów gwałtu i jeden zarzut napaści na tle seksualnym z lat 2021 i 2022. Wcześniej nie przyznał się do tych zarzutów, a proces wyznaczono na listopad tego roku.
Dwa nowe zarzuty gwałtu ogłoszono w lutym tego roku, a w poniedziałek sędzia Baumgartner, protokolant Westminster, zgodził się na łączne rozpatrzenie wszystkich zarzutów. Ostrzegł jednak Parteya i prawników w tej sprawie, że proces może zostać odroczony do stycznia przyszłego roku.
W sumie Partey nie przyznała się do siedmiu zarzutów gwałtu i jednego napaści na tle seksualnym w związku z zarzutami czterech różnych kobiet. Ubrany w ciemnoszare spodnie, czarny sweter nałożony na białą koszulę i eleganckie czarne buty, przemawiał, aby potwierdzić swoje imię i nazwisko oraz złożyć dwa oświadczenia o niewinności podczas poniedziałkowej rozprawy. Opuścił dok z ciemnoszarą marynarką przerzuconą przez lewe ramię.
W zeszłym miesiącu Partey był nieobecny w sądzie pokoju w Westminster, kiedy zarzuty trafiły do sędziego po raz pierwszy. Jego prawnik wskazał jednak, że nie zostanie złożony żaden wniosek o przyznanie się do winy.
Partey, który wcześniej mieszkał w Potters Bar w Hertfordshire, dołączył do Arsenalu z Atlético Madryt w 2020 roku za transfer wart około 45 milionów funtów. Opuścił klub w czerwcu 2025 roku po wygaśnięciu kontraktu. Pomocnik może zagrać przeciwko Anglii, w barwach Ghany, podczas fazy grupowej tegorocznych mistrzostw świata.
Sprawa Parteya zostanie następnie umieszczona w sądzie na rozprawie przedprocesowej 14 maja. Decyzja zostanie podjęta dokładnie w dniu rozprawy, po zatwierdzeniu sędziego.