LONDYN: Brytyjski premier Keir Starmer w poniedziałek krzykiem apelował do swoich pracowników, sygnalizując, że nie zwróci uwagi na wezwania do ustąpienia ze stanowiska po tym, jak drugi doradca złożył rezygnację w związku z decyzją o mianowaniu Petera Mandelsona na ambasadora w Stanach Zjednoczonych.
Jednak żądanie ze strony przywódcy szkockiej Partii Pracy Anasa Sarwara, aby ustąpił ze stanowiska, a także odejście drugiego starszego doradcy w ciągu tylu dni, w niewielkim stopniu powstrzymały pytania dotyczące jego oceny sytuacji i zdolności do rządzenia.
W poniedziałek brytyjski przywódca, przemawiając do pracowników swojego biura na Downing Street, starał się podnieść na duchu i zachęcić do jedności, a później otrzymał wyrazy wsparcia od swoich najwyższych ministrów i niektórych potencjalnych rywali w rządzie.
Tim Allan, szef komunikacji przy Downing Street 10, powiedział, że rezygnuje, aby zrobić miejsce dla nowego zespołu wspierającego premiera, dzień po tym, jak najbliższy doradca Starmera, Morgan McSweeney, ustąpił w związku z powiązaniami Mandelsona ze zmarłym amerykańskim przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem.
Policja sprawdza, czy Andrew przekazał Epsteinowi tajne informacje; Pałac Kensington wyraża „głęboko zaniepokojony” doniesieniami
Jednak Sarwar, przemawiając w Szkocji, gdzie poparcie dla Partii Pracy spadło od wyborów w 2024 r., powiedział, że z ciężkim sercem musiał wzywać do zmiany lidera w Londynie.
„Należy położyć kres odwróceniu uwagi i zmienić kierownictwo na Downing Street” – powiedział na konferencji prasowej.
W odpowiedzi rzecznik Downing Street powiedział, że Starmer ma „wyraźny pięcioletni mandat od Brytyjczyków na wprowadzenie zmian i to właśnie zrobi”.
Czy Andrew dzielił się sekretami?
Jak podaje BBC News, w obliczu problemów, przed którymi stoi rząd laburzystów, policja w Thames Valley rozpatruje skargę złożonej przez grupę antymonarchistyczną „Republika” w związku z rzekomym udostępnieniem poufnych materiałów przez Andrew Mountbatten-Windsora Jeffreyowi Epsteinowi.
Z e-maili opublikowanych niedawno przez rząd USA wynika, że nadawca, który prawdopodobnie był byłym księciem, przekazał raporty z wizyt w Singapurze, Hongkongu i Wietnamie oraz poufne szczegóły dotyczące możliwości inwestycyjnych.
Zgodnie z oficjalnymi wytycznymi wysłannicy handlowi mają obowiązek zachowania poufności w przypadku informacji wrażliwych, handlowych lub politycznych dotyczących ich oficjalnych wizyt.
Z materiałów, do których dotarło BBC, wynika, że z e-maili wynika, że 7 października 2010 r. Andrew przesłał Epsteinowi szczegółowe informacje na temat swoich oficjalnych nadchodzących podróży w charakterze wysłannika handlowego do Singapuru, Wietnamu, Shenzhen w Chinach i Hongkongu, gdzie towarzyszyli mu współpracownicy biznesowi Epsteina.
Wydaje się, że 30 listopada po podróży przekazał Epsteinowi oficjalne sprawozdania z tych wizyt przesłane przez jego ówczesnego specjalnego asystenta Amita Patela Epsteinowi pięć minut po ich otrzymaniu.
Williama w Arabii Południowej
Tymczasem książę William rozpoczął w poniedziałek swoją pierwszą oficjalną wizytę w Arabii Saudyjskiej, której celem było pogłębienie współpracy gospodarczej, ale która została już przyćmiona powiązaniami jego zhańbionego wuja Andrzeja z Jeffreyem Epsteinem.
Przed jego przybyciem do Riyadu Pałac Kensington przerwał lata milczenia na temat powiązań Andrew z Epsteinem, stwierdzając, że William i jego żona Catherine są „głęboko zaniepokojeni ciągłymi doniesieniami”.
Krótkie oświadczenie, które nie odnosiło się bezpośrednio do byłego księcia, wydano, gdy monarchia stanęła w obliczu ponownej presji w związku z zarzutami wynikającymi z powiązań księcia królewskiego z Epsteinem.
Opublikowano w Dawn, 10 lutego 2026 r







