Home Świat Ostatni dzień kampanii w Bangladeszu nabiera tempa

Ostatni dzień kampanii w Bangladeszu nabiera tempa

7
0

• Dziesiątki tysięcy zwolenników uczestniczy w rywalizujących ze sobą wiecach w całej Dhace • Wyborcy wybiorą prawodawców do 350-osobowego parlamentu • BNP, na którego czele stoi syn Khaledy Zii, Tarique, jest powszechnie postrzegany jako lider • Głównym rywalem BNP jest Jamaat-i-Islami, na którego czele stoi Shafiqur Rahman, sprzymierzony z Narodową Partią Obywatelską kierowaną przez studentów

DHAKA: Kampania wyborcza w Bangladeszu rozpoczęła się w poniedziałek przed głosowaniem w tym tygodniu, a rywalizujące ze sobą partie odwołują się do powstania z 2024 r., które zakończyło autokratyczne rządy szejka Hasiny.

Dziesiątki tysięcy zwolenników machających flagami wzięło udział w serii rywalizujących ze sobą wieców w rozległej stolicy Dhace, podczas gdy partie próbowały wykorzystać dziedzictwo masowego powstania i przedstawić w czwartkowych wyborach konkurencyjne wizje zmian dla 170-milionowego kraju.

Naród południowoazjatycki wybierze 350-osobowy parlament, a na głównego faworyta uznawana będzie Partia Nacjonalistyczna Bangladeszu (BNP) pod przewodnictwem Tarique Rahmana, który powrócił w grudniu po 17 latach na wygnaniu.

Głównym rywalem BNP jest Jamaat-i-Islami, największa partia islamistyczna w Bangladeszu, na której czele stoi Shafiqur Rahman i która sprzymierzyła się z Narodową Partią Obywatelską (NCP), utworzoną przez przywódców studenckich, którzy przewodzili powstaniu.

Kandydat na premiera Tarique Rahman wydawał się pewny siebie, wskakując na scenę, by przemówić do tysięcy lojalistów BNP, którzy machali flagami i symbolem partii, snopem ryżu, oraz witali swojego przywódcę jak na koncercie rockowym.

„Tylko BNP ma plan kierowania krajem i doświadczenie, jak to zrobić” – powiedział, odnosząc się do swoich zmarłych rodziców, Ziaura Rahmana i Khaledy Zii, którzy przewodzili narodowi.

„Żadna inna partia tego nie ma”. Rahman (60 l.), lepiej znany w Bangladeszu jako Tarique Zia, przejął przywództwo w BNP od swojej matki, Khaledy Zii, która zmarła w grudniu w wieku 80 lat.

Gdy przemawiał, na scenie pojawiła się policja, która obserwowała tłum ze szczytów wieżowców.

‘Sprawiedliwość’

Hasina została obalona 5 sierpnia 2024 r., po 15 latach sprawowania władzy, a rząd tymczasowy zakazał jej partii Liga Awami startowania w wyborach, co było posunięciem krytykowanym przez grupy praw człowieka.

78-latka, znana ze swoich rządów żelaznej pięści, została w listopadzie skazana na śmierć zaocznie za zbrodnie przeciwko ludzkości za śmiertelne stłumienie protestujących podczas jej nieudanych prób utrzymania się u władzy i nadal ukrywa się w Indiach.

Przywódca Jamaat-i-Islami Shafiqur Rahman, przewodzący koalicji partii islamistycznych ideologicznie sprzymierzonych z Bractwem Muzułmańskim – pod symbolem wagi – również przewodził wypełnionym zgromadzeniom.

„Jeśli Dżamaat dojdzie do władzy, wymuszenia i przemoc zostaną ograniczone” – powiedział Ashikuzzaman Shaon, 21-letni student. „Ustanawiają sprawiedliwość”. Przywódca Dżamaatu oskarżył byłą partię rządzącą o powszechne represje, ale także ostrzegł, że po jej upadku szybko pojawiły się nowe formy nadużyć.

„Część uciskanych zamieniła się w prześladowców zaledwie dzień po 5 sierpnia” – powiedział na niedzielnym wiecu, zarzucając wymuszenia i korupcję ze strony powracających polityków.

„Zwykli ludzie, właściciele firm – nawet żebracy – mają już dość. Sprawiedliwość została zesłana na wygnanie”.

„Niech żyje rewolucja”

Sojusznik Jamaat, przywódca KPK Nahid Islam, również oskarżył główne partie o ciche dzielenie się przez dziesięciolecia „biznesem wymuszenia i przestępczości”.

„Jeśli mnie wybierzesz, poświęcę się poprawie sytuacji na tym obszarze” – powiedział Islam, dziękując wspierającym kobietom.

„Jeśli przegramy, 5 sierpnia również będzie przegrany”. Zwolennicy skandowali popularne hasła powstania, m.in. „Niech żyje rewolucja!” „Niewolnictwo czy wolność?” skandowali, odpowiadając zgodnie: „Wolność, wolność!” W poniedziałek wśród tłumów znajdowała się 58-letnia Tota Mia, rikszarz, który brał udział w wiecach wszystkich stron i przyjął pragmatyczne podejście.

„Widziałem wszystkich” – powiedział. “I tym razem będę głosować na Dżamaat. Nie ma znaczenia, czy jem więcej, czy mniej, chcę po prostu pokoju. “

Opublikowano w Dawn, 10 lutego 2026 r