Home Świat Redakcje „umożliwiających” Epsteina oburzą amerykańskich prawodawców

Redakcje „umożliwiających” Epsteina oburzą amerykańskich prawodawców

3
0

• Kongresmeni twierdzą, że ktoś „dość wysoko w zagranicznym rządzie” najwyraźniej był obciążony oskarżeniem • Demokraci znoszą ustawę znoszącą przedawnienie chroniące handlarzy ludźmi w celach seksualnych • Lutnick przyznaje się do kontaktu, zaprzecza bliskim powiązaniom z Epsteinem • Komisja zbada zarzuty wobec prominentnych Norwegów

WASZYNGTON: Amerykańscy prawodawcy przeglądający niezredagowane akta dotyczące skazanego przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina wyrazili zaniepokojenie faktem, że niektóre nazwiska zostały usunięte z akt udostępnionych opinii publicznej.

Ustawa o przejrzystości akt Epsteina (EFTA) zobowiązała Departament Sprawiedliwości do ujawnienia wszystkich posiadanych dokumentów.

Wymagało ono redakcji nazwisk lub danych osobowych ofiar Epsteina, ale stwierdziło, że żadnych danych nie można „utajniać, opóźniać ani redagować ze względu na zawstydzenie, szkodę dla reputacji lub wrażliwość polityczną, w tym w odniesieniu do jakiegokolwiek urzędnika państwowego, osoby publicznej lub zagranicznego dygnitarza”.

Jamie Raskin, demokrata ze Maryland, był jednym z prawodawców Demokratów i Republikanów, którzy w poniedziałek sprawdzili niezredagowane akta Epsteina w bezpiecznej lokalizacji Departamentu Sprawiedliwości.

„Widziałem nazwiska wielu osób, które zostały zredagowane z tajemniczych, zaskakujących lub nieodgadnionych powodów” – powiedział Raskin reporterom.

„Z pewnością jest wiele nazwisk innych osób, które umożliwiły i współpracowały z Jeffreyem Epsteinem, które zostały po prostu wymazane bez wyraźnego powodu” – powiedział.

Thomas Massie, republikanin z Kentucky, powiedział, że odkrył nazwiska sześciu mężczyzn, których tożsamość została zredagowana na podstawie ujawnionych dokumentów i którzy „prawdopodobnie są oskarżeni z powodu umieszczenia ich w tych aktach”.

Ro Khanna, demokratka z Kalifornii, stwierdziła, że ​​„nie ma wyjaśnienia, dlaczego ci ludzie zostali zredagowani”.

Odmówili podania swojej tożsamości, ale Massie stwierdziła, że ​​jeden z nich „zajmuje dość wysokie stanowisko w obcym rządzie”, a Khanna stwierdziła, że ​​jeden z pozostałych „jest całkiem prominentną osobą”.

Massie i Khanna powiedzieli również, że wiele z redakcji udostępnionych akt faktycznie dokonano przed otrzymaniem dokumentów przez Departament Sprawiedliwości. Twierdzą, że korekty te mogły zostać wprowadzone wcześniej przez FBI lub prokuratorów.

Ghislaine Maxwell, była dziewczyna Epsteina, również składała zeznania z więzienia przed Kongresem, ale odmówiła odpowiedzi na jakiekolwiek pytania, stwierdzając, że przemówi tylko wtedy, gdy prezydent Donald Trump udzieli jej ułaskawienia.

„Prawo Wirginii”

Niezależnie od tego Demokraci w Kongresie wprowadzili we wtorek ustawodawstwo, które ich zdaniem wyeliminuje przedawnienie, które chroniło handlarzy ludźmi w celach seksualnych, takich jak Epstein.

Przywódca Demokratów w Senacie Chuck Schumer i przedstawicielka Teresa Leger Fernandez ogłosili tę propozycję wraz z ofiarami Epsteina i rodziną Virginii Giuffre.

Proponowana ustawa Virginia została nazwana na cześć Giuffre, jednego z najważniejszych oskarżycieli Epsteina, który w zeszłym roku popełnił samobójstwo.

„Marzeniem Virginii było zainspirowanie i umożliwienie ocalałym, aby wystąpiły w świecie, który zbyt często odwraca się od przemocy i spycha ją w cień. Chciała wnieść światło” – powiedział Sky Roberts, brat Giuffre.

Los projektu ustawy w Senacie i Izbie Reprezentantów, które są kontrolowane przez Republikanów, jest niejasny.

Tymczasem sekretarz handlu USA Howard Lutnick przyznał, że jadł lunch na prywatnej wyspie Epsteina, ale zaprzeczył bliższym powiązaniom.

Coraz większa liczba amerykańskich prawodawców wzywa Lutnicka do ustąpienia z gabinetu prezydenta Donalda Trumpa, ponieważ akta opublikowane przez Departament Sprawiedliwości zaprzeczają wcześniejszym komentarzom, jakoby ponad dwie dekady temu zerwał on powiązania z Epsteinem.

Niezależnie od tego norweski parlament zgodził się na powołanie niezależnej komisji do zbadania powiązań między Epsteinem a kilkoma prominentnymi obywatelami, od księżnej koronnej po byłego premiera, który później przewodniczył komisji wybierającej laureatów Pokojowej Nagrody Nobla.

„Utrzymanie zaufania do norweskiej służby zagranicznej, sfery politycznej i norweskiej demokracji jest absolutnie kluczowe” – powiedział poseł Per-Willy Amundsen, który stoi na czele komisji, której zadaniem jest zapewnienie przestrzegania norweskiej konstytucji.

Opublikowano w Dawn, 11 lutego 2026 r