W czwartek w Bangladeszu odbyły się pierwsze wybory od śmiercionośnego powstania w 2024 r., podczas gdy partie zmiażdżone pod rządami szejka Hasiny wracają do walki z potężnym politycznym następcą naprzeciw koalicji.
Podczas niezwykle oczekiwanych wyborów wyborcy ustawili się w kolejkach przed lokalami wyborczymi w Dhace, podczas gdy kluczowi przywódcy partii wyrazili obawę przed groźbami lub „spiskami” mającymi na celu wykolejenie głosowania.
To pierwsze wybory na świecie po rewolucji kierowanej przez osoby poniżej 30. roku życia, czyli pokolenie Z, a w przyszłym miesiącu odbędą się one w Nepalu.
Przy około 128 milionach osób uprawnionych do głosowania, frekwencja osiągnęła do południa wysoki poziom 32,88 procent w około trzech czwartych z 42 651 lokali wyborczych w całym kraju, powiedział dziennikarzom Akhtar Ahmed, starszy sekretarz Komisji Wyborczej.
Komisja Wyborcza podała, że w dniu wyborów w całym kraju rozmieszczono około 958 000 pracowników policji, wojska i sił paramilitarnych. Przed większością lokali wyborczych stacjonowali funkcjonariusze policji i wojska.
W stolicy Dhace ludzie ustawiali się w kolejce przed lokalami wyborczymi przed otwarciem lokali wyborczych o 7:30 czasu lokalnego (0130 GMT), w tym chętni uczestnicy, tacy jak Mohammed Jobair Hossain (39 l.), który powiedział, że ostatni raz głosował w 2008 r.
„Jestem podekscytowany, ponieważ po 17 latach głosujemy w sposób wolny” – powiedział Hossain, czekając w kolejce. „Nasze głosy będą miały znaczenie i znaczenie”.
„To był mój pierwszy głos” – powiedziała Shithi Goswami, lat 21, studentka Dhaka City College. Mam nadzieję, że po wszystkim, przez co przeszliśmy przez ostatnie kilka lat, nadszedł czas na coś pozytywnego.
Czołowy kandydat na premiera Tarique Rahman (60 l.) wyraził „pewność”, że jego Partia Nacjonalistyczna Bangladeszu (BNP) może odzyskać władzę w liczącym 170 milionów obywateli południowoazjatyckim państwie.
Stoi jednak przed trudnym wyzwaniem ze strony koalicji kierowanej przez partię Dżamaat-i-Islami w kraju z większością muzułmańską.
„Jeśli mieszkańcy Bangladeszu pójdą oddać głos, spiski nie odniosą skutku” – powiedział Tarique po głosowaniu.
Nie było doniesień o większej przemocy, ale przywódca BNP zginął w bójce przed lokalem wyborczym w nadmorskim mieście Khulna, a dwóch członków personelu paramilitarnego i 13-letnia dziewczyna zostali ranni, gdy przed lokalem wyborczym w Gopalganj, twierdzy Hasiny, eksplodowała bomba domowej roboty.
Lider partii Bangladesz Jamaat-e-Islami Shafiqur Rahman reaguje po oddaniu głosu w lokalu wyborczym podczas wyborów powszechnych w Bangladeszu w Dhace 12 lutego 2026 r. – AFP
Przywódca Dżamaat Shafiqur Rahman (67 l.) zorganizował zdyscyplinowaną kampanię oddolną.
Jamaat, który prowadził kampanię na rzecz sprawiedliwości i położenia kresu korupcji, wyczuwa największą szansę od dziesięcioleci, a przywódca partii Rahman twierdzi, że „zrobi wszystko, co będzie konieczne”, aby zapewnić sprawiedliwy wynik.
Eksperci ONZ ostrzegali przed głosowaniem przed „rosnącą nietolerancją, groźbami i atakami” oraz „tsunami dezinformacji”, wymierzonym szczególnie w miliony młodych młodych wyborców po raz pierwszy.
„Zakończył koszmar”
Sondaże opinii publicznej są bardzo zróżnicowane, chociaż większość daje BNP przewagę, a niektóre sugerują ostry wyścig.
Z danych policyjnych wynika, że podczas kampanii w starciach politycznych zginęło pięć osób, a ponad 600 zostało rannych.
Komisarz ds. wyborów AMM Nasir Uddin powiedział, że głosowanie przebiegało „płynnie, w sposób wolny i uczciwy”, wystąpiły „kilka drobnych zakłóceń” – zauważając, że głównym zagrożeniem była zalew dezinformacji w mediach społecznościowych.
Wyborcy stoją w kolejce, aby oddać swój głos w lokalu wyborczym podczas 13. wyborów powszechnych w Dhace, Bangladesz, 12 lutego 2026 r. – Reuters
Tymczasowy przywódca Muhammad Yunus, który ustąpi ze stanowiska po przejęciu władzy przez nowy rząd, powiedział, że głosowanie „określi przyszły kierunek rozwoju kraju”.
85-letnia laureatka Pokojowej Nagrody Nobla przewodzi narodowi Azji Południowej od czasu, gdy 15-letnie rządy Hasiny zakończyły się wraz z jej obaleniem w sierpniu 2024 r.
Jego administracja zabroniła jej partii Awami League udziału w wyborach.
Hasina (78 l.) została skazana na śmierć zaocznie za zbrodnie przeciwko ludzkości za krwawe stłumienie protestujących podczas jej ostatnich miesięcy u władzy i nadal ukrywa się w Indiach.
Yunus w przemówieniu po głosowaniu powiedział, że kraj „zakończył koszmar i rozpoczął nowy sen”.
„Duch powstania”
Opowiadał się za radykalną kartą reform demokratycznych, która miałaby zmienić to, co nazwał „całkowicie zepsutym” systemem rządów i zapobiec powrotowi do rządów jednej partii.
127 mln wyborców głosuje także w referendum nad przyjęciem propozycji dotyczących ograniczenia kadencji premiera, nowej izby wyższej parlamentu, silniejszych uprawnień prezydenta i większej niezależności sądów.
25-letni Yeasin Arafat Emon powiedział, że popiera statut, ponieważ „odzwierciedla on ducha powstania”.
Wyborcy wybiorą bezpośrednio 300 parlamentarzystów, a kolejnych 50 kobiet wybierze z list partyjnych.
Ręczne liczenie rozpoczyna się po zamknięciu lokali wyborczych o godzinie 16:30 (15:30 PKT), a pierwsze znaczące wyniki spodziewane są prawdopodobnie w ciągu nocy.
Kilku wyborców ma wątpliwości co do udziału w wyborach.
Niektórzy, jak rikszarz Chan Mia, twierdzą, że nie stać ich na podróżowanie do swoich wiosek na głosowanie i tracą codzienne dochody w Dhace. Inni, jak np. odźwierny Mohammad Sabuj, czują się rozczarowani, ponieważ impreza Hasiny jest zakazana.
Niektórzy jednak są zdeterminowani oddać głos.
„Za czasów Hasiny nie mogliśmy głosować” – powiedział Shakil Ahmed, kierowca. “To moje prawo do głosowania. Tym razem nie przegapię tego.”
Członkowie wojskowego patrolu przed lokalem wyborczym podczas 13. wyborów powszechnych w Dhace, Bangladesz, 12 lutego 2026 r. – Reuters
Następny rząd odziedziczy zrujnowaną gospodarkę drugiego co do wielkości eksportera odzieży na świecie, a także delikatne stosunki z Indiami.
Tarique z BNP – którego oboje nieżyjący już rodzice przewodzili krajowi – powiedział AFP przed głosowaniem, że jego pierwszym priorytetem, jeśli zostanie wybrany, będzie przywrócenie bezpieczeństwa i stabilności.
Ostrzegł jednak, że stojące przed nim wyzwania są ogromne i że „gospodarka została zniszczona”.
Prezydent Zardari ma nadzieję na pokojowy proces
Jak wynika z postu opublikowanego w czwartek rano na oficjalnym koncie prezydenta na platformie społecznościowej X, prezydent Asif Ali Zardari wyraził nadzieję na pokojowy przebieg wyborów w Bangladeszu.
„Prezydent Asif Ali Zardari składa najlepsze życzenia mieszkańcom Bangladeszu, ponieważ ponad 127 milionów wyborców uda się dziś do urn, aby wybrać przedstawicieli do 300 mandatów” – czytamy w oświadczeniu.
Wyraził nadzieję na „pokojowy proces, który wzmocni demokrację i stabilność” – dodał w poście.







