Home Świat Wstępne obliczenia pokazują, że w wyborach w Bangladeszu zacięta jest rywalizacja po...

Wstępne obliczenia pokazują, że w wyborach w Bangladeszu zacięta jest rywalizacja po dużej frekwencji

4
0

Nacjonalistyczna Partia Bangladeszu (BNP) i Dżamaat-i-Islami znalazły się w czwartek w zaciętej rywalizacji, jak wykazały wstępne liczenia, po tym, jak dziesiątki milionów Bangladeszów głosowało w kluczowych wyborach krajowych – pierwszych od powstania kierowanego przez pokolenie Z w 2024 r., które obaliło długoletnią premier Szejka Hasinę.

Analitycy twierdzą, że jasny wynik ma kluczowe znaczenie dla stabilności w 175-milionowym kraju po miesiącach śmiertelnych protestów przeciwko Hasinie, które zakłóciły życie codzienne i uderzyły w główne gałęzie przemysłu, w tym w sektor odzieżowy, drugiego co do wielkości eksportera na świecie.

Były to pierwsze wybory krajowe po niedawnych powstaniach poniżej 30 roku życia pod przywództwem pokolenia Z rozsianych po całym świecie, a głosowanie w Nepalu zaplanowano na przyszły miesiąc.

Liczenie rozpoczęło się w większości kabin o godzinie 16:30 (15:30 czasu PKT), zaraz po zamknięciu lokali wyborczych, a wyraźne tendencje powinny być widoczne około północy, a wyniki prawdopodobnie będą znane w piątek rano – podają urzędnicy komisji wyborczej.

Konkurencja pomiędzy byłymi sojusznikami

W wyścigu biorą udział dwie koalicje pod przewodnictwem byłych sojuszników, BNP i Jamaat, a sondaże dają BNP niewielką przewagę.

BNP prowadził w 10 mandatach, a Jamaat w siedmiu z prawie 20 mandatów, dla których dostępne były wczesne trendy, podały lokalne stacje telewizyjne. Parlament Bangladeszu, Jatiya Sangsad, ma 300 mandatów, z czego 151 wymaganych do uzyskania większości zwykłej.

Wygląda na to, że frekwencja przekroczyła 42% odnotowane w ostatnich wyborach w 2024 r. Lokalne media podały, że ponad 60% zarejestrowanych wyborców oddało głos.

Obaj kandydaci na premiera – Tarique Rahman z BNP i szef Dżamaat Shafiqur Rahman powiedzieli, że są pewni wygranej.

Obaj mężczyźni nie są ze sobą spokrewnieni.

“Jestem pewien, że wygram wybory. Wśród ludzi panuje entuzjazm w związku z głosowaniem” – powiedział reporterom Tarique Rahman, podczas gdy Shafiqur Rahman z Dżamaatu nazwał wybory „punktem zwrotnym” dla Bangladeszu i stwierdził, że ludzie pragną zmian.

Lider partii Bangladesz Jamaat-i-Islami Shafiqur Rahman przemawia do mediów po rozpoczęciu liczenia po wyborach powszechnych w Bangladeszu w Dhace 12 lutego. – AFP Hasina nazywa głosowanie farsą

Liga Awami Hasiny zostaje zakazana, a ona pozostaje na narzuconym sobie wygnaniu w długoterminowych sojuszniczych Indiach, co otwiera Chinom okno na rozszerzenie swoich wpływów w Bangladeszu w obliczu trudności w stosunkach Dhaki z New Delhi.

Krytycy twierdzą, że wyborom Hasiny często towarzyszyły bojkoty i zastraszanie.

W oświadczeniu przesłanym dziennikarzom na WhatsApp Hasina określiła wybory jako „starannie zaplanowaną farsę”, która odbyła się bez jej partii i prawdziwego udziału wyborców. Powiedziała, że ​​zwolennicy Ligi Awami odrzucili ten proces.

Wyborcy stoją w kolejce, aby oddać swój głos w lokalu wyborczym podczas 13. wyborów powszechnych w Dhace, Bangladesz, 12 lutego 2026 r. – Reuters

„Żądamy unieważnienia tych bezgłosowych, nielegalnych i niekonstytucyjnych wyborów… usunięcia zawieszenia nałożonego na działalność Ligi Awami oraz przywrócenia obywatelom praw wyborczych poprzez zorganizowanie wolnych, uczciwych i inkluzywnych wyborów pod neutralnym rządem tymczasowym” – powiedziała.

Członkowie wojskowego patrolu przed lokalem wyborczym podczas 13. wyborów powszechnych w Dhace, Bangladesz, 12 lutego 2026 r. – Reuters

Równolegle z wyborami odbyło się referendum w sprawie szeregu reform konstytucyjnych, w tym w sprawie ustanowienia neutralnego rządu tymczasowego na okresy wyborcze, przekształcenia parlamentu w dwuizbowy organ ustawodawczy, zwiększenia reprezentacji kobiet, wzmocnienia niezależności sądów i ograniczenia kadencji premiera do dwóch kadencji.

W głosowaniu wzięło udział ponad 2000 kandydatów, w tym wielu niezależnych, a udział w głosowaniu wzięło co najmniej 50 partii, co stanowi rekord kraju. Głosowanie w jednym okręgu zostało przełożone po śmierci kandydata.

Długie kolejki wyborców, duża ochrona

Nie było żadnych doniesień o większej przemocy.

Według Komisji Wyborczej w całym kraju rozmieszczono około 958 000 pracowników policji, wojska i sił paramilitarnych. Przed większością lokali wyborczych stacjonowali funkcjonariusze policji i wojska.

„Jestem podekscytowany, ponieważ po 17 latach głosujemy w sposób wolny” – powiedział 39-letni Mohammed Jobair Hossain, czekając w kolejce. „Nasze głosy będą miały znaczenie i znaczenie”.

Urzędnik wyborczy plombuje urnę wyborczą po zakończeniu głosowania w lokalu wyborczym podczas wyborów powszechnych w Bangladeszu w Dhace 12 lutego. – AFP

Wielu wyborców podzielało to zdanie, mówiąc agencji Reuters, że atmosfera była luźniejsza i bardziej świąteczna niż podczas poprzednich wyborów.

Kamal Chowdhury, lat 31, który pracuje jako kierowca w firmie w Dhace i pojechał do swojego rodzinnego miasta we wschodniej dzielnicy Brahmanbaria, aby oddać głos, powiedział: „Tutaj panuje świąteczna atmosfera”.

Przed lokalem wyborczym w Dhace, gdzie głosował szef BNP Rahman i szef rządu tymczasowego Muhammad Yunus, policjanci na koniach z kocami przy siodłach głosili: „Policja jest tutaj, głosujcie bez strachu”.

Prezydent Zardari ma nadzieję na pokojowy proces

Jak wynika z postu opublikowanego w czwartek rano na oficjalnym koncie prezydenta na platformie społecznościowej X, prezydent Asif Ali Zardari wyraził nadzieję na pokojowy przebieg wyborów w Bangladeszu.

„Prezydent Asif Ali Zardari składa najlepsze życzenia mieszkańcom Bangladeszu, ponieważ ponad 127 milionów wyborców uda się dziś do urn, aby wybrać przedstawicieli do 300 mandatów” – czytamy w oświadczeniu.

Wyraził nadzieję na „pokojowy proces, który wzmocni demokrację i stabilność” – dodał w poście.