Home Świat Izrael stara się uznać ziemię na Zachodnim Brzegu jako „własność państwową”

Izrael stara się uznać ziemię na Zachodnim Brzegu jako „własność państwową”

5
0

• Prezydencja palestyńska nazywa to posunięcie „poważną eskalacją” • Hamas potępia próbę Tel Awiwu „kradzieży i judaizacji ziem” • W izraelskich atakach zginęło 12 kolejnych osób w niecałe 24 godziny pomimo rozejmu

JEROZOLIMA: Rząd Izraela zatwierdził propozycję zarejestrowania dużych obszarów okupowanego Zachodniego Brzegu jako „własności państwowej” po raz pierwszy od izraelskiej okupacji tego terytorium w 1967 r., co stanowi wyraźne naruszenie prawa międzynarodowego, które stanowi, że mocarstwo okupacyjne nie może konfiskować ziemi na terytoriach okupowanych, podaje Al Jazeera.

Sytuację ogłosił izraelski nadawca publiczny KAN w niedzielę, kiedy siły izraelskie zabiły co najmniej 12 Palestyńczyków w mniej niż 24 godziny – podaje agencja obrony cywilnej Gazy.

Propozycję, zatwierdzoną przez izraelski gabinet bezpieczeństwa, złożyli minister finansów Bezalel Smotrich, minister sprawiedliwości Yariv Levin i minister obrony Israel Katz. „Kontynuujemy rewolucję osadniczą, aby przejąć kontrolę nad wszystkimi naszymi ziemiami” – powiedział Smotrich.

Prezydencja palestyńska ostro skrytykowała decyzję izraelskiego rządu, nazywając ją „poważną eskalacją” i twierdząc, że izraelskie posunięcie skutecznie unieważnia podpisane porozumienia i wyraźnie zaprzecza uchwałom Rady Bezpieczeństwa ONZ, podała agencja informacyjna Wafa.

Większość gruntów palestyńskich nie jest formalnie zarejestrowana, ponieważ jest to długi i skomplikowany proces, który Izrael zatrzymał w 1967 r. Rejestracja gruntów ustanawia stałą własność. Prawo międzynarodowe stanowi, że mocarstwo okupacyjne nie może konfiskować ziemi na terytoriach okupowanych.

Jednakże Katz określił to posunięcie jako „istotny środek bezpieczeństwa i zarządzania, mający na celu zapewnienie kontroli, egzekwowania prawa i pełnej swobody działania państwu Izrael na tym obszarze” – stwierdził „Jerusalem Post”.

Palestyńska grupa Hamas potępiła tę decyzję, nazywając ją próbą „kradzieży i judaizacji ziem na okupowanym Zachodnim Brzegu poprzez rejestrację ich jako tak zwanych „ziemi państwowych””.

W oświadczeniu grupa nazwała zatwierdzenie „nieważną decyzją wydaną przez nielegalne mocarstwo okupacyjne. Stanowi ona próbę narzucenia siłą osadnictwa i judaizacji w terenie, co stanowi rażące naruszenie prawa międzynarodowego i odpowiednich rezolucji ONZ”.

Faktyczna aneksja

Analitycy opisują to posunięcie jako faktyczną aneksję terytorium Palestyny, ostrzegając, że głęboko przekształci ono jego krajobraz cywilny i prawny poprzez wyeliminowanie tego, co izraelscy ministrowie nazywali długotrwałymi „przeszkodami prawnymi” w ekspansji nielegalnych osiedli.

W rozmowie z Ramallah analityk polityczny Xavier Abu Eid powiedział Al Jazeerze, że Izrael „upakowuje aneksję w jakiś rodzaj biurokratycznego posunięcia”. Powiedział, że Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w 2024 r. stwierdził, że działania Izraela są równoznaczne z aneksją okupowanego Zachodniego Brzegu.

„Ludzie powinni zrozumieć, że to nie jest tylko krok w kierunku aneksji, tego doświadczamy, kiedy dzisiaj mówimy.

Rząd Izraela wdraża swój program polityczny – politykę, która została już zaprezentowana” – powiedział.

Strajki w ramach zawieszenia broni

Agencja obrony cywilnej Gazy podała, że ​​w licznych atakach prowadzonych od świtu w niedzielę siły izraelskie zabiły co najmniej 12 osób.

Pomimo wynegocjowanego przez USA rozejmu, który w zeszłym miesiącu wszedł w drugą fazę, na terytorium Palestyny ​​nadal trwa przemoc, a Izrael i Hamas obwiniają się wzajemnie o naruszenie porozumienia.

Agencja obrony cywilnej podała, że ​​pięć osób zginęło, a kilka zostało rannych w ataku na namiot, w którym schroniły się wysiedleńcy w Dżabalii, pięć innych osób zginęło, a kilka zostało rannych w oddzielnym porannym strajku w mieście Khan Yunis na południu, a inny Palestyńczyk zginął w izraelskim ostrzale w mieście Gaza. Poza tym w izraelskich ostrzałach zginęła jedna osoba w Beit Lahia w północnej Gazie – dodał.

„Izrael nie rozumie rozejmów ani rozejmów” – powiedział Osama Abu Askar, który stracił siostrzeńca w ataku Dżabalia.

Powiedział, że ludzie zostali zabici podczas snu. Ministerstwo zdrowia Gazy podało, że od rozpoczęcia rozejmu zginęło co najmniej 601 Palestyńczyków, podczas gdy Izrael twierdził, że w tym samym okresie zginęło co najmniej czterech jego żołnierzy.

Opublikowano w Dawn, 16 lutego 2026 r