DHAKA: Koalicja pod przewodnictwem islamistów w Bangladeszu, która w tegotygodniowych sondażach straciła szansę na utworzenie kolejnego rządu, złożyła w niedzielę skargi do Komisji Wyborczej, podważając wyniki w 32 okręgach wyborczych.
Nacjonalistyczna Partia Bangladeszu (BNP), kierowana przez Tarique Rahmana – potomka jednej z najbardziej wpływowych dynastii politycznych w kraju – świętowała po czwartkowych wyborach powszechnych spektakularne zwycięstwo w liczącym 170 milionów państwie Azji Południowej.
Były to pierwsze sondaże od czasu powstania w 2024 r., które obaliło autokratyczny rząd byłej premier Szejka Hasiny.
Według Komisji Wyborczej sojusz BNP zdobył 212 mandatów w porównaniu z 77 mandatami w przypadku sojuszu pod przewodnictwem Jamaat-e-Islami.
Sojusz identyfikuje 32 okręgi wyborcze, w których ich kandydaci zostali „niesprawiedliwie pokonani”
Przywódca Dżamaatu Shafiqur Rahman przyznał w sobotę, mówiąc, że jego partia „będzie stanowić czujną, pryncypialną i pokojową opozycję”.
Oczekuje się, że we wtorek nowo wybrani parlamentarzyści złożą przysięgę, po której Rahman ma zostać kolejnym premierem kraju. Jednak w niedzielę urzędnicy Dżamaatu złożyli swoje skargi.
„Zidentyfikowaliśmy 32 okręgi wyborcze, w których nasi kandydaci zostali niesprawiedliwie pokonani” – powiedział starszy urzędnik Jamaat, Hamidur Rahman Azad.
“Dzień wyborów rozpoczął się gładko, ale zakończenia nie było takiego, jakiego się spodziewaliśmy. Fałszywe głosy, obieg czarnych pieniędzy (łapówki), groźby, napaści i ataki zepsuły atmosferę. “
Z danych policyjnych wynika, że w starciach politycznych, które miały miejsce w okresie kampanii, zginęło pięć osób, a ponad 600 zostało rannych. Jednak pomimo tygodni zamieszania przed wyborami, dzień głosowania minął bez większych niepokojów, a kraj jak dotąd zareagował na wyniki ze względnym spokojem.
Co najmniej dwie osoby zginęły w starciach po wyborach, a w kilku okręgach odnotowano rozproszone akty wandalizmu i napaści – podała policja.
Zarówno Jamaat-e-Islami, jak i sojuszniczka Narodowa Partia Obywatelska (NCP) — utworzona przez przywódców studenckich, którzy przewodzili powstaniu — donieśli o atakach na swoich zwolenników.
W piątek lojaliści NCP przemaszerowali przez kampus Uniwersytetu w Dhace przeciwko BNP.
Rzecznik policji AHM Shahadat Hossain powiedział, że do utrzymania pokoju wysłano policję.
„Ponad 150 000 funkcjonariuszy policji zostało przeszkolonych w zakresie zwalczania przemocy przed i po wyborach” – powiedział Hossain.
Komisja Wyborcza podała, że frekwencja wyniosła 59 procent w 299 z 300 okręgów wyborczych, w których odbyło się głosowanie.
Tylko siedem kobiet zostało wybranych w wyborach bezpośrednich, chociaż kolejne 50 mandatów zarezerwowanych dla kobiet zostanie przydzielonych partiom w zależności od ich udziału w głosach.
Czterech członków społeczności mniejszościowych zdobyło mandaty, w tym dwóch Hindusów – co stanowi około siedem procent populacji Bangladeszu z większością muzułmańską.
Opublikowano w Dawn, 16 lutego 2026 r








