Tymczasowy przywódca Bangladeszu Muhammad Yunus ustąpił ze stanowiska w poniedziałek podczas pożegnalnej audycji skierowanej do narodu, po czym przekazał stery wybranemu rządowi.
„Dzisiaj rząd tymczasowy ustępuje ze stanowiska” – powiedziała 85-letnia laureatka Pokojowej Nagrody Nobla. „Niech jednak rozpoczęte praktykowanie demokracji, wolności słowa i praw podstawowych nie zostanie powstrzymane”.
Yunus wróciła z narzuconego sobie wygnania w sierpniu 2024 r., kilka dni po obaleniu żelaznego rządu szejka Hasiny w powstaniu pod przewodnictwem studentów, po czym uciekła helikopterem do Indii.
„To był dzień wielkiego wyzwolenia” – powiedział. „Co to był za dzień radości! Mieszkańcy Bangladeszu na całym świecie płakali ze szczęścia”.
Od tego czasu przewodzi Bangladeszowi jako jego główny doradca, a teraz przekazuje władzę po tym, jak pogratulował Partii Nacjonalistycznej Bangladeszu (BNP) i jej przywódcy Tarique Rahmanowi „miażdżącego zwycięstwa” w zeszłotygodniowych wyborach.
„Naród, wyborcy, partie polityczne i instytucje zainteresowane stronami powiązane z wyborami dały godny pochwały przykład” – powiedział Yunus.
„Te wybory wyznaczyły punkt odniesienia dla przyszłych wyborów”.
Rahman (60 l.), szef BNP i potomek jednej z najpotężniejszych dynastii politycznych w kraju, będzie przewodzić 170-milionowemu narodowi Azji Południowej.
„Odbudowane instytucje”
Wyborcy w Bangladeszu poparli gruntowne reformy demokratyczne w ogólnokrajowym referendum, będącym kluczowym filarem programu Yunusa dotyczącego przemian po powstaniu, w tym samym dniu co wybory.
Obszerny dokument, zwany „Kartą Lipcową” od miesiąca, w którym rozpoczęło się powstanie, które obaliło Hasinę, proponuje ograniczenie kadencji premierów, utworzenie izby wyższej parlamentu, wzmocnienie uprawnień prezydenta i większą niezależność sądów.
„Nie zaczynaliśmy od zera, zaczęliśmy od deficytu” – powiedział. „Zamiatając ruiny, odbudowaliśmy instytucje i wyznaczyliśmy kierunek reform”.
W referendum zauważono, że zatwierdzenie karty sprawi, że karta będzie „wiążąca dla partii, które wygrają” wybory, zobowiązując je do jej poparcia.
Jednak przed głosowaniem kilka partii zgłaszało wątpliwości, a reformy nadal będą wymagały ratyfikacji przez nowy parlament.
Według Komisji Wyborczej sojusz BNP zdobył 212 mandatów w porównaniu z 77 mandatami w przypadku sojuszu pod przewodnictwem Dżamaat-i-Islami.
Przywódca Dżamaatu Shafiqur Rahman przyznał w sobotę, mówiąc, że jego partia „będzie stanowić czujną, pryncypialną i pokojową opozycję”.
Oczekuje się, że we wtorek nowo wybrani parlamentarzyści złożą przysięgę, po czym Tarique Rahman zostanie kolejnym premierem Bangladeszu.
Z danych policyjnych wynika, że w starciach politycznych, które miały miejsce w okresie kampanii, zginęło pięć osób, a ponad 600 zostało rannych.
Jednak pomimo tygodni zamieszania przed wyborami, dzień głosowania minął bez większych niepokojów, a kraj zareagował na wyniki ze względnym spokojem.








