Strona główna Świat Trump przysięga globalną stawkę celną w wysokości 10 procent po naganie sądu

Trump przysięga globalną stawkę celną w wysokości 10 procent po naganie sądu

2
0

Po tym, jak w piątek Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił drastyczne cła stosowane przez prezydenta Donalda Trumpa na mocy ustawy przeznaczonej do stosowania w sytuacjach nadzwyczajnych w kraju, ogłosił on, że nakłada dodatkową globalną stawkę celną w wysokości 10 procent na partnerów handlowych USA.

W rozmowie z reporterami po tym, jak Sąd Najwyższy uznał, że jego radykalne globalne cła są nielegalne, Trump powiedział, że nałoży cła, korzystając z pomocy alternatywnych organów.

„Dzisiejsza decyzja Sądu Najwyższego uczyniła prezydenta zdolnościami do regulowania handlu i nakładania ceł raczej silniejszymi i wyraźniejszymi, a nie mniejszymi” – stwierdził.

„Wstyd mi za niektórych członków Trybunału, absolutnie wstyd, że nie miałem odwagi zrobić tego, co jest dobre dla naszego kraju” – dodał Trump.

Upierając się, że orzeczenie dodało mu „potężności”, powiedział: „Aby chronić nasz kraj, prezydent może faktycznie nałożyć wyższe cła, niż ja pobierałem w przeszłości”.

Trump wykorzystał cła – podatki od importowanych towarów – jako kluczowe narzędzie polityki gospodarczej i zagranicznej.

Odegrali kluczową rolę w globalnej wojnie handlowej, którą Trump zainicjował po rozpoczęciu drugiej kadencji na stanowisku prezydenta, która zniechęciła partnerów handlowych, wpłynęła na rynki finansowe i spowodowała niepewność gospodarczą na świecie.

Prognozowano, że cła nałożone przez Trumpa wygenerują w ciągu następnej dekady biliony dolarów dochodu dla Stanów Zjednoczonych, które posiadają największą gospodarkę na świecie.

Administracja Trumpa nie udostępnia danych dotyczących pobierania ceł od 14 grudnia.

Orzeczenie Sądu Najwyższego

Sędziowie większością 6 do 3 podtrzymali decyzję sądu niższej instancji, zgodnie z którą użycie przez republikańskiego prezydenta ustawy z 1977 r. przekroczyło jego uprawnienia. Sąd Najwyższy doszedł do swojego wniosku w skardze prawnej złożonej przez przedsiębiorstwa dotknięte cłami i 12 stanów USA, w większości rządzonych przez Demokratów, przeciwko bezprecedensowemu wykorzystaniu tego prawa przez Trumpa do jednostronnego nakładania podatków importowych.

Ekonomiści z Penn-Wharton Budget Model oszacowali w piątek, że kwota zebrana w ramach ceł Trumpa opartych na międzynarodowej ustawie o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych wyniosła ponad 175 miliardów dolarów. Kwota ta prawdopodobnie musiałaby zostać zwrócona na mocy orzeczenia Sądu Najwyższego przeciwko taryfom opartym na IEEPA.

Konstytucja Stanów Zjednoczonych przyznaje Kongresowi, a nie prezydentowi, władzę nakładania podatków i ceł. Zamiast tego Trump zwrócił się do organu ustawowego, powołując się na IEEPA, aby nałożyła cła na prawie każdego partnera handlowego USA bez zgody Kongresu.

Sąd zauważył, że „gdyby Kongres miał zamiar przekazać IEEPA odrębne i nadzwyczajne uprawnienia do nakładania ceł”, „uczyniłby to wyraźnie, tak jak konsekwentnie ma to miejsce w innych statutach taryfowych”.

Trzej liberalni sędziowie Sądu Najwyższego przyłączyli się do trzech konserwatystów w piątkowym orzeczeniu, które podtrzymało decyzje sądu niższej instancji stwierdzające, że cła nałożone przez Trumpa w ramach IEEPA są nielegalne.

Trump pochwalił Bretta Kavanaugha, jedynego nominowanego przez siebie sędziego, który głosował razem z nim. Do sprzeciwu Kavanaugha dołączyli inni konserwatyści Clarence Thomas i Samuel Alito.

Prezes Sądu Najwyższego John Roberts w swojej opinii stwierdził, że „IEEPA nie zawiera żadnego odniesienia do taryf ani ceł”.

Trump nałożył dodatkowe cła na mocy innych przepisów, które nie są przedmiotem niniejszej sprawy. Z danych rządowych od października do połowy grudnia wynika, że ​​stanowią one około jednej trzeciej dochodów z ceł nałożonych przez Trumpa.

IEEPA pozwala prezydentowi regulować handel w sytuacji nadzwyczajnej w kraju.

Trump został pierwszym prezydentem, który wykorzystał IEEPA do nałożenia ceł, co jest jednym z wielu sposobów, w jaki agresywnie przesuwa granice władzy wykonawczej od czasu powrotu na urząd w tak różnych obszarach, jak tłumienie imigracji, zwalnianie urzędników agencji federalnych, rozmieszczanie wojsk krajowych i operacje wojskowe za granicą.

Trump określił cła jako niezbędne dla bezpieczeństwa gospodarczego USA, przewidując, że bez nich kraj będzie bezbronny i zrujnowany.

W listopadzie Trump powiedział reporterom, że bez jego ceł „reszta świata śmiałaby się z nas, ponieważ od lat stosowała przeciwko nam cła i nas wykorzystywała”.

Trump powiedział, że Stany Zjednoczone były molestowane przez inne kraje, w tym Chiny, drugą co do wielkości gospodarkę.

Po wysłuchaniu argumentów Sądu Najwyższego w tej sprawie w listopadzie Trump powiedział, że rozważy alternatywy, jeśli sąd wyda przeciwko niemu orzeczenie w sprawie ceł, informując dziennikarzy, że „będziemy musieli opracować plan drugiej gry”.

Sekretarz skarbu Scott Bessent i inni urzędnicy administracji powiedzieli, że Stany Zjednoczone powołają się na inne uzasadnienia prawne, aby utrzymać jak najwięcej ceł Trumpa.

Należą do nich między innymi przepis ustawowy zezwalający na cła na importowane towary zagrażające bezpieczeństwu narodowemu USA oraz przepis zezwalający na działania odwetowe, w tym cła wobec partnerów handlowych, którzy według Biura Przedstawiciela Handlowego USA stosowali nieuczciwe praktyki handlowe wobec amerykańskich eksporterów.

Żadna z tych alternatyw nie zapewniała elastyczności i bezkompromisowej dynamiki, jaką zapewniła Trumpowi IEEPA, i może nie być w stanie w odpowiednim czasie odtworzyć pełnego zakresu jego taryf.

Zdolność Trumpa do natychmiastowego nałożenia ceł na towary dowolnego partnera handlowego pod egidą jakiejś formy ogłoszonego stanu nadzwyczajnego zwiększyła jego wpływ na inne kraje.

Sprowadziło to światowych przywódców do Waszyngtonu, aby zabezpieczyć umowy handlowe, które często obejmowały obietnice wielomiliardowych inwestycji lub inne oferty zwiększonego dostępu do rynku dla amerykańskich firm.

Jednak użycie przez Trumpa ceł jako pałki w amerykańskiej polityce zagranicznej skutecznie zantagonizowało wiele krajów, w tym te od dawna uważane za najbliższych sojuszników USA.

W przeszłości IEEPA była wykorzystywana do nakładania sankcji na wrogów lub zamrażania ich aktywów, a nie do nakładania ceł. Prawo nie wspomina konkretnie słowa „taryfy”.

Departament Sprawiedliwości Trumpa argumentował, że IEEPA dopuszcza cła, upoważniając prezydenta do „regulowania” importu w sytuacjach nadzwyczajnych.

Biuro Budżetowe Kongresu oszacowało, że jeśli wszystkie obecne cła pozostaną w mocy, w tym cła oparte na IEEPA, wygenerują one około 300 miliardów dolarów rocznie w ciągu następnej dekady.

Według danych Departamentu Skarbu USA całkowite wpływy netto z ceł netto w roku finansowym 2025, który zakończył się 30 września, osiągnęły rekordową kwotę 195 miliardów dolarów.

2 kwietnia, w dniu, który Trump nazwał „Dniem Wyzwolenia”, prezydent ogłosił, jak to określił, „wzajemne” cła na towary importowane od większości partnerów handlowych USA, powołując się na IEEPA, aby zająć się, jak to określił, narodową sytuacją nadzwyczajną związaną z deficytami handlowymi USA, chociaż Stany Zjednoczone odnotowują deficyt handlowy już od dziesięcioleci.

W lutym i marcu 2025 r. Trump powołał się na IEEPA, aby nałożyć cła na Chiny, Kanadę i Meksyk, powołując się na przemyt często nadużywanego leku przeciwbólowego fentanylu i nielegalnych narkotyków do Stanów Zjednoczonych jako sytuację nadzwyczajną w skali kraju.

Trump wykorzystał swoje cła, aby uzyskać koncesje i renegocjować umowy handlowe, a także jako broń do karania krajów, które wzbudzają jego gniew w kwestiach politycznych niezwiązanych z handlem. Obejmowały one oskarżenie Brazylii wobec byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, zakupy przez Indie rosyjskiej ropy, które pomagają finansować rosyjską wojnę na Ukrainie, oraz antytaryfową reklamę kanadyjskiej prowincji Ontario.

IEEPA została przyjęta przez Kongres i podpisana przez prezydenta Demokratów Jimmy’ego Cartera. Przyjmując to rozwiązanie, Kongres nałożył dodatkowe ograniczenia na władzę prezydenta w porównaniu z poprzednią ustawą.

Sprawy dotyczące ceł toczące się przed sądami dotyczyły trzech procesów.

Amerykański Sąd Apelacyjny dla Okręgu Federalnego z siedzibą w Waszyngtonie w jednym sporze stanął po stronie pięciu małych przedsiębiorstw importujących towary, a w drugim stanach Arizona, Kolorado, Connecticut, Delaware, Illinois, Maine, Minnesota, Nevada, Nowy Meksyk, Nowy Jork, Oregon i Vermont.

Osobno sędzia federalny z siedzibą w Waszyngtonie stanął po stronie rodzinnej firmy produkującej zabawki o nazwie Learning Resources.

Reakcje na orzeczenie Sądu Najwyższego

UE oświadczyła w piątek, że analizuje orzeczenie Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych.

„Przyjmujemy do wiadomości orzeczenie… i dokładnie je analizujemy” – powiedział rzecznik UE ds. handlu Olof Gill.

„Pozostajemy w bliskim kontakcie z administracją USA, starając się uzyskać jasność co do kroków, jakie zamierza ona podjąć w odpowiedzi na to orzeczenie” – dodał.

„Firmy po obu stronach Atlantyku zależą od stabilności i przewidywalności w stosunkach handlowych”.

Tymczasem rzecznik brytyjskiego rządu powiedział, że Wielka Brytania planuje współpracować z USA, aby sprawdzić, jak uchylenie ceł Donalda Trumpa przez Sąd Najwyższy USA wpłynie na umowę handlową między obydwoma krajami.

„Będziemy współpracować z administracją, aby zrozumieć, jak orzeczenie wpłynie na cła dla Wielkiej Brytanii i reszty świata” – powiedział rzecznik, dodając, że Wielka Brytania oczekuje, że jej „uprzywilejowana pozycja handlowa z USA będzie kontynuowana”.

Kanadyjski minister odpowiedzialny za handel z USA powiedział, że orzeczenie Sądu Najwyższego USA potwierdza, że ​​opłaty były „nieuzasadnione”.

Minister handlu międzynarodowego Dominic LeBlanc zauważył jednak, że cła powodujące najwięcej bólu w Kanadzie – środki sektorowe wpływające na przemysł stalowy, aluminiowy i samochodowy – pozostały w mocy pomimo orzeczenia obiecującego Ottawie współpracę z Waszyngtonem w celu „stworzenia wzrostu i możliwości po obu stronach granicy”.

Po wydaniu wyroku giełdy w Stanach Zjednoczonych i Europie wzrosły, na czele ze wzrostem akcji spółek, których to dotyczy, w tym europejskich marek luksusowych, od LVMH po Hermes i włoskiej grupy zajmującej się luksusową odzieżą wierzchnią Moncler, a wszystkie one wzrosły po wydaniu wyroku.