Premier Shehbaz Sharif podkreślił w czwartek potrzebę zaprzestania łamania zawieszenia broni w Gazie, stwierdzając, że jest to „bardzo ważne” dla długotrwałego pokoju w rozdartej wojną Strefie.
Premier wyraził te poglądy podczas inauguracyjnego spotkania Rady Pokoju, której przewodniczy prezydent USA Donald Trump, w Waszyngtonie.
„Naród Palestyny od dawna znosi nielegalną okupację i ogromne cierpienia. Aby osiągnąć długotrwały pokój, bardzo ważne jest, aby zaprzestać łamania zawieszenia broni, aby chronić życie i przyspieszyć wysiłki na rzecz odbudowy” – podkreślił premier Shehbaz w swoim przemówieniu.
„Naród Palestyny musi sprawować pełną kontrolę nad swoją ziemią i swoją przyszłością, zgodnie z rezolucjami Rady Bezpieczeństwa ONZ” – dodał.
Premier Shehbaz powiedział dalej: „Musimy współpracować na rzecz wiarygodnej ścieżki do samostanowienia Palestyny poprzez ustanowienie niezależnego, suwerennego i sąsiadującego państwa Palestyny zgodnie z odpowiednimi rezolucjami”.
Wyraził nadzieję, że pod „wizjonerskim i dynamicznym przywództwem Trumpa zapewnimy sprawiedliwe i trwałe rozwiązanie kwestii Palestyny”.
„Dzisiaj jest dzień, który zapisze się w annałach historii, że dzięki waszym wysiłkom, dzięki waszemu niestrudzonemu wsparciu i wielkim wysiłkom zostanie osiągnięty długotrwały pokój w Gazie. (To będzie wasze dziedzictwo) w każdym czasie, który nadejdzie” – powiedział premier Shehbaz, zwracając się do Trumpa.
Spotkanie w Waszyngtonie odbyło się kilka miesięcy po zaproponowaniu zarządu we wrześniu 2025 r. Został on formalnie powołany w zeszłym miesiącu.
Zgodnie ze swoim statutem rząd USA pełni funkcję oficjalnego depozytariusza, a Trump wyznaczył Instytut Pokoju im. Donalda J. Trumpa w Waszyngtonie na siedzibę Zarządu, gdzie odbyło się dzisiejsze posiedzenie.
Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ przyjęta w połowie listopada ubiegłego roku upoważniła tę radę wraz ze współpracującymi państwami do utworzenia Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych w Gazie po zawieszeniu broni, które rozpoczęło się w październiku zgodnie z planem wspieranym przez Trumpa zaakceptowanym przez Izrael i Hamas.
Jednakże zawieszenie broni pozostaje kruche ze względu na wielokrotne naruszenia przez Izrael.
Wcześniej w swoim przemówieniu premier Shehbaz powiedział, zwracając się do Trumpa, że „niech Bóg was wynagrodzi i sprawi, że wasze wysiłki na rzecz zaprowadzenia trwałego pokoju w Gazie odniosą sukces”.
„Głęboko doceniamy Wasze wyjątkowe inicjatywy i dynamiczne przywództwo w wypracowywaniu pokojowych rozwiązań konfliktów na całym świecie. Wasza odważna dyplomacja z pewnością przyniosła spokój w wielu poważnych międzynarodowych punktach zapalnych.
„Twoja szybka i bardzo skuteczna interwencja mająca na celu osiągnięcie zawieszenia broni między Indiami a Pakistanem potencjalnie zapobiegła stracie dziesiątek milionów ludzi. Naprawdę udowodniłeś, że jesteś człowiekiem pokoju. I pozwól, że powiem, że naprawdę jesteś zbawicielem Azji Południowej” – powiedział premier Shehbaz.
Trump chwali premiera Shehbaza i CDF Munira
Przemawiając przed premierem Shehbazem, Trump wspomniał na spotkaniu o nim, a także o szefie sił zbrojnych feldmarszałku Asimie Munirze.
Trump powiedział, że popierał kandydatów w USA, ale teraz popiera także zagranicznych przywódców, po czym umieścił premiera Shehbaza wśród przywódców, których pochwalił na spotkaniu.
„Premier Sharif – lubię tego człowieka – Pakistanu. Ponieważ toczyły się pewne walki, kiedy poznałem jego i waszego feldmarszałka, wspaniałego generała, wielkiego feldmarszałka, wspaniałego faceta.
„Spotkałem się z premierem, a on powiedział przed szefową sztabu Susie Wiles… że «wiesz, nikt o tym nie wie, ale wierzę, że prezydent Trump uratował życie 25 milionów ludzi, zatrzymując wojnę między nami a Indiami»” – wspomina Trump.
Zwracając się do premiera Shehbaza, dodał: „Złożyłeś to oświadczenie… to była naprawdę piękna rzecz”.
Odnosząc się do czterodniowego konfliktu między Pakistanem a Indiami w maju 2025 r., powiedział: „Ta wojna szalała, zestrzeliwano samoloty.
„To był Pakistan i Indie i rozmawiałem z nimi obydwoma przez telefon. I znałem ich trochę. Właściwie znałem premiera Modiego bardzo dobrze. Poznałem Pakistan poprzez mały handel. Próbowali zawrzeć zbyt dobry układ i trochę się na nich zdenerwowałem.
„W końcu dostali, czego chcieli, zawarli dobry interes i udało mi się ich polubić – premiera, feldmarszałka, który jest twardym człowiekiem, twardym, dobrym wojownikiem, poważnym wojownikiem”.
Trump powiedział, że zadzwonił do Pakistanu i Indii, gdy dowiedział się o konflikcie majowym, podczas którego „zestrzelono wiele samolotów”.
„Zadzwoniłem do nich i powiedziałem, słuchajcie, nie zawrę z wami żadnych umów handlowych, jeśli tego nie załatwicie. A oni powiedzieli: «Nie, nie, nie!» To byli oboje… Robili mnóstwo interesów z USA i nagle złagodnieli. Najpierw jedno, potem drugie wycofanie się i nagle osiągnęliśmy porozumienie” – powiedział Trump.
Dodał, że ostrzegł również oba kraje przed nałożeniem 200-procentowego cła, jeśli będą kontynuować walkę.
„Jeden z nich, nie powiem który, powiedział: «Nie! Nie możesz tego zrobić». Obaj chcieli walczyć, ale gdy przyszło do stracenia dużych pieniędzy, powiedzieli: «Nie chcemy walczyć.»
„I rozwiązaliśmy to… w ciągu dwóch do trzech dni” – kontynuował Trump, zanim podziękował Shehbazowi.
„To była bardzo ważna sprawa; ludzie nie mają pojęcia. Wielu z nich twierdzi, że nie walczyli. (Ale) walczyli. Zestrzelono jedenaście odrzutowców, bardzo drogich odrzutowców” – dodał.
Trump stwierdził, że jego zdaniem „w stosunkach poczyniono duże postępy”, dodając, że Modi był „wspaniałym człowiekiem i wspaniałym facetem”.
„Wielki dzień”
Trump rozpoczął swoje przemówienie od stwierdzenia, że „to wielki dzień”.
„Wiele osób ogląda, szczególnie z innych krajów (…) Mamy dużą grupę liderów, a ci, których tu nie ma, oglądają na Zoomie. Mam nadzieję, że im się spodoba” – dodał.
Prezydent USA powiedział dalej: „To, co robimy, jest bardzo proste – pokój. Nazywa się to Radą Pokoju i chodzi w nim o – łatwe słowo do powiedzenia, ale trudne do wypowiedzenia – pokój.
„Zamierzamy to wyprodukować. Wykonaliśmy naprawdę dobrą robotę, a niektórzy z tych liderów, którzy są z nami, bardzo mi pomogli. „
Następnie powtórzył swoje żądanie rozstrzygnięcia ośmiu wojen.
„I myślę, że dziewiąty… okazał się trudniejszy. Myślałem, że to będzie najłatwiejsze. Ale podczas wojny nigdy nie wiadomo, co jest łatwe, a co nie. Ale mieliśmy świetne relacje i zaprzyjaźniłem się z wieloma ludźmi.
„I doceniam, że tu jesteście. To wspaniali ludzie, to wspaniali przywódcy” – dodał.
Trump powiedział, że Rada Pokoju jest jedną z „najważniejszych i najbardziej znaczących rzeczy, w które, jak sądzę, będę zaangażowany”, ponownie powtarzając swoje twierdzenie o rozstrzyganiu wojen.
Powiedział: „Niektóre z nich trwały 32, 34 lub 37 lat. To dużo czasu. (Ale) zakończyliśmy to w ciągu około dwóch dni, każdy z nich. Ale mamy inną pracę do wykonania i robimy to. „
Jeśli chodzi o kwestię Gazy, stwierdził, że jest ona „bardzo złożona”, pochwalając między innymi wysłannika USA Steve’a Witkoffa i jego zięcia Jareda Kushnera za „niesamowitą pracę” w tej kwestii.
Następnie stwierdził, że Rada Pokoju jest „najbardziej konsekwentną radą”.
„Na pewno pod względem władzy i prestiżu nigdy nie było nic bliskiego, bo to najwięksi światowi przywódcy” – powiedział, dodając, że prawie wszyscy przyjęli zaproszenie do zarządu, a ci nie.
„Niektórzy udają, że są trochę uroczi. To nie działa. Ze mną nie możesz bawić się uroczo” – zauważył.
„Wszyscy przyłączają się, większość natychmiast. Kilku z nich nie chcemy, ponieważ sprawiają kłopoty. Opiekuj się nimi” – dodał.
Następnie Trump ponownie zapewnił, że Rada Pokoju to „najbardziej prestiżowa rada, jaką kiedykolwiek utworzono. Wiesz, widziałem świetne zarządy korporacji. Widziałem kilka świetnych zarządów, kropka. To grosze w porównaniu z tą radą. Ponieważ mamy praktycznie każdego, kto jest głową kraju”.
Podziękował obecnym na spotkaniu przywódcom za podróżowanie na duże odległości, mówiąc, że „współpracujemy, aby zapewnić lepszą przyszłość mieszkańcom Gazy, Bliskiego Wschodu i całego świata”.
Trump zauważył, że Rada Pokoju składała się głównie z przywódców z krajów Bliskiego Wschodu i „krajów całego świata”.
„I byli też hojni w przekazywaniu pieniędzy… I nie ma nic ważniejszego niż pokój i nie ma nic mniej kosztownego niż pokój. Wiesz, kiedy idziesz na wojnę, kosztuje cię sto razy więcej niż zaprowadzenie pokoju” – dodał.
Trump po raz pierwszy zaproponował Radę Pokoju, kiedy ogłosił swój plan zakończenia wojny Izraela w Gazie. Później wyjaśnił, że kompetencje rady zostaną rozszerzone poza Gazę, aby zająć się innymi konfliktami na całym świecie.
Rada Pokoju składa się z Izraela, ale nie przedstawicieli Palestyny, a sugestia Trumpa, że Rada mogłaby ostatecznie zająć się wyzwaniami poza Gazą, wzbudziła niepokój, że może to podważyć rolę Organizacji Narodów Zjednoczonych jako głównej platformy globalnej dyplomacji i rozwiązywania konfliktów.
„Zamierzamy wzmocnić Organizację Narodów Zjednoczonych” – powiedział Trump, próbując uspokoić swoich krytyków. „To naprawdę bardzo ważne”.
Trump twierdzi, że perspektywy porozumienia z Iranem będą jasne za 10 dni
Posiedzenie Rady Pokoju odbyło się w chwili, gdy Trump grozi wojną Iranowi i rozpoczął masowe gromadzenie wojsk w regionie na wypadek, gdyby Teheran odmówił rezygnacji ze swojego programu nuklearnego.
Trump powiedział, że w ciągu 10 dni powinien wiedzieć, czy porozumienie jest możliwe. „Musimy zawrzeć znaczącą umowę” – powiedział.
Wydarzenie przypominało wiec kampanii Trumpa, przy dźwiękach muzyki z jego eklektycznej playlisty, od Elvisa Presleya po Beach Boys. Uczestnicy otrzymali czerwone czapki Trumpa.
Premier Shehbaz ląduje w Waszyngtonie
Premier Shehbaz przybył w czwartek do Waszyngtonu z oficjalną wizytą w Stanach Zjednoczonych na zaproszenie Trumpa na spotkanie.
W ramach delegacji pakistańskiej premierowi towarzyszą wicepremier i minister spraw zagranicznych Ishaq Dar, minister finansów Muhammad Aurangzeb, minister informacji Attaullah Tarar i specjalny asystent premiera Tariq Fatemi.
Oczekuje się, że oprócz udziału w posiedzeniu Rady Pokoju premier Shehbaz podczas wizyty odbędzie także spotkania z wyższymi urzędnikami amerykańskimi.
Według oficjalnego oświadczenia Kancelarii Premiera (PMO) wizyta odzwierciedla włączenie Pakistanu do Rady Pokoju, jego „skuteczną rolę w promowaniu pokoju na świecie” oraz to, co określiła jako rosnący zasięg dyplomatyczny tego kraju.
„Oprócz udziału w inauguracyjnej sesji BoP premier będzie także współpracował z wyższym kierownictwem USA, a także ze swoimi odpowiednikami obecnymi na spotkaniu” – stwierdzono w komunikacie prasowym Kancelarii Premiera (PMO) z 18 lutego.
Dodała, że okazja ta będzie okazją do dyskusji na tematy dwustronne, a także kwestie globalne będące przedmiotem wspólnego zainteresowania.
Dodatkowe raporty Syeda Irfana Razy i Anwara Iqbala. Dodatkowe informacje od AFP i Reuters








