Jak wynika z pisma udostępnionego przez biuro premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, australijski premier Anthony Albanese oświadczył, że poprze plany usunięcia Andrew Mountbatten-Windsora z linii sukcesji do brytyjskiego tronu.
W zeszłym tygodniu brytyjski urzędnik powiedział, że brytyjski rząd rozważa wprowadzenie przepisów zapewniających, że Mountbatten-Windsor, obecnie ósmy w kolejce do tronu, nigdy nie będzie królem po jego aresztowaniu w ramach policyjnego śledztwa w sprawie jego powiązań z Jeffreyem Epsteinem.
Król Karol jest nie tylko monarchą i głową państwa w Wielkiej Brytanii, ale także w Australii i 13 innych krajach.
W piśmie Albanese powiedział Starmerowi, że w świetle ostatnich wydarzeń jego rząd zgodzi się na każdą propozycję usunięcia Mountbatten-Windsor z linii sukcesji.
„Zgadzam się z Jego Królewską Mością, że prawo musi teraz zacząć obowiązywać i przeprowadzić pełne, uczciwe i właściwe dochodzenie” – napisano w jego liście. „To poważne zarzuty i Australijczycy traktują je poważnie”.
W zeszłym tygodniu Mountbatten-Windsor został zwolniony z aresztu policyjnego po aresztowaniu pod zarzutem niewłaściwego postępowania na stanowisku publicznym w związku z zarzutami, że przesyłał Epsteinowi poufne dokumenty rządowe.
Chociaż Pałac Buckingham nie został wcześniej poinformowany o aresztowaniu, król Karol oświadczył w oświadczeniu, że władze cieszą się „pełnym i szczerym wsparciem i współpracą rodziny”.
„Pozwólcie, że powiem jasno: prawo musi obowiązywać” – stwierdził monarcha w swoim oświadczeniu. „W międzyczasie moja rodzina i ja będziemy nadal pełnić nasze obowiązki i służyć wam wszystkim”.






