Strona główna Świat Groźba ze strony USA nie powstrzymuje irackiego Malikiego od ubiegania się o...

Groźba ze strony USA nie powstrzymuje irackiego Malikiego od ubiegania się o urząd premiera

4
0

BAGHDAD: Kandydat Iraku na premiera Nouri al-Maliki powiedział w poniedziałek, że nie wycofuje swojej kandydatury po tym, jak Stany Zjednoczone zagroziły mu ograniczeniem wszelkiego poparcia, jeśli wróci na to stanowisko.

Jednak Maliki próbował uspokoić Waszyngton, mówiąc, że popiera państwowy monopol na broń i mówiąc, że możliwe jest porozumienie z proirańskimi frakcjami zbrojnymi, które od dawna zagrażają interesom USA.

Przyrzekł także, że nie będzie tolerował gróźb dla misji dyplomatycznych i interesów w Iraku, jeśli zostanie premierem, ponieważ obawy przed wojną rosną w następstwie groźby USA uderzenia w sąsiedni Iran.

„Absolutnie nie mam zamiaru się wycofywać ze względu na szacunek dla mojego kraju, jego suwerenności i jego woli. Nikt nie ma prawa decydować, na kogo możemy, a na kogo nie możemy głosować” – Maliki powiedział o swojej kandydaturze.

W zeszłym miesiącu prezydent USA Donald Trump interweniował, stawiając ultimatum, że jeśli Maliki, polityk mający bliskie powiązania z Iranem, zostanie następnym premierem Iraku, Stany Zjednoczone nie będą już pomagać temu krajowi. Następnie Maliki potępił rażącą ingerencję Stanów Zjednoczonych w sprawy Iraku, podkreślając jednocześnie, że Bagdad powinien w dalszym ciągu utrzymywać dobre stosunki z USA. „Uważam, że stosunki ze stroną amerykańską są niezbędne dla postępu Iraku” – zauważył.

„W rzeczywistości to, czego chce Ameryka, nie jest niczym nowym. Takie są nasze żądania. Chcemy broni w rękach państwa. Chcemy scentralizowanych sił wojskowych. Powtarzaliśmy to wielokrotnie: chcemy jednej armii pod jednym dowództwem, bezpośrednio pod władzą państwa” – powiedział Maliki.

„Zawarcie porozumienia z proirańskimi frakcjami zbrojnymi jest całkiem możliwe” – dodał.

„Istnieją dobre podstawy do porozumienia z frakcjami”, ale nie może się to zdarzyć „przy użyciu siły, wojny lub konfrontacji” – powiedział.

Bronił także stosunków Iraku z Iranem, które, jego zdaniem, „opierają się na zasadzie poszanowania suwerenności Iraku” oraz że „wspólne interesy definiują te stosunki”.

Przyrzekł także, że jeśli zostanie premierem, zapobiegnie atakom na misje dyplomatyczne w Iraku, w obawie, że Irak może zostać wciągnięty w wojnę, jeśli Stany Zjednoczone zaatakują Iran.

Opublikowano w Dawn, 24 lutego 2026 r