We wtorek władze poinformowały, że zginęło wszystkie siedem osób na pokładzie lotniczego ambulansu Beechcraft, który rozbił się w poniedziałek w indyjskim stanie Jharkhand, w tym dwóch członków załogi, pacjent i jego krewni.
Samolot Beechcraft C90 obsługiwany przez Redbird Airways wystartował ze stolicy stanu Ranchi, ale ze względu na pogodę zażądał zmiany toru lotu – poinformowała w poniedziałek Dyrekcja Generalna Lotnictwa Cywilnego.
Następnie samolot utracił łączność i kontakt radarowy – podał regulator.
Zespoły ratownicze i medyczne pospieszyły na miejsce katastrofy, które według lokalnych mediów znajdowało się głęboko w trudno dostępnym lesie.
„Zespół lekarzy znalazł ich i stwierdził zgon” – powiedział reporterom lokalny urzędnik administracyjny Keerthishree G, dodając, że dwie z siedmiu zabitych osób to członkowie załogi.
„Wyciągnęliśmy ciała i wysłaliśmy je na sekcję zwłok i dalsze badania” – powiedział urzędnik.
Keerthishree G jest zastępcą komisarza dystryktu Chatra, w którym do wypadku doszło podczas burzy.
Organ regulacyjny poinformował, że wysłano zespół z indyjskiego Biura Badania Wypadków Lotniczych w celu zbadania przyczyny.
Większość wypadków lotniczych wynika z połączenia czynników, a według ekspertów branżowych badanie może zająć co najmniej rok.
Krewni pacjenta, Sanjay Kumar, powiedzieli reporterom, że został ranny w pożarze i początkowo przechodził leczenie w Ranchi.
„Jego stan się pogorszył, więc zabraliśmy go do Delhi helikopterem powietrznym” – powiedział Vijay Sau, jego starszy brat.
W zeszłym miesiącu w katastrofie czarterowego samolotu Learjet 45 zginęło pięć osób na pokładzie, w tym wicepremier najbogatszego stanu Maharasztra w Indiach i dwóch członków jego personelu.
Dodatkowe informacje od AFP








