Uwięzienie i doniesienia o pogarszającym się stanie zdrowia byłego premiera Imrana Khana były we wtorek przedmiotem stałej analizy brytyjskiego parlamentu.
Partnerzy z różnych partii naciskali na rząd laburzystów, aby zintensyfikował współpracę dyplomatyczną z Islamabadem i rozważył powiązanie pomocy i handlu z punktami odniesienia w zakresie praw człowieka.
Kwestię tę poruszono podczas pytań ustnych prowadzonych przez koleżankę Partii Pracy, baronową Alexandrę z Cleveden, która pytała o rozmowy z rządem Pakistanu w sprawie uwięzienia Imrana.
Odpowiadając w imieniu Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Minister Stanu Baronowa Chapman z Darlington powtórzyła, że chociaż procesy sądowe w Pakistanie leżą w gestii jej własnych władz, Wielka Brytania konsekwentnie wyrażała obawy dotyczące praw podstawowych.
„Chociaż pakistańskie procesy sądowe są oczywiście sprawą Pakistanu, nie ulega wątpliwości, że władze pakistańskie muszą szanować podstawowe wolności, w tym prawo do sprawiedliwego procesu, rzetelnego procesu, humanitarnego przetrzymywania i dostępu do odpowiedniego leczenia” – stwierdziła.
„Dotyczy to Imrana Khana, tak samo jak wszystkich obywateli Pakistanu”.
Minister dodał, że brytyjscy ministrowie i urzędnicy „regularnie podnosili” wraz ze swoimi pakistańskimi odpowiednikami potrzebę przestrzegania pakistańskiej konstytucji i międzynarodowych zobowiązań w zakresie praw człowieka, w tym w odniesieniu do Imrana.
Dostęp rodzinny i kwestie medyczne
Kilku innych badaczy podkreśliło doniesienia, że Imranowi odmówiono dostępu do prawników, członków rodziny i lekarzy i był przetrzymywany w izolatce.
Konserwatywny rówieśnik Zac Goldsmith – także były szwagier Imrana – określił sytuację jako „międzynarodowe oburzenie”, pisząc później na X, że rówieśnicy namawiali brytyjskiego ministra spraw zagranicznych do „zwiększenia aktywności”.
Podczas debaty powiedział: „Rozumiemy, że Imranowi Khanowi odmówiono dostępu do prawników, odmówiono mu dostępu do rodziny, w tym dwóch synów, odmówiono dostępu do lekarzy oraz że przetrzymywano go w izolatce, a jego stan zdrowia szybko się pogarszał”.
Goldsmith zapytał, czy Wielka Brytania powinna ponownie rozważyć swój wkład pomocowy dla Pakistanu, zauważając, że często znajdowała się wśród głównych odbiorców brytyjskiej pomocy. Zasugerował, że pomoc powinna być uzależniona od wykazania przez Islamabad wyraźnego zaangażowania w Kartę Wspólnoty Narodów, w tym niezależność sądów i praworządność.
W odpowiedzi baronowa Chapman stwierdziła, że Wielka Brytania podtrzymuje konsekwentne stanowisko, że wszyscy więźniowie powinni mieć dostęp do opieki zdrowotnej i wizyt rodzinnych oraz że przesłanie to będzie w dalszym ciągu przekazywane Islamabadowi.
Odnośnie wydatków rozwojowych zauważyła, że Wielka Brytania zmniejszyła już swój budżet pomocowy o 40 procent i że wkrótce zostaną opublikowane dalsze ogłoszenia dotyczące przydziałów dla poszczególnych krajów.
Porównanie z innymi przypadkami
Debata poruszyła także kwestię porównań z innymi głośnymi sprawami.
Minister dokonał rozróżnienia między przypadkiem uwięzionego potentata medialnego z Hongkongu Jimmy’ego Lai i Imrana, zauważając, że Lai jest obywatelem brytyjskim, co nakłada na Wielką Brytanię szczególne obowiązki konsularne, które nie mają zastosowania w ten sam sposób do obcokrajowców.
Pochodzący z Partii Pracy Lord Sikka powiedział, że kraje uważane za partnerów handlowych i obronnych Wielkiej Brytanii spotykają się z „bardzo łagodną krytyką” aktów autorytarnych.
Twierdząc, że rząd posiada narzędzia umożliwiające wywarcie nacisku na „generałów armii kontrolujących Pakistan”, zasugerował zaprzestanie pomocy i nałożenie sankcji handlowych. Zapytał, jaka zasada moralna kieruje polityką zagraniczną Wielkiej Brytanii w takich przypadkach w porównaniu z jej podejściem do takich państw jak Chiny, Iran, Rosja czy Korea Północna.
W odpowiedzi baronowa Chapman stwierdziła, że nie byłoby słuszne zaprzestanie wszelkiej pomocy dla Pakistanu, podkreślając, że takie posunięcie nie leży w stanowisku rządu.
Powiedziała, że brytyjska pomoc odpowiada na rzeczywiste potrzeby i wspiera interesy Wielkiej Brytanii, w tym współpracę w kwestiach klimatycznych i zwalczaniu terroryzmu, które określiła jako „całkowicie leżące w interesie naszego kraju”.
Lord Shaffaq Mohammed, kolega z Crossbench, odniósł się do sprawy byłego premiera Nawaza Sharifa, któremu pozwolono na wyjazd do Londynu na leczenie w 2019 r. podczas odbywania kary w Pakistanie.
Zapytał, jaka byłaby reakcja rządu, gdyby Imran zwrócił się o pozwolenie na wyjazd do Wielkiej Brytanii w celu uzyskania opieki medycznej. Baronowa Chapman odpowiedziała, że każdy taki wniosek podlega jurysdykcji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i władz imigracyjnych.
Konserwatywny rówieśnik Lord Ahmad z Wimbledonu zapytał, czy rząd mógłby ułatwić synom Imrana dostęp do ojca w trakcie leczenia.
Minister stwierdził, że co do zasady więźniowie poddawani leczeniu powinni mieć dostęp do rodziny, ale decyzje dotyczące imigracji i dostępu do więzień ostatecznie należą do władz pakistańskich.
Sądy wojskowe i powiązania handlowe
Wyraźnie widoczne były także obawy dotyczące szerszej trajektorii demokracji w Pakistanie i roli wojska.
Lord Purvis z Tweedu, członek Partii Liberalnych Demokratów, powiedział, że w następstwie protestów postawiono zarzuty i skazano kilku działaczy opozycji, i przestrzegł go przed „poważnymi obawami dotyczącymi zakresu przejęcia przez wojsko gospodarki pakistańskiej przez państwo”.
Zapytał, czy prawa człowieka zostaną wyraźnie włączone do dialogu handlowego między Wielką Brytanią a Pakistanem.
Baronowa Chapman wyraziła „bardzo poważne obawy” dotyczące funkcjonowania i przejrzystości sądów wojskowych i stwierdziła, że prawa człowieka stanowią integralną część stosunków handlowych Wielkiej Brytanii.
„Zaprzestanie wszelkiej pomocy dla Pakistanu nie byłoby właściwe” – stwierdziła.
„Jest taka potrzeba, istnieją brytyjskie interesy i współpracujemy z Pakistanem w zakresie zwalczania terroryzmu, co jest absolutnie w interesie naszego kraju”.
Demokracja i wybory
Debata zakończyła się szerszą refleksją na temat politycznej przyszłości Pakistanu.
Konserwatywny rówieśnik Lord Hannan z Kingsclere powiedział, że żaden rząd brytyjski nie może pozostać obojętny na rozwój sytuacji w Pakistanie, opisując go jako sojusznika Wspólnoty Narodów liczącej 1,5 miliona Brytyjczyków pochodzenia pakistańskiego.
Twierdził, że bez przywrócenia norm demokratycznych Pakistan będzie miał trudności z osiągnięciem stabilności i przyciągnięciem inwestycji.
Baronowa Chapman powiedziała, że Wielka Brytania wyraziła obawy dotyczące wyborów w Pakistanie w 2024 r. i będzie nadal współpracować z Islamabadem w zakresie polityki włączającej i praworządności, utrzymując jednocześnie powiązania handlowe i rozwojowe.
„Jest wiele krajów, z którymi mamy wątpliwości co do praworządności i demokracji, a mimo to utrzymujemy bliskie stosunki” – stwierdziła, dodając, że Wielka Brytania nie ogranicza swoich stosunków zagranicznych jedynie do krajów, które odzwierciedlają jej własny model rządów.







