Strona główna Świat Ambasada Pakistanu w USA gości międzywyznaniowy Iftar; goście wyrażają zaniepokojenie napięciami regionalnymi

Ambasada Pakistanu w USA gości międzywyznaniowy Iftar; goście wyrażają zaniepokojenie napięciami regionalnymi

3
0

WASZYNGTON: Z podium międzywyznaniowy iftar ambasady pakistańskiej mienił się harmonią w czwartek. Na korytarzach szeptało niepokój.

Pod żyrandolami przywódcy wiary mówili o wspólnym pochodzeniu, moralnej odpowiedzialności i pokorze. Kiedy wyciszono mikrofony i nalano herbaty, rozmowy – niemal nieuchronnie – zeszły na temat rosnącego napięcia między Pakistanem a afgańskimi talibami.

Konflikt nigdy nie wszedł do uwag formalnych. Jednak wisiało to nad niemal każdą prywatną wymianą zdań. Oficjalnie wieczór był spokojny.

„Mogę być synem Jakuba i urodzić się w domu Abrahama” – powiedział Daniel Spiro, prezes Żydowskiego Towarzystwa Dialogu Islamskiego. „Kiedy poważnie podchodzimy do kwestii międzywyznaniowych, zdajemy sobie sprawę, że możemy się nie zgadzać, nie będąc niemiłymi”.

Odrzucając to, co określił jako stereotyp zaangażowania międzywyznaniowego „kumbaya”, Spiro dodał: „Moja organizacja taka nie jest. Jeśli zostanie właściwie poprowadzona, staje się wioską przyjaciół pod przewodnictwem Boga. Różnice dają możliwości rozwoju”.

Dr Alok Shrivastav, reprezentujący Amerykańską Koalicję Hinduską i Zjednoczone Świątynie Hindudżinizmu DMV, podkreślił duchowe i cywilizacyjne znaczenie Pakistanu. „Nasze rytuały mogą się różnić, ale wszyscy jesteśmy powołani do ochrony słabych. Różnorodność nie stanowi zagrożenia” – powiedział, wyrażając nadzieję, że Hindusi i dżiniści z całego świata będą w coraz większym stopniu mogli odwiedzać święte miejsca Pakistanu. „Kiedy gromadzimy się z otwartymi sercami, odzwierciedlamy to, co najlepsze w naszej wierze”.

Międzywyznaniowy iftar w ambasadzie Pakistanu w Waszyngtonie, czwartek, 26 lutego. — Zdjęcie za pośrednictwem autora

Cytując pisma sikhijskie, Surinder Singh Gill, dyrektor Sikhów w USA, powiedział: „Aval Allah noor upaya… kaun bhale ko mande”. Wyjaśnił, że nauczanie sikhijskie wzywa do dobra wszystkich – sarbat da bhala – i doskonale pokrywa się z naukami Świętego Koranu o sprawiedliwości. „Wiara nie jest źródłem podziałów, ale mostem pokoju” – stwierdził. „Kiedy przywódcy różnych krajów stoją razem, osłabiamy siłę nienawiści”.

Ksiądz Dan Rooney, dyrektor Biura ds. Ekumenicznych i Międzyreligijnych katolickiej diecezji Arlington, zastanawiał się nad symboliką takiego wieczoru w podzielonym świecie. „Świat nas obserwuje. Kiedy się rozglądają, widzą podział” – powiedział. „Konieczne jest, abyśmy zdali sobie sprawę, co czyni nas braćmi i siostrami. Co czyni nas takimi samymi?”

Imam Talib M. Shareef, prezydent i imam Masjid Muhammad – Meczetu Narodu, uważanego za najstarszy w regionie – określił Ramazan jako „porę przebudzenia”. Cytując frazę z Koranu „min qablikum”, przypomniał uczestnikom, że post jest częścią wspólnego dziedzictwa Abrahama.

„Zanim Ramazan w ogóle przyszedł do nas, przyszedł do Adama. Jego testem była świadomość, a nie apetyt” – powiedział. Dodał, że post kieruje wierzących ku wspólnym korzeniom i wzmacnia harmonię międzywyznaniową „nie tylko przy stołach, ale w sąsiedztwie”.

Dodając perspektywę japońskiego buddyzmu, Daisaku Leslie, dyrektor Soka Gakkai International USA, mówił o międzywyznaniowym iftarze jako o momencie refleksji nad godnością każdej istoty ludzkiej. „Pokój zaczyna się, gdy ludzie uznają swoje człowieczeństwo. Dialog jest żywą praktyką, a nie tylko ceremonią” – powiedział.

Z Departamentu Stanu USA Nicole Chulick, główna zastępca asystenta sekretarza, podkreśliła, że ​​zaangażowanie Pakistanu pozostaje ważne w skali globalnej. „Zaangażowanie Pakistanu pokazuje ważną rolę, jaką może odegrać w promowaniu pokoju, nie tylko w swoim regionie, ale na całym świecie” – powiedziała, odnotowując uznanie dla udziału Pakistanu w inicjatywach takich jak Rada Pokoju (BoP). „Mamy wspólny cel, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa naszym ludziom” – dodała.

Mark Walker, główny doradca ds. globalnej wolności religijnej, podkreślił, że wolność religijna wzmacnia społeczeństwo. „Kiedy ludzie o różnych systemach przekonań wybierają jedność zamiast podejrzeń, społeczności stają się silniejsze. Ten rodzaj jedności wysyła potężne przesłanie i reprezentuje rozwiązanie, którego potrzebuje dzisiejszy świat” – powiedział. Dodał, że iftar to wspólna tradycja, która wykracza poza przestrzeganie religii i zbliża ludzi ponad podziałami wyznaniowymi.

Na zakończenie wieczoru Ambasador Rizwan Saeed Sheikh nalegał, aby publiczność wyszła poza „tolerancję” w stronę „akceptacji”. Powołując się na dziedzictwo Doliny Indusu w Pakistanie i przypominając zapewnienie Quaid-i-Azama Muhammada Alego Jinnaha: „Jesteś wolny…” – opisał Pakistan jako strażnika wielorakich tradycji wyznaniowych i potwierdził jego wysiłki na rzecz zwalczania nienawiści religijnej na arenie międzynarodowej.

„Akceptacja uznaje nasze różnice, jednocześnie potwierdzając równe prawa człowieka dla wszystkich. Ja jestem inny, ty jesteś inny, a jednak mamy tę samą godność i prawa co istoty ludzkie” – powiedział. Podkreślając rolę Pakistanu w Radzie Praw Człowieka ONZ, podkreślił zaangażowanie tego kraju w promowanie harmonii międzywyznaniowej, tolerancji i wolności wyznania.

„Ramazan to nie tylko miesiąc duchowego znaczenia i fizycznej cierpliwości” – powiedział. „Chodzi także o oczyszczenie – powstrzymywanie się od tego, czego element ludzki w nas nie chce zostać powstrzymany”.

Z dala od mikrofonów ton się zmienił. Goście z Ameryki, Turcji, Azji Południowo-Wschodniej i Europy po cichu wyrazili zaniepokojenie pogarszającą się sytuacją wzdłuż zachodniej granicy Pakistanu. Jeden z pakistańskich Amerykanów zauważył: „Mamy nadzieję, że zwyciężyją chłodniejsze głowy”.

Inni mówili o ryzyku eskalacji i błędnych obliczeń, zauważając, że niestabilność między sąsiadami odbija się daleko poza regionem. Rozmowy były wyważone, ale trwałe.

Międzywyznaniowy iftar osiągnął swój cel — propagował uprzejmość, wspólne wartości i jedność. Jednak szmery pod harmonią odsłoniły głębszą prawdę: nawet w przestrzeniach poświęconych pokojowi niepokoje wojenne towarzyszą gościom.

W przemówieniach nie było mowy o wojnie. To było obecne w rozmowach. I być może ta cicha dwoistość uchwyciła ten wieczór najuczciwiej.