Prezydent USA Donald Trump powiedział, że najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, „nie żyje”.
Jego twierdzenie pojawiło się kilka godzin po tym, jak Izrael i Stany Zjednoczone rozpoczęły atak na Iran, a także po raportach cytujących izraelskich urzędników, którzy twierdzili, że Chamenei został zamordowany.
Jednak późniejsze doniesienia irańskich mediów wskazywały, że Chamenei „niezłomnie i stanowczo dowodził terenem”.
Chamenei (86 l.) został najwyższą władzą Iranu w 1989 r. po śmierci założyciela Republiki Islamskiej, ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego.
Jako najwyższy przywódca sprawował ostateczną kontrolę nad instytucjami politycznymi, wojskowymi i religijnymi Iranu, kształtując politykę wewnętrzną i kierując stosunkami zagranicznymi.
Artykuł opublikowany w Al Jazeera stwierdza, że „krytyczne dla władzy Chameneiego jest lojalność dwóch najważniejszych irańskich instytucji bezpieczeństwa – Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) i sił paramilitarnych Basidż, które mają setkitysięcy ochotników”.
Chamenei podtrzymał konserwatywną wizję swojego poprzednika Chomeiniego, stłumiając ambicje wybieranych prezydentów, którzy dążyli do bardziej otwartej polityki w kraju i za granicą. Pod jego rządami władze stłumiły powtarzające się protesty i odsunęły na bok reformatorów nawołujących do mniejszej konfrontacji z Zachodem.
Poparł porozumienie nuklearne z 2015 r. wynegocjowane ze światowymi mocarstwami i pragmatykiem byłym prezydentem Iranu Hassanem Rouhanim, które na krótko złagodziło izolację Iranu. Jednak napięcia wzrosły, gdy prezydent USA Donald Trump odstąpił od porozumienia w 2018 r. i ponownie nałożył sankcje.
Izrael od dawna postrzegał go jako siłę destabilizującą na Bliskim Wschodzie, powołując się na jego rzekome poparcie dla sieci bojowych sojuszników.
Kiedy Izrael i Iran toczyły 12-dniową wojnę powietrzną w czerwcu 2025 r., izraelski minister obrony Israel Katz zagroził, że go zamorduje, mówiąc, że najwyższy przywódca „nie może dalej istnieć”.








