Home Świat Trump wstrząsa operacją imigracyjną w Minneapolis, podczas gdy Biały Dom stara się...

Trump wstrząsa operacją imigracyjną w Minneapolis, podczas gdy Biały Dom stara się zapanować nad szkodami

14
0

Car granic Donalda Trumpa, Tom Homan, spotkał się we wtorek z gubernatorem Minnesoty Timem Walzem po przejęciu zakrojonych na szeroką skalę operacji imigracyjnych prezydenta w Minneapolis, podczas gdy Biały Dom próbuje stłumić narodowe oburzenie w związku z drugim w tym miesiącu śmiertelnym postrzeleniem obywatela USA przez agentów federalnych.

W oświadczeniu przekazanym przez CNN Walz oświadczył, że przedstawił Homanowi priorytety stanu, w tym bezstronne dochodzenie w sprawie dwóch strzelanin i zmniejszenie liczebności 3000 żołnierzy agentów federalnych rozmieszczonych w mieście.

Homan i Walz zgodzili się „nadal pracować nad osiągnięciem tych celów” – powiedział gubernator.

Decyzja o powołaniu Homana na miejsce najwyższego funkcjonariusza Straży Granicznej Gregory’ego Bovino, który według źródeł odchodzi po przewodzeniu większości represji Trumpa w miastach pod przewodnictwem Demokratów, jest częścią szerszego resetu dokonanego przez prezydenta w związku z obawami niektórych doradców, że zabicie 37-letniego Alexa Prettiego przez agentów federalnych może pokrzyżować jego program imigracyjny.

Zadaniem Homana w Minneapolis jest „przekalibrowanie taktyki” i poprawa współpracy z urzędnikami stanowymi i lokalnymi, podało źródło powiązane z Białym Domem.

„Celem jest ograniczenie skali, a w końcu wycofanie się” – dodało źródło.

Oczekuje się, że Homan spotka się także z burmistrzem Jacobem Freyem – poinformował Trump w mediach społecznościowych.

Według tego samego źródła i urzędnika Białego Domu, prezydent spędził weekend na rozmowach ze starszymi doradcami, aby ponownie ocenić reakcję administracji na sobotnią śmierć Prettiego.

Dyskusje dotyczyły zmniejszenia liczby agentów w Minnesocie, ponownej kalibracji misji tak, aby w większym stopniu skupiała się na deportacjach, a nie na szeroko zakrojonych operacjach wykonawczych, oraz rozważeniu lepszej koordynacji z władzami stanowymi.

Według urzędnika Białego Domu Trump rozważał również, czy funkcjonariusze imigracyjni powinni mieć obowiązek noszenia kamer przy ciele, jak ma to miejsce w przypadku wielu funkcjonariuszy policji.

Poparcie dla imigracji Trumpa maleje

Zabójstwo Prettiego, pielęgniarki oddziału intensywnej terapii, w sobotę podczas dziennych protestów wielokrotnie postrzelono przez agentów Straży Granicznej, stało się dla Trumpa poważnym kryzysem politycznym i nawet niektórzy Republikanie w Kongresie wzywali do wszczęcia śledztwa.

W połączeniu ze śmiertelnym postrzeleniem 37-letniej Renee Good na początku tego miesiąca przez funkcjonariusza urzędu imigracyjnego i celnego, strzelanina Prettiego wywołała ponowny gniew w związku z agresywną taktyką agentów federalnych, którzy od tygodni włóczą się po ulicach Minneapolis.

W poniedziałek późnym wieczorem główny sędzia federalny Minnesoty zagroził zatrzymaniem pełniącego obowiązki szefa amerykańskiego urzędu imigracyjnego i celnego Todda Lyonsa w pogardzie za niezastosowanie się jego agencji do nakazów sądu nakazujących przesłuchanie niektórych zatrzymanych w sprawie kaucji.

„Cierpliwość sądu dobiegła końca” – napisał sędzia okręgowy USA Patrick Schiltz, nakazując Lyonsowi stawienie się przed nim w piątek.

Nagranie postronnego świadka przedstawiające zabójstwo Prettiego zostało szeroko rozpowszechnione, co zaprzecza początkowym twierdzeniom niektórych urzędników Trumpa, że ​​Pretti, który legalnie nosił ukrytą broń, ale nigdy jej nie dotknął przed oddaniem strzału, stanowi zagrożenie dla organów ścigania.

Z sondażu Reuters/Ipsos wynika, że ​​poparcie społeczne dla taktyki Trumpa polegającej na egzekwowaniu prawa imigracyjnego wydawało się słabnąć zarówno przed strzelaniną w Pretti, jak i po niej.

Sprawa ta postawiła Republikanów w defensywie przed listopadowymi wyborami śródokresowymi, gdy stawką jest wąska większość partii w Kongresie.

Trump w trybie kontroli szkód

W poniedziałek wieczorem prezydent odbył dwugodzinne spotkanie z Sekretarz Bezpieczeństwa Wewnętrznego Kristi Noem w Gabinecie Owalnym, po tym jak Noem poprosił o spotkanie, potwierdziło źródło poinformowane w tej sprawie. Źródło podało, że praca Noema nie jest zagrożona. O spotkaniu jako pierwszy poinformował „The New York Times”.

Typowo wojowniczy Trump w swoich wystąpieniach publicznych przybrał także bardziej ugodowy ton. Prywatne rozmowy zarówno z gubernatorem Timem Walzem, jak i burmistrzem Minneapolis Jacobem Freyem, które odbyły się w poniedziałek, określił jako produktywne, podczas gdy dwaj przywódcy Demokratów przedstawili podobnie pozytywne komentarze, co znacznie różniło się od jadu, jaki obie strony wymieniały wcześniej.

Biuro Walza poinformowało, że Trump zgodził się zlecić DHS tak, aby władze stanowe mogły przeprowadzić własne dochodzenie w sprawie strzelaniny w Pretti, natomiast Frey powiedział w X, że według jego ustaleń niektórzy agenci federalni zaczną opuszczać miasto we wtorek.

Prywatnie Trump dał do zrozumienia doradcom, że nie chce bronić działań agenta ani atakować Prettiego, po tym jak zastępca szefa sztabu Stephen Miller nazwał Prettiego „zabójcą”, a Bovino zasugerował, że ma zamiar między innymi dokonać „maskry” funkcjonariuszy.

Materiał wideo z wydarzenia zweryfikowany przez Reuters zaprzecza tym zarzutom.

Starszych doradców poproszono, aby nie atakowali Prettiego w miejscach publicznych, a prezydent rozważał możliwość zdystansowania się od publicznych komentarzy Millera i Noema, powiedział urzędnik Białego Domu.

Oczekuje się, że Bovino, który powiedział, że funkcjonariusze, którzy zabili Prettiego, byli prawdziwymi ofiarami sobotniej strzelaniny, opuści Minneapolis wraz z kilkoma rozmieszczonymi wraz z nim agentami Straży Granicznej, powiedział w poniedziałek agencji Reuters starszy urzędnik administracji.

Inna osoba zaznajomiona ze sprawą powiedziała, że ​​Bovino został pozbawiony specjalnie stworzonego tytułu „dowódcy na wolności” i wróci do swojej poprzedniej pracy jako główny agent patrolowy wzdłuż kalifornijskiego sektora El Centro na granicy amerykańsko-meksykańskiej, zanim wkrótce potem przejdzie na emeryturę.

Zapytany we wtorek o przyszłość Bovino, DHS wskazał na poniedziałkowe oświadczenie rzeczniczki Tricii McLaughlin, w którym stwierdzono: „Wódz Gregory Bovino NIE został zwolniony ze swoich obowiązków”.

Urzędnicy DHS opisali incydent jako atak Prettiego, twierdząc, że agenci strzelili w samoobronie, gdy podszedł do nich z pistoletem, mimo że wideo pokazało, jak Pretti trzyma telefon, a nie broń, gdy agenci powalili go na ziemię.

Pokazało także, jak funkcjonariusze wyjmowali mu broń z paska po tym, jak został obezwładniony, na chwilę przed tym, jak go śmiertelnie postrzelili. Pretti był licencjonowanym posiadaczem broni i mieszkał pół mili od miejsca zdarzenia.

Organizacje zajmujące się prawami dostępu do broni odrzuciły sugestię urzędników administracji Trumpa, że ​​Pretti nie powinien był być uzbrojony, co stanowi rzadki rozłam między Republikanami a jednym z ich najbardziej lojalnych bloków wyborczych w roku wyborczym.