Strona główna Świat Strategia Trumpa wobec Iranu przetrwa wyzwanie Kongresu, gdy sygnalizuje on rolę w...

Strategia Trumpa wobec Iranu przetrwa wyzwanie Kongresu, gdy sygnalizuje on rolę w sukcesji Teheranu – Świat

3
0

Niewielka liczba głosów w Izbie, która w czwartek odrzuciła ograniczenia uprawnień wojennych prezydenta, uwypukliła rosnący konflikt między podejściem prezydenta Donalda Trumpa do konfliktu z Iranem a konstytucyjną władzą Kongresu w zakresie działań wojskowych.

Izba głosowała większością 219–212 przeciwko rezolucji, która wymagałaby od prezydenta uzyskania zgody Kongresu przed rozszerzeniem amerykańskich operacji wojskowych przeciwko Iranowi. Podobna próba w Senacie nie powiodła się wcześniej, pozostawiając administracji swobodę kontynuowania dotychczasowej kampanii.

Rezolucja, wniesiona przez prawodawców obu partii, miała na celu potwierdzenie uprawnień Kongresu na mocy Konstytucji do zatwierdzania aktów wojennych. Jego porażka podkreśliła ostry podział partyzancki na Kapitolu w sprawie strategii administracji.

„Dzisiaj głosowałam za uchwałą o siłach zbrojnych, aby natychmiast położyć kres bezprawnej wojnie prezydenta Trumpa z Iranem” – powiedziała przedstawicielka Judy Chu, kalifornijska demokratka. Twierdziła, że ​​administracja nie przedstawiła „żadnego bezpośredniego zagrożenia”, które uzasadniałoby kontynuowanie działań wojennych bez zgody Kongresu. „Ta wojna pochłonęła już życie sześciu amerykańskich żołnierzy i niezliczonej liczby cywilów” – dodała.

Inny zwolennik tego rozwiązania, przedstawiciel Mike Levin, również demokrata z Kalifornii, uznał głosowanie za kwestię konstytucyjną.

„Artykuł I nie jest sugestią. To najwyższe prawo obowiązujące w tym kraju” – powiedział Levin. „Framersi nie przekazali władzy wypowiadania wojny żadnemu kierownictwu”.

Zwolennicy prezydenta argumentowali, że ograniczenie władzy administracji w trakcie konfrontacji z Iranem zagroziłoby bezpieczeństwu narodowemu.

Przedstawiciel Brian Mast, republikanin z Florydy, który przewodniczy Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów, powiedział, że uchwała w rzeczywistości wzywa prezydenta, aby „nie robił nic”, podczas gdy siły amerykańskie stoją w obliczu zagrożeń w regionie.

Trump sygnalizuje zainteresowanie zmianą przywództwa w Iranie

Podczas gdy prawodawcy debatowali na temat środka dotyczącego sił wojennych, Trump przedstawił niezwykle bezpośrednie uwagi na temat politycznej przyszłości Iranu, sugerując, że Waszyngton powinien mieć coś do powiedzenia w sprawie zmiany przywództwa w kraju.

W opublikowanym w czwartek wywiadzie dla Axios prezydent odrzucił możliwość objęcia tego stanowiska Mojtaba Chamenei, powszechnie postrzegany jako potencjalny następca Najwyższego Przywódcy Ajatollaha Alego Chamenei.

„Marnują czas. Syn Chameneiego jest zawodnikiem wagi lekkiej” – powiedział Trump. „Syn Chameneiego jest dla mnie nie do przyjęcia. Chcemy kogoś, kto przyniesie harmonię i pokój w Iranie. „

Trump zasugerował także, że Stany Zjednoczone powinny zaangażować się w kształtowanie przyszłego przywództwa Iranu.

„Muszę wziąć udział w nominacji, podobnie jak Delcy (Rodriguez) w Wenezueli” – powiedział, odnosząc się do tego, co opisał jako udaną transformację tam wspieraną przez USA na początku tego roku.

W osobnej rozmowie z Reutersem Trump powtórzył, że Stany Zjednoczone powinny odegrać rolę w ustaleniu przyszłego przywództwa Iranu.

„Chcemy być zaangażowani w proces wyboru osoby, która poprowadzi Iran w przyszłość – kogoś, kto będzie wspaniały dla ludzi, wspaniały dla kraju” – powiedział.

Analitycy twierdzą, że takie uwagi prawdopodobnie wywołają ostre reakcje w Teheranie, gdzie władza polityczna opiera się na złożonym systemie organów i instytucji duchownych, które tradycyjnie opierają się wpływom zewnętrznym.

Teheran reaguje gniewnie

Irańscy urzędnicy ostro zareagowali na komentarze i narastający konflikt.

Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi oskarżył Stany Zjednoczone o eskalację napięcia i przestrzegł, że ostatnie działania amerykańskie, w tym ataki na irańskie aktywa wojskowe, będą miały konsekwencje.

Gdy konfrontacja wkracza w szósty dzień, w Teheranie odnotowano eksplozje będące następstwem ciągłych strajków i kontrataków. Irańskie drony i rakiety wycelowały w Izrael, amerykańskie obiekty wojskowe i infrastrukturę regionalną po drugiej stronie Zatoki Perskiej, budząc obawy, że konflikt może się jeszcze bardziej rozszerzyć.