Strona główna Świat „Są niezwykle celni”: Trump oferuje przywódcom Ameryki Łacińskiej amerykańskie ataki rakietowe, aby...

„Są niezwykle celni”: Trump oferuje przywódcom Ameryki Łacińskiej amerykańskie ataki rakietowe, aby uderzyć w kartele narkotykowe – Świat

2
0

Prezydent USA Donald Trump w sobotę wezwał narody Ameryki Łacińskiej do użycia siły militarnej przeciwko „rakowi” karteli narkotykowych i zaoferował wsparcie ich amerykańskimi atakami rakietowymi wymierzonymi w przywódców narkotykowych.

Trump, prowadzący obecnie wojnę z Iranem, przedstawił zdecydowane stanowisko w sprawie wspierania interesów Waszyngtonu na półkuli zachodniej, stwierdzając, że Kuba pod przewodnictwem komunistów znajduje się „w ostatnich chwilach życia” i opowiadając się za zdecydowanymi działaniami sojuszników przeciwko przestępczości zorganizowanej nękającej region.

Formalnie powołał 17-narodową koalicję „kontrkartelową”, którą Biały Dom określił jako zobowiązanie rządów regionu do użycia „twardej siły” przeciwko zagrożeniom dla bezpieczeństwa.

„Współpracujemy z wami, aby zrobić wszystko, co musimy. Chcesz, żebyśmy użyli rakiety? Użyjemy rakiet. Są niezwykle celne” – powiedział Trump kilkunastu prawicowych przywódców z Ameryki Łacińskiej i Karaibów w swoim klubie golfowym Doral pod Miami.

„Piu” prosto do salonu – powiedział, sugerując dźwięk lecącego pocisku.

„To koniec tej osoby z kartelu. Ale zrobimy wszystko, czego potrzebujesz.”

Trump wysunął już śmiałe roszczenia w Ameryce Łacińskiej, pojmając autorytarnego przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro i współpracując z jego następcą Delcy Rodriguezem, aby przejąć wenezuelskie rezerwy ropy dla Ameryki.

Wśród przywódców uczestniczących w szczycie „Tarcza Ameryk” znajdują się libertariański prezydent Argentyny Javier Milei, Daniel Noboa z Ekwadoru i Nayib Bukele z Salwadoru – których represje związane z bezpieczeństwem są postrzegane jako wzór dla wielu w regionie.

Irene Mia, ekspertka ds. Ameryki Łacińskiej w Międzynarodowym Instytucie Studiów Strategicznych, stwierdziła, że ​​prawicowe głowy państw podzielają obawy związane z rosnącą siłą karteli narkotykowych, które uderzają w kraje do niedawna uważane za stosunkowo bezpieczne, takie jak Ekwador i Chile.

Napięta sytuacja w zakresie bezpieczeństwa, która przyczyniła się do niedawnej serii zwycięstw wyborczych prawicy w Ameryce Łacińskiej, oznacza, że ​​tendencja do interwencji USA spotkała się z mniejszym sprzeciwem niż w przeszłości, Mia powiedziała AFP.

Trump nawoływał przywódców regionalnych do użycia siły militarnej w celu wyeliminowania organizacji przestępczych, które przyrównał do raka, mówiąc: Nie chcemy, aby się rozprzestrzeniał”.

„Jedynym sposobem na pokonanie tych wrogów jest uwolnienie mocy naszych sił zbrojnych. Musimy użyć naszej armii” – powiedział.

„Nie mają pieniędzy”

Trump podwoił swoje niedawne ostrzeżenia skierowane do Kuby, której urzędnicy nie zostali zaproszeni na zgromadzenie i które, jak sugerował, może być „następne” po wyeliminowaniu przywódców Wenezueli i Iranu.

„Zaopiekuję się Kubą” – powiedział Trump przywódcom.

„Nie mają pieniędzy, nie mają ropy. Mają złą filozofię, mają zły reżim, który jest zły od długiego czasu” – powiedział amerykański prezydent, dodając: „Kuba jest w ostatnich chwilach życia”.

To ostrzeżenie pojawia się tydzień po tym, jak Trump wraz z Izraelem przeprowadził niszczycielskie ataki na Iran, wywołując regionalny konflikt, wywracając do góry nogami światowe sektory energii i transportu oraz wprowadzając chaos w zwykle pokojowe obszary Zatoki Perskiej.

Również w tym tygodniu Stany Zjednoczone i Ekwador ogłosiły wspólne działania mające na celu zwalczanie handlu narkotykami, które w ciągu zaledwie kilku lat zmieniły jeden z najbezpieczniejszych krajów w regionie w jeden z najbardziej śmiercionośnych.

Pod koniec piątku wojsko amerykańskie i Noboa osobno opublikowały wideo przedstawiające eksplozję domu w zalesionym obszarze Ekwadoru, nazywając to skutecznym ciosem wymierzonym w „narkoterrorystów”.

Oprócz Milei, Bukele i Noboa Trump gościł przywódców Boliwii, Kostaryki, Dominikany, Gujany, Hondurasu, Panamy, Paragwaju oraz Trynidadu i Tobago, a także Jose Antonio Kasta, prezydenta-elekta Chile.

Analityk Mia wskazała na pewne rażące nieobecności: Meksyk i Brazylię, na czele których obecnie stoją lewicowcy Claudia Sheinbaum i Luiz Inacio Lula da Silva.

„Bez Meksyku i Brazylii rozwiązanie problemów związanych z handlem narkotykami i zwalczaniem terroryzmu nie będzie zbyt skuteczne”, stwierdziła, biorąc pod uwagę, że meksykańskie kartele odgrywają kluczową rolę w łańcuchu dostaw narkotyków, a brazylijskie porty są kluczowymi szlakami przemytu narkotyków do Europy.

W zeszłym miesiącu meksykański baron narkotykowy Nemesio Oseguera, lepiej znany jako El Mencho, zginął w nalocie wojskowym, który doprowadził do powszechnej przemocy w Meksyku. Uzbrojeni mężczyźni podejrzani o to, że są jego zwolennikami, zablokowali autostrady w kilku stanach oraz podpalili samochody i firmy.