• Rząd brytyjski udostępnia „pierwszą transzę” dokumentów; więcej akt utajniono w związku z dochodzeniem policyjnym • Notatka z lustracji bezpośrednio ostrzegła premiera Wielkiej Brytanii o „ryzyku dla reputacji” związanym z wyborem wysłannika • Najwyżsi urzędnicy ds. bezpieczeństwa narodowego uznali proces nominacji za „niezwykły” i „dziwnie pośpieszny”
LONDYN: Rząd brytyjski opublikował w środę dokumenty wskazujące, że premier Keir Starmer został ostrzeżony o „ryzyku dla reputacji” związanym z mianowaniem Petera Mandelsona na ambasadora w Waszyngtonie ze względu na jego bliskie relacje ze skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem.
Publikacja pierwszej transzy dokumentów ożywia pytania o decyzję premiera i w niewielkim stopniu zmniejsza presję polityczną na Starmera, który już jest krytykowany w związku z nominacją i serią zwrotów w polityce.
Ponad 100-stronicowy dokument sugeruje, że wyżsi urzędnicy wyrazili obawy dotyczące Mandelsona nie tylko w związku z jego przyjaźnią z Epsteinem, ale także jego wcześniejszymi rezygnacjami z rządu i poparciem dla zacieśnienia stosunków z Chinami.
Ostatecznie Starmer zwolnił Mandelsona z uważanej za najbardziej prestiżową placówkę dyplomatyczną w Wielkiej Brytanii we wrześniu, gdy głębokość jego powiązań z Epsteinem zaczęła się wyjaśniać.
Kluczowy dokument z procesu weryfikacji, zatytułowany „Rady dla premiera, kontrole przeprowadzone 4 grudnia 2024 r.”, szczegółowo opisywał trwałość relacji po pierwotnym skazaniu Epsteina.
„Po tym, jak Epstein został po raz pierwszy skazany za pozyskanie nieletniej dziewczynki w 2008 r., ich związek trwał przez lata 2009–2011, począwszy od czasów, gdy Lord Mandelson był ministrem biznesu, aż do upadku rządu laburzystów” – czytamy w dokumencie.
Odnotowano również, że „według doniesień Mandelson przebywał w domu Epsteina, gdy przebywał w więzieniu w czerwcu 2009 r.”.
Udokumentowano także wątpliwości dotyczące procesu selekcji. Podsumowanie rozmowy telefonicznej pomiędzy radcą prawnym premiera a doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego Jonathanem Powellem ujawniło, że Powell uznał proces nominacji za „niezwykły” i „dziwnie pośpieszny”.
Z notatki wynika, że Powell wyraził obawy dotyczące „reputacji” Mandelsona w rozmowie z Morganem McSweeneyem, ówczesnym szefem sztabu premiera. Jak czytamy w dokumencie, Philip Barton, ówczesny najwyższy urzędnik w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, „również miał zastrzeżenia do tej nominacji”.
Sojusznicy Starmera próbowali umniejszać znaczenie pierwszego uwolnienia, twierdząc, że trwające dochodzenie policyjne oznacza, że niektóre z bardziej odkrywczych wymian zdań są na razie wstrzymywane.
Dalsze dokumenty mają zostać ujawnione później, co zdaniem zespołu premiera udowodni, że Mandelson okłamał urzędników co do zakresu jego relacji z Epsteinem przed jego nominacją w grudniu 2024 r.
Darren Jones, główny sekretarz skarbu Starmera, powiedział w zeszłym miesiącu prawodawcom, że ten pierwszy zestaw dokumentów nie będzie obejmował bezpośredniej korespondencji między gabinetem premiera a Mandelsonem ze względu na prowadzone śledztwo.
Kontrowersje miały już istotne konsekwencje. Mandelson, główna postać Partii Pracy, gdy ostatni raz sprawowała ona władzę ponad 15 lat temu, w lutym zrezygnował z członkostwa w Izbie Lordów ze względu na swoje powiązania z Epsteinem.
W zeszłym miesiącu został aresztowany pod zarzutem niewłaściwego postępowania na stanowisku publicznym, a następnie zwolniony za kaucją.
Starmer publicznie wyraził ubolewanie z powodu swojej decyzji, mówiąc, że weteran Partii Pracy stworzył „litanię oszustw” na temat swoich powiązań z Epsteinem. Przeprosiny w niewielkim stopniu ucichły wezwania opozycji do ustąpienia premiera w tej sprawie.
„Chociaż dokumenty wskazują na publiczne doniesienia o trwających stosunkach między Peterem Mandelsonem i Jeffreyem Epsteinem, porady nie ujawniały głębi i zakresu ich związku” – Jones powiedział parlamentowi w środę, broniąc wstępnej oceny rządu.
Opublikowano w Dawn, 12 marca 2026 r








